| strona główna | kontakt |
 
 
Środa XXV tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Świętych męczenników Kosmy i Damiana, świętych męczenników Wawrzyńca Ruiz i Towarzyszy
26 września 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Niepokój – od Boga czy od złego? - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 27 września 2018
26 września, 2018
Tylko się rusz! - Łukaszowe pięciominutówki na środę 26 września 2018
25 września, 2018
Być pełnym - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 25 września 2018
24 września, 2018
Wydawać się - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 24 września 2018
23 września, 2018
Przeżuwaj uważnie i codziennie - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 22 września 2018
21 września, 2018
Co/kto w mym sercu? - medytacja biblijna na 25. niedzielę zwykłą – 23 września 2018
20 września, 2018
Dar Boży czy ofiara losu - medytacja biblijna na święto Mateusza Apostoła i Ewangelisty – 21 września 2018
20 września, 2018
Miłosierdzie w praktyce - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 20 września 2018
19 września, 2018
Pokolenie mądrości czy głupoty? - Łukaszowe pięciominutówki na środę 19 września 2018
18 września, 2018
Przez Matkę do Syna - medytacja biblijna na święto Stanisława Kostki – 18 września 2018
17 września, 2018
Wszyscy są wybrani - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 17 września 2018
16 września, 2018
Owoc Golgoty w codzienności - medytacja biblijna na Matki Bożej Bolesnej – 15 września 2018
14 września, 2018
Tyle na marne? - medytacja biblijna na 24. niedzielę zwykłą – 16 września 2018
13 września, 2018
Droga dobrze oznakowana - medytacja biblijna na święto Podwyższenia Krzyża – 14 września 2018
13 września, 2018
Wdzięczności moc - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 13 września 2018
12 września, 2018
Spełniający się ów dzień - Łukaszowe pięciominutówki na środę 12 września 2018
11 września, 2018
Pan sam przez nas - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 11 września 2018
10 września, 2018
Uschłe i ożywiane miejsca - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 10 września 2018
09 września, 2018
Bez przypadku - medytacja biblijna na święto Narodzenia NMP – 8 września 2018
07 września, 2018
Rozwiązane języki - medytacja biblijna na 23. niedzielę zwykłą – 9 września 2018
06 września, 2018
Umrzeć nie możemy - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 25 listopada 2017
24 listopada, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 20,27-40

Wówczas podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę. Jezus im odpowiedział: Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa "O krzaku", gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją. Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: Nauczycielu, dobrześ powiedział, bo już o nic nie śmieli Go pytać.

Zagadnęli... wymyślili...

Nie potrafią tak naprawdę rozmawiać. Zagadnąć czyli rzucić kamyk do ogródka drugiego, to rzucić kamyk na ścieżce górskiej i uciekać, by nie dostać innymi toczącymi się kamieniami. Zagadnąć czyli sprowokować, postawić kogoś w kłopotliwej sytuacji, wręcz sytuacji bez wyjścia.
Zagadnęli i słuchać nie chcieli. W poprzednim fragmencie faryzeusze i uczeni w Piśmie czyhali na życie Jezusa. Saduceusze choć robią coś innego (bo pozornie chcą rozmawiać, pytają się itd.), ale chodzi im o to samo, a mianowicie by pochwycić Jezusa w mowie.
Ci, co nie chcą słuchać (gdyż chodzi o słuchanie, a nie o mówienie) wymyślają swoje bajki na potwierdzenie własnych teorii. Starają się tak uprzykrzyć życie kogoś, kto chce z nimi rozmawiać, aby odechciało mu się to czynić. Przecież ta opowieść wydaje się być totalnie nieprawdopodobna (choć teoretycznie jest możliwa).
Wymyślili ją dla potwierdzenia swoich wymysłów. Po całych możliwych perypetiach i powiązaniach zadają Jezusowi pytanie: przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę. Wykazać chcą bezsens zmartwychwstania.
Pan zaś, jak to zwykł czynić, nie obrusza się na nich, lecz cierpliwie tłumaczy. Daje im przykład biblijny, który musieli znać i który skrzętnie omijali. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa "O krzaku", gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba.

Uczestnicy zmartwychwstania

Skoro nie ma zmartwychwstania to oznacza, że śmierć zwyciężyła, że jest końcem definitywnym, a wtedy życie nasze jakże jest marne i żałosne w swej wymowie. Skoro nie ma zmartwychwstania to istotnie nie ma sensu życia na ziemi. Skoro nie ma zmartwychwstania to piękno (naszego) stworzenia i ogrom miłości w darze (naszego) zbawienia są ułudne!
Żyjemy, bo nasz Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Śmierć w Jezusie Chrystusie została pokonana. Nie jest końcem, a początkiem. Dlaczego? Bo wszyscy bowiem dla niego żyją, wszyscy w Nim mają życie. Grzech zabija, a Jego Krew przywraca nas do życia. Grzech chce nam odebrać nadzieję zmartwychwstania – życia wiecznego.
W Chrystusie choć na tym świecie jesteśmy to nie jesteśmy dziećmi tego świata. Żyjemy, pracujemy i odpoczywamy, budujemy i burzymy, siejemy i zbieramy na tym świecie, jednak nasz świat jest gdzie indziej. Ku niemu zmierzamy dzień za dniem. W Chrystusie zakorzenieni już umrzeć nie możemy. Spełnia się, a dokładnie wypełniamy się „Bogiem” po brzegi. Są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI