| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek II tygodnia adwentu, Wspomnienie obowiązkowe Św. Łucji
13 grudnia 2018r.


 
poprzednie "perełki":

Hierarchia środków w zdążaniu do celu
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (III)
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (II)
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (I)
03 pazdziernika, 2011
Czysta intencja
28 lutego, 2011
Być człowiekiem modlitwy (w szkole św. Ignacego)
29 stycznia, 2011
Uszanować pragnienie (w szkole św. Ignacego)
28 stycznia, 2011
Do każdego wedle jego miary… (w szkole św. Ignacego)
03 stycznia, 2011
Praesupponendum czyli złota reguła komunikacji międzyosobowej
21 grudnia, 2010
Lek na wiele dolegliwości
21 grudnia, 2010
Złota reguła św. Ignacego
21 grudnia, 2010

DUCHOWOŚĆ IGN.

Duchowość Ignacjańska - perełki ignacjańskie
Być człowiekiem modlitwy (w szkole św. Ignacego)
29 stycznia, 2011

 

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało
Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki
Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną
Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

Znamy Dzieje Apostolskie. To z nich przyglądamy się sposobowi przeżywania wiary w pierwotnych wspólnotach chrześcijańskich. Zrodziło się w moim sercu pytanie o to, co najistotniejsze w łukaszowych opisach pierwszych wspólnot uczniów Chrystusa.

Klimat modlitwy

Odkryciem jest fakt, że całe Dzieje Apostolskie przeniknięte są duchem modlitwy – cokolwiek się dzieje, czy to małe czy duże wydarzenie, otoczone jest klimatem rozmodlenia, stawania przed Panem, poddawania się działaniu Ducha Świętego. W jakichkolwiek wyborach dostrzega się modlitwę jako pierwszy krok, pierwszy i podstawowy krok w postępowaniu na drodze Pańskiej. Chrześcijanie zaś przedstawieni są jako ludzie modlitwy!
W naszych rozważaniach nad duchem św. Ignacego nie może zabraknąć pytania o modlitwę, o to, co dla Założyciela Towarzystwa Jezusowego oznacza być człowiekiem modlitwy.
Autor książeczki Ćwiczeń Duchowych uczy w niej wiele postaw i podaje swoją „metodę” modlitwy. Postaram się wyciągnąć kilka takich postaw, abyśmy mogli uczyć się bycia chrześcijaninem, bycia człowiekiem modlitwy, bo rodzimy się ludźmi i nimi się stajemy.

Bezpośrednio z Bogiem

W swej metodzie Ignacy zachęca, aby na koniec każdej modlitwy człowiek przeprowadził tzw. rozmowę końcową, którą należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela [CD 54]. Na samym początku wspomnę, że święty Ignacy jest daleki od postawy robienia z Pana Boga „kumpla”, którego można po plecach poklepać. Jego szacunek do Pana znajdziemy na każdej stronie Ćwiczeń Duchowych, a współczesnemu człowiekowi może wydawać się nawet przesadzony. Jednak, autor tej książeczki wie doskonale, że to Stwórca działa bezpośrednio ze swoim stworzeniem, a stworzenie ze swoim Stwórcą i Panem [CD 15]. Być człowiekiem modlitwy to znać swoje miejsce, akceptować je i uczynić z niego miejsce spotkania z Panem. To zachowanie właściwych proporcji między Stwórcą i stworzeniem.
Być człowiekiem modlitwy to, w duchu ignacjańskim, nieustanne poszukiwanie i znajdowanie woli Bożej. A nie jest to bezmyślne bieganie albo rzucanie się jak ryba wyrzucona na brzeg morza. Idzie o to, aby w tym poszukiwaniu woli Bożej sam Stwórca i Pan udzielał się duszy sobie oddanej i ogarniał ją ku swej miłości i chwale, a także przysposabiał ją ku tej drodze, na której będzie mu mogła lepiej służyć [CD 15]. Być człowiekiem modlitwy to zaufać, że On nad wszystkim czuwa, że się o wszystko troszczy, że Bóg sam powie „co i kiedy” należy zrobić. To relacja dziecka do Ojca, dziecka zawierzającego wszystko swemu rodzicowi.

W szkole Maryi

Warto też pójść do „szkoły Maryi” i tam uczyć się bycia człowiekiem modlitwy. W swojej ewangelii ukazuje nam Łukasz (ten sam, który napisał Dzieje Apostolskie), że Maryja zachowywała i rozważała w swym sercu wszystko, co stało się Jej udziałem.
Dla człowieka modlitwy nie ma ani chwili do stracenia, aby zachwycić się Bogiem, aby, jak zachęca Ignacy stawać w obecności Bożej. I wcale nie jest to zaproszenie do przesiadywania w kościele godzinami!
Innymi słowy idzie o dostrzeganie Boga we wszystkim, a wszystkiego w Bogu, bo to ostatni etap i cel naszego spotkania z Panem w modlitwie.

o. Robert Więcek SJ

powrót


 
DUCHOWOŚĆ IGN.

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI