| strona główna | kontakt |
 
 
Sobota XIV tygodnia okresu zwykłego, Święto Św. Benedykta Opata
11 lipca 2020r.
 
poprzednie:

Droga nawiedzenia - wejdźcie na nią - kazanie odpustowe 10.05.2020 Gliwice
14 maja, 2020
Nie tylko o krzewie winnym - kazanie na 13 maja 2020 Gliwice
14 maja, 2020
Patriotyzm i matka - konferencja 3/2020 Gliwice odpust
08 maja, 2020
Mater Dei... nobis... - kazanie na III dzień trzydniówki przed odpustem Matki Dobrej Drogi w sanktuarium w Gliwicach
08 maja, 2020
Różaniec w ręku - konferencja 2/2020 Gliwice odpust
07 maja, 2020
Electa - kazanie na II dzień trzydniówki przed odpustem Matki Dobrej Drogi w sanktuarium w Gliwicach
07 maja, 2020
Fenomen pobożności maryjnej - konferencja 1/2020 Gliwice odpust
06 maja, 2020
Via recta - kazanie na I dzień trzydniówki przed odpustem Matki Dobrej Drogi w sanktuarium w Gliwicach
06 maja, 2020
W ręku Pasterza - kazanie na 5.05.2020
05 maja, 2020
Wyrusza(my) w (nie)znane - kazanie na 4.05.2020
04 maja, 2020
W zgodzie i pokoju - kazanie na 1.05.2020
01 maja, 2020
Przyciąganie Ojca - nie ziemskie, a niebieskie - kazanie na 30.04.2020
30 kwietnia, 2020
Wiem, do kogo przyjść należy - kazanie na 29.04.2020
29 kwietnia, 2020
Chleb z nieba i do nieba - kazanie na 28.04.2020 Gliwice
28 kwietnia, 2020
Jak dalej żyć? - kazanie na 27 kwietnia 2020
27 kwietnia, 2020
Przyjąć Ewangelię i Eucharystię - kazanie na 25 kwietnia 2020 (św. Marka Ewangelisty)
25 kwietnia, 2020
Głód i zaspokojenie - kazanie na piątek 24.04.2020
24 kwietnia, 2020
Napięcie (w) (z) miłości - kazanie na uroczystość św. Wojciecha, głównego Patrona Polski - 23 kwietnia 2020
23 kwietnia, 2020
Tak właśnie umiłował - kazanie na środę 22 kwietnia 2020
22 kwietnia, 2020
Powtórnie się rodzić w codzienności - kazanie na wtorek 21.04.2020
21 kwietnia, 2020
Kazanie na IV niedzielę Wielkiego Postu - 22 marca 2020
22 marca, 2020

 

zamyslenia
---------------------

28 stycznia, 2016
Słyszeliśmy! - medytacja biblijna na 4. niedzielę zwykłą – 31 stycznia 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: siedzę wraz z innymi w synagodze, w kościele... słucham...


21 stycznia, 2016
Zanurzeni w słowie Pańskim - medytacja biblijna na 3. niedzielę zwykłą – 24 stycznia 2016

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: słyszę tyle o Jezusie... idę do kościoła, aby tam...

26 listopada, 2015
Oczekujemy w nadziei - medytacja biblijna na I niedzielę Adwentu – 29 listopada 2015

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: położę się na łące nocną porą i wpatruję się w niebo...

 

 

 

Przejrzyj... kazanie na IV niedziele Wielkiego Postu Gliwice 2020
plik: 2.01 MB
 
Przejrzyj... da się odkryć niepoznany, a obecny czas...

Tekst ewangelii: J 9, 1-41

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?" Jezus odpowiedział: "Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata". To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: "Idź, obmyj się w sadzawce Siloam" – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: "Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?" Jedni twierdzili: "Tak, to jest ten", a inni przeczyli: "Nie, jest tylko do tamtego podobny". On zaś mówił: "To ja jestem". Mówili więc do niego: "Jakżeż oczy ci się otworzyły?" On odpowiedział: "Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem". Rzekli do niego: "Gdzież On jest?" Odrzekł: "Nie wiem". Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: "Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę". Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: "Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu". Inni powiedzieli: "Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?" I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: "A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?" Odpowiedział: "To prorok". Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: "Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?" Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: "Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie". Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: "Ma swoje lata, jego samego zapytajcie". Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: "Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem". Na to odpowiedział: "Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę". Rzekli więc do niego: "Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?" Odpowiedział im: "Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?" Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: "To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi". Na to odpowiedział im ów człowiek: "W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić". Rzekli mu w odpowiedzi: "Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?" I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: "Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?" On odpowiedział: "A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?" Rzekł do niego Jezus: "Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie". On zaś odpowiedział: "Wierzę, Panie!" i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: "Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi". Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: "Czyż i my jesteśmy niewidomi?" Jezus powiedział do nich: "Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal".

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI