| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek XXXIII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Ofiarowanie Najśw. Maryi Panny
21 listopada 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Widzi i płacze - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 21 listopada 2019
20 listopada, 2019
Mina i niebo - Łukaszowe pięciominutówki na środę 20 listopada 2019
19 listopada, 2019
Szuka i znajduje - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 19 listopada 2019
18 listopada, 2019
Widzieć i wierzyć „uchem” (na słowo) - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 18 listopada 2019
17 listopada, 2019
Modlitwa i wiara - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 16 listopada 2019
15 listopada, 2019
Wytrwałe wznoszenie - medytacja biblijna na 33 niedzielę zwykłą – 17 listopada 2019
14 listopada, 2019
Wybór i konsekwencje - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 15 listopada 2019
14 listopada, 2019
Bycie u Boga - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 14 listopada 2019
13 listopada, 2019
Boże granice i centrum - Łukaszowe pięciominutówki na środę 13 listopada 2019
12 listopada, 2019
Służba i przykazanie miłości - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 12 listopada 2019
11 listopada, 2019
Miłość jest wymagająca i cierpliwa - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 11 listopada 2019
10 listopada, 2019
Rozpoznanie w Kościele - medytacja biblijna na święto Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej – 9 listopada 2019
08 listopada, 2019
Ciągły wybór życia - medytacja biblijna na 32 niedzielę zwykłą – 10 listopada 2019
07 listopada, 2019
Grzeszni i obdarowani - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 8 listopada 2019
07 listopada, 2019
System jedynkowy - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 7 listopada 2019
06 listopada, 2019
Ku pełnej wolności - Łukaszowe pięciominutówki na środę 6 listopada 2019
05 listopada, 2019
Stół, sztućce i nadzieja - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 5 listopada 2019
04 listopada, 2019
Ci, co się nie liczą - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 4 listopada 2019
03 listopada, 2019
Wyryłem cię na Mych dłoniach - medytacja biblijna na Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych – 2 listopada 2019
01 listopada, 2019
Budowanie z drzewa - medytacja biblijna na 31 niedzielę zwykłą – 3 listopada 2019
31 pazdziernika, 2019
Walka i po walce - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 3 czerwca 2019
02 czerwca, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

18 września, 2019
Pielgrzym w drodze do nieba - kazanie na św. Stanisława Kostkę - Gliwice 2019

Na święto Stanisława Kostki refleksja poszła w kierunku "drogi"... pojęcia "w-drodze"... nie chodzi o...


01 sierpnia, 2019
Skarb i perła św. Ignacego Loyoli - kazanie na uroczystość tak zacnego Świętego! (31.07.2019)

Do posłuchania....
21 kwietnia, 2019
Prawdziwie zmartwychwstał!

Koniec. Kropka. - jak napisał \"Gość niedzielny\".
Prawdziwie zmartwychwstał!...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 16,29-33

Uczniowie rzekli do Jezusa: Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś. Odpowiedział im Jezus: Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie - każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat.

Zmęczenie materiału

Kiedy toczy się wojna to wszyscy są zmęczeni. Zniszczenia, głód, niepewność, burzą porządek i pokój. Jak trudno „wychowanemu” na wojnie uwierzyć, że istnieje pokój. Zapewne zmęczeni jesteśmy nieustanną walką ze złem. Nie dlatego, że się koncentrujemy na złu. My go nie chcemy. Ale to ono nas nieustannie atakuje, a trzeba się bronić. Zły nie ustąpi i nie odstąpi, a jeśli tak to tylko na chwilę, by zaatakować ze wzmożoną siłą, wręcz furią.
Gdzie? Słyszymy w ewangelii, że szatan uderzy w jedność Kościoła. Tutaj jest czuły punkt. Zapowiada Pan Jezus, wobec wyznania wiary, iż nadeszła godzina, że się rozproszymy - każdy w swoją stronę, a Jego zostawimy samego. O to chodzi złemu duchowi: by nas rozproszyć, by siać zamęt, by każdy poszedł w swoją stronę, by wiedział tylko swoje i uznawał to za absolutne i jedyne.
Pozostawić Jezusa samego oznacza uznać siebie za Boga. Ucieczka nic nie pomoże, bo wiadomo, że w walce wróg widząc przewagę atakuje bardziej i mocniej, rzekłbym do upadłego czyli aż do końca chce pokonać drugą stronę, by uczynić niewolnikiem, by w końcu zabić.

Zwycięzca i odbudowa

Kiedy zaś wojna się kończy i przychodzi zwycięstwo to zmęczenie sprawia, że nie od razu i nie w całej pełni cieszymy się z tegoż zwycięstwa. Nie tylko zmęczenie, bo po skończonej wojnie trzeba wszystko na powrót uporządkować i... ten moment jest trudny, bo odkrywa się ile strat poniesione, jakich zniszczeń dokonano.
Widziana wszechpanująca ruina nie jest dopingiem do odbudowy. Tutaj kolejne działanie złego, który chce zniechęcić. Powtarzam, nie odpuszcza! Cóż zatem pomoże w podjęciu trudu odbudowy, w uwierzeniu, że jeśli nawet przegramy jedną bitwę to nie oznacza, że przegraliśmy wojnę? Właśnie odniesione zwycięstwo. To Pan Jezus zwyciężył świat. Wojna została zakończona.
Owocem zakończenia wojny jest pokój. Dla nas wierzących ten pokój mamy w Jezusie Chrystusie. Nigdzie poza Nim nie możemy go szukać, bo... nigdzie go nie ma i być nie może. Nic ani nikt nie jest w stanie obdarować nas takim pokojem. Ten trwa w nas nawet jeśli toczy się wokół nas okrutna zawierucha wojenna. To dar Chrystusa i Ducha Świętego.

Odwaga wobec zagrożeń

Nie mamy co się dziwić jeśli od świata doznajemy ucisku. To pieczęć, iż żyjemy po chrześcijańsku. Do tego trzeba mieć odwagę, kolejny dar Ducha Bożego. Tak, potrzeba odwagi do podjęcia codzienności, do wyznawania wiary w domu, sąsiedztwie, w autobusie, w miejscu pracy, w szkole, na uczelni. Bo wyznanie wiary „prowokuje” i wywołuje agresję wszelkiego rodzaju: od obojętności, poprzez wyśmiewanie, pogardzanie, aż po prześladowanie. To jest właśnie tocząca się walka duchowa. Nie unikniemy jej, a jesteśmy uzbrojeni mocą z wysoka, Duchem Świętym (jest On „bronią” i „zbroją”).
Trzeba mówić otwarcie o zagrożeniach duchowych. Nie w przypowieściach, ale wprost. Chodzi o nazywanie rzeczy po imieniu. Bo przecież zło dotyka wszystkich – wierzących i niewierzących, sprawiedliwych i niesprawiedliwych, dobrych i złych (ci ostatni też obrywają i to najbardziej). Światło czerwone na przejściu mówi jasno, że nie wolno wchodzić, a jeśli ktoś to czyni to na własną odpowiedzialność i ryzykuje śmiercią. My możemy tylko powiedzieć, ostrzec, a co z tym zrobi osoba słuchająca to już nie mamy na to wpływu.
Nigdy w tej walce nie jesteśmy sami! Jest z nami Ojciec, Syn i Duch Święty. Każde przeżegnanie się ma nam o tym przypominać. Każdy krzyż (czy nie dlatego próbuje się go na wszelkie sposoby wyrugować z rzeczywistości!) nakierowuje nas ku tej prawdzie. To z krzyża płynie siła i odwaga, bo wpatrujemy się w Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, który jest Zwycięzcą.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI