| strona główna | kontakt |
 
 
Środa II tygodnia adwentu, Wspomnienie obowiązkowe Św. Łucji
13 grudnia 2017r.


 
poprzednie "krótko i na temat":

Był sobie diament
31 grudnia, 2013
Nie tylko dla dzieci - opowiadanie Bożonarodzeniowe
27 grudnia, 2012
Woskowa Świeca
12 grudnia, 2012
Sytuacja na świecie i wilki
09 listopada, 2012
Znaczenie porażki
31 pazdziernika, 2012
Zachowanie wiary: nie osądzaj i nie ulegaj jazgotowi.
21 pazdziernika, 2012
Czwarty król
08 pazdziernika, 2012
Przegapić ten moment (do taty)
01 września, 2012
Ziarno kawy
29 czerwca, 2012
Bajka o gwoździach
10 czerwca, 2012
Najkrótsza nowela
19 maja, 2012
Most
08 maja, 2012
Wiemy, ale nie widzimy (europejczycy).
30 kwietnia, 2012
Utracona miłość
23 kwietnia, 2012
Wszystko, czego nie potrzebuję
04 kwietnia, 2012
Kawałek po kawałku
09 marca, 2012
Szklane oko
29 lutego, 2012
Dwa nasiona
21 lutego, 2012
Trucizna
04 lutego, 2012
Popękany dzban
03 maja, 2011
Prawo życia
02 marca, 2011
Rozgwiazdy
08 lutego, 2011
Kolorowe kredy ...
17 stycznia, 2011
Obcym wstęp wzbroniony - ciernie, gwoździe i niewinny człowiek - o darze otrzymanego przebaczenia
11 stycznia, 2011
Mój anioł - są pośród nas
03 stycznia, 2011
Jak pachnie Bóg?
22 grudnia, 2010
Drzewo kłopotów
15 grudnia, 2010
Jak sól - wypełnienie wezwania "jesteście solą ziemi"
09 grudnia, 2010
Jak w garnku - o łączeniu przeciwieństw
09 grudnia, 2010

MODLITWA

Krótko i na temat
Zachowanie wiary: nie osądzaj i nie ulegaj jazgotowi.
21 pazdziernika, 2012

 

 

z ostatniej chwili
---------------------

16 listopada, 2017
Stajemy się tym, na co patrzymy...

Otrzymałem i dzielę się, bo mnie zachwyciło... ...


11 listopada, 2017
Msza za Ojczyznę - 11 listopada 2017 Gliwice

Kilka słów refleksji nad "rozdzieraniem" Ojczyzny....
01 listopada, 2017
Na uroczystość Wszystkich Świętych


* * *(niebo)

pytając
o Niego
pytamy
o Niebo

Gliwice 24.01.2017

o...

 

 

 

Starego prałata odwiedził pewien adwokat i zapytał.

- Jak to jest w ogóle możliwe, aby zachować wiarę we współczesnym świecie? Brak chwili czasu na refleksję. Ciągle trzeba się czymś zajmować.

- Nie ma nic łatwiejszego niż utrzymanie wiary – odpowiedział stary prałat – Musisz tylko unikać dwóch rzeczy.

Pierwsza z nich to osądzanie
. Ludzie mają skłonność do tego, aby nieustannie myśleć w kategoriach chcę-nie chcę, złe-dobre, lubię-nie lubię. Widzą innych ludzi i od razu ich osądzają, porównują ze sobą, kupują różne, czasem zupełnie im zbędne, rzeczy, aby porównywać się z innymi, kto ma więcej, kto mniej, kto markowe, kto złej marki, kto biedniejszy, kto bogatszy, kto młodszy, kto starszy, kto ładniejszy, kto brzydszy. Walczą o stanowiska, zaszczyty, eksponowane miejsca. Czasem chcą wykazać się wielką świętością i pobożnością, kto bardziej pobożny, kto mniej, kto uprawia surowy tryb życia, a kto ma słabości, którym ulega. Kto lepszy, kto gorszy.

Osądzamy nie tylko siebie i innych. Także przyrodę, rzeczy, cały kosmos. Och, jaka ta pogoda brzydka, nie lubię jej, chcę, żeby odeszła, och, jaki ten świat marnie stworzony, ja bym go stworzył lepiej. Na pewno nie ma Boga, bo gdyby był, wszystko by urządził lepiej, i ja wiem jak. Wiem, co jest lepsze, a co gorsze. I tak w kółko i w kółko ludzkie myśli krążą uwięzione wewnątrz złe-dobre, lubię-nie lubię, „ja, mnie, moje”.

Kiedy Syn Boży przyszedł na świat, napotkał wielu pobożnych ludzi, którzy mieli własne wyobrażenia o pobożności, własne złe-dobre, własne chcę-nie chcę. Oni byli tak pobożni, że lepiej od Syna Bożego wiedzieli, jak należy przestrzegać zasad wiary. Chrystus nauczał ich, karmił i uzdrawiał, a oni w zamian próbowali zarzucić mu błędy teologiczne i łamanie przykazań. Lepiej od Syna Bożego wiedzieli, co powinien czynić. Obwołać się królem, rozpocząć wojnę. Ostatecznie Chrystus nie spełnił ich oczekiwań, źle wypadł w ich osądzie, więc okrutnie Go zamordowali. Tak, Syna Bożego zamordowali bardzo pobożni ludzie.

Świat jest wielkim darem Boga dla nas. Przyjmuj wszystko takie, jakie jest. Dziękuj za wszystko. Nie osądzaj Bożego daru.

- A druga rzecz, której trzeba unikać? – zapytał adwokat.

- To jazgot – odpowiedział stary prałat. – Ludzie są rozjazgotani. Wysyłają do ciebie wiele bodźców naraz, które równocześnie walczą o twoją uwagę. Chcą, żebyś coś kupił, czegoś pożądał, kogoś polubił, na kogoś głosował, kogoś potępił. W coś uwierzył, przyjął jakąś doktrynę religijną, doktrynę polityczną. Otrzymujesz tysiące informacji bez znaczenia, które mają za zadanie tylko związać twoją uwagę, słyszysz coraz głośniejszą muzykę i przekrzykujących się prezenterów. Otwiera ci się wiele okien na ekranie komputera. W ten sposób jesteś okradany ze swojego własnego życia. Przecież wszystko co masz to tylko ta chwila, w której właśnie przebywasz. Ten moment czasu. Jeśli jesteś w tym momencie uważny, jeśli kontrolujesz, co się z tobą dzieje, wtedy żyjesz naprawdę. Jeśli twoja uwaga ucieka za wieloma cudzymi bodźcami, wtedy tracisz tę chwilę, a zarazem tracisz całe swoje życie. To życie nie jest już wtedy twoje. Podąża za przypadkowymi impulsami, pożądaniami, opiniami. Staje się łupem różnych reklamodawców, sprzedawców, polityków, przywódców religijnych.

Kiedy zauważysz, że twój umysł podąża za różnymi bodźcami, że tracisz obecność w swoim własnym życiu, po prostu zrób krok wstecz. W tobie jest cisza i spokój. Bóg jest stale obecny, podtrzymuje świat w niezachwianym spokoju i ciszy. Zrób krok wstecz, a nawet na najbardziej rozjazgotanej ulicy usłyszysz śpiew ptaka.

powrót


 
MODLITWA

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI