Wokół Chrystusa – Markowe pięciominutówki na wtorek 24 stycznia 2023

Tekst ewangelii: Mk 3,31-35

Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: „Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie”. Odpowiedział im: „Któż jest moją matką i którzy są braćmi?” I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką”.


Człowiek przywołuje Boga


Z reguły to rozważamy jak to Pan Jezus przychodzi i jak nas przywołuje. A tutaj ci, którzy przyszli wołają na Niego – przywołują do porządku. Ciągle pamiętać trzeba o owym stojąc na dworze co wskazuje na fakt, że nie weszli do domu, w którym przebywał. Nie wiemy czy nie chcieli czy też z powodu tłumu. Zapewne każdy ma swoje argumenty na to, by przyjść i nie wejść.

Może chciałby być specjalnie traktowany i jeśli widzi, że według niego inni są tak traktowani to się obrusza czemu oni tak, a ja nie… być może chcieli, jak wyżej wspomniałem, przywołać Go do porządku, przemówić do rozumu, bo już się robiło głośno wokół Niego, a co za tym idzie i wokół nich. Bo pytano ich kto to jest, skąd to ma itp. Wiadomo, że ani szeroko pojęty Sanhedryn ani namiestnik rzymski nie życzyli sobie zamieszania. Odpowiedzialność zbiorowa od wieków jest używana dla pacyfikacji, a ta z kolei nie oznacza Bożego pokoju.

Jeśli przychodzę do Pana Jezusa i stoję na dworze i posyłam po Niego to o co chodzi? Czemu nie wejdę do środka? Czemuż to On miałby być na moje wołanie? Przecież wejść do domu może każdy. Pan nikogo nie odrzuca, nikim nie gardzi. Drzwi są zawsze otwarte. Czy będziemy trwać na z góry upatrzonych pozycjach? Co chcemy przez to osiągnąć? Czyżbyśmy bali się zostać porwani przez Pana?


Czy jesteśmy wokół Jezusa?


Jako wspólnota Kościoła siedzimy wokół Jezusa. Czy dociera do nas wołanie: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie? Kim są ci, co stoją na dworze i dopytują o Jezusa Chrystusa? Po co to czynią? W jaki sposób to robią?

I odnieśmy to do siebie. Czy naprawdę jestem w Kościele? W domu? Czy siedzę dookoła Jezusa czy też „będąc” w rzeczywistości stoję na dworze? Ilu dziś próbuje przywoływać Pana Boga do porządku? Ustawiać po swojemu? I to jeszcze w imię Jezusa Chrystusa? Czy do nich należę?

Jak małe dzieci – jeśli nie jest tak, jak chcę to strzelamy focha i grozimy, że odejdziemy, że zostawimy. Jeszcze dołóżmy do tego tupanie nogami i tarzanie się po ziemi, by wymusić to czy owo. Niestety, poddajemy się lękom i uważamy to za podjęcie odpowiedzialności. Boimy się tego, co świat powie i jak zareagują inni ludzie. Bardziej nam po drodze z tym, co światowe. Łatwiej przychodzi słuchać ludzi niż Boga.


Chrystusowi jesteśmy


Nie bawmy się w ambasadorów tych, co wejść nie chcą. Nie próbujmy po znajomości załatwiać z Panem Bogiem. Pan Jezus na wieść o tym, że na dworze czekają na Niego zadaje słuchaczom pytanie: Któż jest moją matką i którzy są braćmi? Czyżby ci, którzy się tak nazywają? Czy tylko ci, z którymi więzy krwi są zadzierzgnięte?

Tak naprawdę tylko ci, którzy pełnią wolę Bożą należą do rodziny Bożej. Kto jej nie pełni to sam odsuwa się od Boga. Kto wie lepiej to zostaje sam jeden. Z reguły tacy „łączą się” i stają w opozycji, a więc powraca przywoływanie do porządku. My tutaj wiemy najlepiej, a wy macie słuchać. Już widać skutek działania złego ducha – podział na „my-wy”.

Pan spogląda na nas, siedzących dokoła Niego i cieszy się. Jak dobrze, gdy bracia przebywają razem – woła psalmista. Jak dobrze, że siedzą wokół, bo to Pan jest centrum i ośrodkiem „jednoczącym”. Chrystusowi jesteśmy! Dlatego mówi Ten, który wypełnił wolę Ojca: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.


o. Robert Więcek SJ


Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl


Teksty do propagowania z zaznaczeniem Autora, ale nie w celach komercyjnych. Copyright © o. Robert Więcek SJ