Nie na próżno i nie na darmo – Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 13 czerwca 2022

Tekst ewangelii: Mt 5,38-42

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: “Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”.


Przyjąć na próżno


Nie przyjmujcie na próżno łaski Bożej! – takie wołanie zanosi do Koryntian św. Paweł (2Kor 6,1). Bóg nie daje ot tak sobie, bo nie ma co robić. To wypływa z Jego natury i istoty. Daje siebie. Nazywamy to łaską Bożą. Ta jest do zbawienia koniecznie potrzebna. Tak więc, jeśli byśmy ją przyjmowali na próżno (po próżnicy) to wniosek nasuwa się jeden, a mianowicie oddalamy się przez to od zbawienia.

Podstawowe znaczenie zwrotu na próżno brzmi bez oczekiwanego skutku i niepotrzebnie. Wkładam w coś wysiłek, podejmuję trud i niewiele albo też nic z tego nie ma. Zwróćmy uwagę na czasownik przyjmować, albowiem łaska Boża jest darmo dana. Jeśli jej nie przyjmę to nie może (za)działać. A więc nieprzyjęcie łaski Bożej jest odrzuceniem zbawienia.

Jednakże można przyjąć i to na próżno. To po co coś przyjmować jeśli nie pozwalam, by rozwijało się we mnie? Jeśli nie mogę zadbać i uprawiać małego pola, to kto da mi (bo po cóż?) kilka hektarów pod uprawę? Bóg obdarowuje nas sobą bezmiernie. Nie zatrzymuje ręki kiedy sieje i ziarno pada dosłownie gdzie popadnie. Wie, że to jest dobre ziarno i wie, że niekoniecznie każda powierzchnia, na którą spada będzie płodna i owoc przynosząca.


Łaska uczynkowa

Kiedy rozważamy temat łaski Bożej to w kontekście czytanej ewangelii należy zatrzymać się choć na chwilę na łasce uczynkowej. Jest to nadprzyrodzona, chwilowa, wewnętrzna pomoc Boża dana ludziom dla spełnienia dobrych uczynków, potrzebnych do zbawienia wiecznego. Fundamentalne jest to, że Bóg oświeca nasz rozum dla lepszego poznania dobra i zła i dzięki Jego mocy szli za dobrem odrzucając zło. Z łaską uczynkową jesteśmy w stanie robić to, co wydawało się niemożliwe, ale i odkrywamy, że małe uczynki mają swoje istotne miejsce.

Obrazują to promienie słoneczne, pod wpływem których ziemia ogrzewa się, pokrywa zielenią i staje się podatną do wydawania owoców. Tak właśnie łaska Boża działa wewnątrz duszy człowieka. Szatan, kiedy do człowieka dociera słowo Boże chce je ukraść, a więc odbiera chęć, odwagę, piętrzy przeszkody. Tymczasem łaska Boża pociesza, umacnia, podtrzymuje, zachęca.

Trudne – na pierwsze spojrzenie – są niektóre wersety ewangeliczne. Pan Jezus wspomina prawo oko za oko i ząb za ząb. Znamy je bardzo dobrze i… moglibyśmy powiedzieć, że ma się ono bardzo dobrze w naszych czasach, choć o tamtych czasach głosimy, że barbarzyńskie były. Tymczasem Pan jasno powiada: Nie stawiajcie oporu złemu. Albowiem łaską jesteśmy zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od nas, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił (Ef 2,8-9).


Źródło dobrych czynów


Zbyt szybko przechodzimy do czynów nie zastanawiając się nad ich podstawą tzn. nad tym, z czego one wypływają. Rzucamy się z motyką na słońce i zniechęceni odpuszczamy to, co jest w zasięgu naszych umysłów i rąk. Dlaczego? Może zbytnio skoncentrowani jesteśmy na sobie i własnych możliwościach? Powróćmy na chwilę do Listu do Efezjan, gdzie dalej tak pisze Apostoł Narodów: Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili (Ef 2,8-10).

Istotnie jest tu mowa o dobrych czynach i jest wskazane ich źródło: w Chrystusie Jezusie. Na ile kto jest zakorzeniony w Nim, na tyle jest napełniony łaską, a więc będzie też umiał wypełnić dobre czyny. W tym świetle spróbujmy rozważać raz jeszcze ewangeliczne, po ludzku nieprzyjemne czy wręcz odrzucające nas wezwania: Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

Bóg jest naszym zbawieniem! Jesteśmy zaproszeni do tego, by w tymże zbawieniu uczestniczyć, albowiem nikt z nas sam nie może się zbawić. Prośmy więc, byśmy na końcu pielgrzymki mogli dać świadectwo, że łaska Jego (Boga we mnie) nie okazała się daremna (1 Kor. 15, 10).


o. Robert Więcek SJ


Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl


Teksty do propagowania z zaznaczeniem Autora, ale nie w celach komercyjnych. Copyright © o. Robert Więcek SJ