| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek XI tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Alojzego Gonzagi
21 czerwca 2018r.
 
poprzednie felietony:

Modlitwa przed otwarciem Księgi Pisma św.
17 listopada, 2016
O równowadze słów kilka - na kanwie Mt 23,23-26
23 sierpnia, 2016
Moc płynąca z adoracji Najświętszego Sakramentu - św. Jan Paweł II
25 maja, 2016
Od bycia miłosiernym do dzieł miłosierdzia - (właściwa kolejność)
15 kwietnia, 2016
Tradycje wielkopostne - refleksja na początek Wielkiego Postu
09 lutego, 2016
Opłatek miłosierdzia i sprawiedliwości
24 grudnia, 2015
Daj - daj... - na rozpoczynający się Rok Miłosierdzia
08 grudnia, 2015
Minimalizm zabija radykalizm
04 grudnia, 2015
Wdzięczności moc - na kanwie Łk 6,27-38
11 września, 2015
Od niezrozumienia do rozumienia na kanwie Mt 13,18-23
24 lipca, 2015
Znalezione...
10 lipca, 2015
Krótki felieton na Boże Ciało
03 czerwca, 2015
Henri de Lubac, Medytacje o Kościele - o miłości do Kościoła
21 maja, 2015
Misericordiae Vultus - pp Franciszek i list o Miłosierdziu Bożym
12 kwietnia, 2015
Realny czy medialny?
29 stycznia, 2015
Kamieniołomy... - wspomnienie św. Szczepana
26 grudnia, 2014
Strażnik i strażak
23 pazdziernika, 2014
Kościół zamknięty, otwarty czy Chrystusowy
26 sierpnia, 2014
Przysięga - na kanwie Mt 5,33-37
14 czerwca, 2014
Przynależność i zaangażowanie
06 czerwca, 2014
Felieton
Od bycia miłosiernym do dzieł miłosierdzia - (właściwa kolejność)
15 kwietnia, 2016

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...
<
Jedną z pułapek zakładanych przez złego ducha to chodzenie po skrajnościach. Niedaleko tejże znajduje się zasada, którą moglibyśmy nazwać jednostronnością. Oznacza to dla naszej refleksji skupienie się przede wszystkim na jednym wymiarze i pozostawieniu odłogiem pozostałych. Gdybyśmy to przenieśli do uprawy ogrodu to gdyby ogrodnik zajął się tylko grządkami z kwiatami (rzekłbym ozdobnymi) to po jakimś czasie odkryłby, że cały ogród, łącznie z grządkami kwiatowymi jest zachwaszczony. Lub też jeśli ktoś ćwiczyłby kulturystykę i rozwijał tylko bicepsy zaniedbując pozostałe mięśnie. Owocem tego byłaby groteskowa karykatura.

Tak wiele mówi się o miłosierdziu i przechodzi od razu do dzieł miłosierdzia, które ujęto w uczynkach miłosierdzia względem ciała i duszy. Takie akcentowanie działania może być jednostronne jeśli zabraknie kontemplacji czyli „bierności” trwania, które obrazuje zakorzenienie latorośli w krzewie winnym. Wszak jeśli chcę być miłosierny to trzeba mi mieć wzór, a jest nim Ojciec miłosierny. Syn Jego, który objawia miłosierne oblicze Ojca sam zachęca: bądźcie miłosierni jak miłosierny jest wasz Ojciec niebieski.

Aby być naprawdę miłosiernym trzeba uważnie przyjrzeć się i przenieść do swego życia niesamowitą wręcz przypowieść o ojcu miłosiernym. Trzeba w tej przypowieści przeglądać się... to jest lustro miłosierdzia, w którym mamy widzieć siebie. Tu rodzi się wyobraźnia miłosierdzia, o której tak mocno mówił i do której zachęcał św. Jan Paweł II. Tak więc dotykamy fundamentu bycia-miłosiernym. To z tego fundamentu wychodzą uczynki miłosierdzia.

Powróćmy więc do dzieł miłosierdzia. Tutaj też wkraść się może pułapka jednostronności. Otóż, tak szybko i rzekłbym naturalnie przychodzi nam spoglądać na uczynki miłosierdzia względem ciała. Wymieńmy je: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać. Przyznaję, że łatwiej jest zacząć od tych i skupić się na nich jako na jedynych uczynkach miłosierdzia. Tyle z tym, czy pozostajemy na słowach czy też przechodzimy do czynów?
Człowiek składa się – najprostsza antropologia chrześcijańska – z trzech wymiarów: ciało, dusza i duch. Trzeba nam dbać o każdym z tych wymiarów. By nie było przerośniętych „mięśni” czy zachwaszczonych ogrodów. Druga lista uczynków dotyczy wymiaru ducha: grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.
Tymczasem obie listy tworzą jedną całość. Oczywiście nie wyczerpują się dzieła miłosierdzia w tych czternastu punktach. Dlatego powracam do wyobraźni miłosierdzia, albowiem Ojciec niebieski spogląda na każdego i działa odpowiednio do jego możliwości. Trwając przy Bogu stajemy się coraz bardziej miłosierni i nie zabraknie nam inwencji twórczej w dokonywaniu dzieł miłosierdzia.

o. Robert Więcek SJ

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI