LI. Ignacy Loyola – trzy pułapki szatana – Jubileuszowy Rok Ignacjański

Nieprzyjaciel natury ludzkiej ciągle zakłada na nas pułapki. I choć jest ich wielka rozmaitość to sprowadzić je można do trzech podstawowych – św. Ignacy nazywa je stopniami, po których człek schodzi do dołu zagłady. Łudzenie (mamienie) jest specjalnością szatana, bo przeinacza dobro nazywając złem, piękno brzydotą czy mądrość głupotą. Jak łudzenie to i złudzenie, bo gdy człowiek spożywa owoc podany jako miły dla oka i zapowiadający przyjemność spożycia to okazuje się być cierpką jagodą.


Widzimy to w medytacji o grzechach, gdzie zachęceni jesteśmy do przypomnienia sobie ciężkość i złość grzechu … Ważyć ciężkość grzechów, patrząc na ich szpetność i na złość, jaką ma w sobie każdy popełniony grzech (Ćwiczenia duchowe nr 52.57). W potrójnym kolokwium prosimy o szczególne łaski: …abym miał wewnętrzne odczucie i poznanie swoich grzechów i odczuł wstręt do nich… abym odczuł nieład swych czynów, a brzydząc się nim poprawił się i uporządkował… prosić o poznanie świata, abym czując doń wstręt odrzucił od siebie rzeczy światowe i próżne (Ćwiczenia duchowe nr 63).


W czasie rekolekcji (i potem przez całe życie) odkrywamy strategię złego ducha, który nie odpuści najmniejszej okazji, aby zaatakować. Stąd nieustannie prosimy o poznanie podstępów złego przywódcy [Lucyfera] i o pomoc, abym się ich ustrzegł, ale nie tylko to, ale także o poznanie życia prawdziwego, które ukazuje nam najwyższy i prawdziwy Wódz [Jezus Chrystus], i o łaskę, abym go naśladował (Ćwiczenia duchowe nr 139).


Ten, który jest naszym wrogiem papuguje Boga, bo siedzi na wielkim tronie z ognia i dymu, w postacie strasznej i budzącej grozę (ot i jego specjalność – siewca strachu). Zwołuje całe zastępy złych duchów i ich rozsyła po całym świecie. Nie łudźmy się, bo nie pomijając żadnej prowincji, żadnego miejsca, żadnego stanu [ludzi], ani żadnej poszczególnej osoby. Zaczyna zastawianie pułapek tzn. każe zarzucać na ludzi sieci i łańcuchy. To nie jest polowanie w czystej postaci. To jest czynienie z ludzi niewolników(Ćwiczenia duchowe nr 140-141). I to nie poprzez łachmany, nędzę i rozpacz (choć to są zgniłe owoce tej niewoli po czasie widziane). To jest kuszenie czyli pokazywanie przed człowiekiem wizji odkrywającej jego ukryte w zranionej naturze pragnienia. Wziął Jezusa diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon» (Mt 4,8-9).


Jeśli są nieuporządkowane to ma haczyk… Kusi więc chciwością bogactw. Od tego zaczyna zazwyczaj i przeważnie tak się dzieje. Bogactw na każdym poziomie, a dokładnie stosunku serca to tychże. Serce skażone chciwością łatwiej jest popchnąć do próżnej chwały światowej i do zaszczytów (tj. pragnienie być kimś, VIP-em, brylowania, pierwszy miejsc i znajomości). To zaś prowadzi do bezmiernej pychy, która jest ślepa i ogłupia (Ćwiczenia duchowe nr 142). Usłyszałem kiedyś zdanie, które w prosty sposób ujęło te trzy stopnie kuszenia szatana: Życie jest piękne. Miejscami czarujące – jak się tych miejsc dotyka to czar znika.


Co więc pozostaje? Dla przeciwstawienia trzeba sobie wyobrazić najwyższego i prawdziwego Wodza, którym jest Chrystus, Pan nasz (Ćwiczenia duchowe nr 143). I jak On powtarzać: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz» (Mt 4,10) (por. Ćwiczenia duchowe nr 23).


o. Robert Więcek SJ


Teksty do propagowania z zaznaczeniem Autora, ale nie w celach komercyjnych. Copyright © o. Robert Więcek SJ