| strona główna | kontakt |
 
 
Sobota XXVIII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Jana Kantego
20 października 2018r.


 
poprzednie "perełki":

Hierarchia środków w zdążaniu do celu
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (III)
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (II)
03 pazdziernika, 2011
Budować na Fundamencie (I)
03 pazdziernika, 2011
Czysta intencja
28 lutego, 2011
Być człowiekiem modlitwy (w szkole św. Ignacego)
29 stycznia, 2011
Uszanować pragnienie (w szkole św. Ignacego)
28 stycznia, 2011
Do każdego wedle jego miary… (w szkole św. Ignacego)
03 stycznia, 2011
Praesupponendum czyli złota reguła komunikacji międzyosobowej
21 grudnia, 2010
Lek na wiele dolegliwości
21 grudnia, 2010
Złota reguła św. Ignacego
21 grudnia, 2010

DUCHOWOŚĆ IGN.

Duchowość Ignacjańska - perełki ignacjańskie
Uszanować pragnienie (w szkole św. Ignacego)
28 stycznia, 2011

 

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało
Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki
Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną
Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

Między bliskością a innością

Oto środowisko XV wieku, jego reguły i zasady towarzyskie, które dla każdego określały miejsce i sposób zachowania się. Wydawać się może śmiesznym, ale i my wiemy dobrze komu należy się ukłonić wedle zasady nigdy nic nie wiadomo. Ignacy wychowany w atmosferze szacunku do drugiego człowieka przenosi to przede wszystkim na relacje z Bogiem. Jest on mistrzem szacunku wobec Tego, który nas stworzył i wybawił od niechybnej śmierci. Może dlatego tak często powtarza w swych dziełach o konieczności ogromnego szacunku do naszego Boga.
Krótko rzec ujmując Bóg nie jest kolegą do poklepania po ramieniu, ani kimś do zbytniego spoufalania się. Zabrzmi sarkastycznie, ale dla Założyciela Towarzystwa Jezusowego Bóg jest Bogiem. Czyli żyjemy w nieustannym, twórczym napięciu między bliskością Boga, do którego wołamy Abba, Tatusiu, któremu wchodzimy na kolana jak dzieci chcące opowiedzieć o tym, co wydarzyło się ostatnio, a Jego boskością, która wcale zimną nie jest. Owa boskość jest innością, której zgłębić nie potrafimy, ani nie możemy. Innością, która nas zaskakuje i to nieustannie.
Każdy czas jest doskonałą okazją do wpatrywania się w ową bliskość Boga, który jest pośród nas i nieustannie przychodzi, do wsłuchiwania się w to niepowtarzalne imię Boga: Emmanuel czyli Bóg-z-nami. Jednocześnie zaś mamy wyrabiać w sobie większe uszanowanie wobec Tego, który jest naszym Bogiem i Panem. Nie tylko uszanowanie w rozmowie, ale i w codziennym wędrowaniu, w spotkaniach, gestach, pracach i wypoczynku.

W oczekiwaniu na

Temu, który przyjmuje i odprawia Ćwiczenia, wielce pomoże, jeśli wejdzie w nie wielkodusznie i z hojnością względem swego Stwórcy i Pana i złoży mu w ofierze całą swą wolę i wolność, aby Boski jego Majestat tak jego osobą, jak i wszystkim, co posiada, posługiwał się wedle najświętszej woli swojej [CD 5].
Człowiek, który niczego nie oczekuje karłowacieje. Umyka mu coś, co stanowi jego istotę. Świat oczekiwań jest w nas. Światem oczekiwań żyjemy. I choć wiemy, że nie wszystkie się spełnią to pragniemy, pragniemy, pragniemy. Św. Ignacy podkreśla jak ważne są pragnienia w życiu człowieka. Człowiek, który pragnie jest otwarty i gotowy na poniesienie trudu, by zrealizować wymarzone.
A pragnienia, oczekiwania muszą być wielkie. Muszą przekraczać nasz horyzont, rzekłbym, naszą zaściankowość. Bo tylko takie pragnienie, przekraczające nas są źródłem wzrostu, rozwoju, stawania się dojrzalszym, lepszym, bardziej ludzkim.
Dlatego trzeba wiele wielkoduszności i hojności. Przede wszystkim zaś oddania tychże pragnień i oczekiwać Stwórcy i Panu. To nie jest pozbycie się woli i wolności! Przez taki gest ofiarowania uczymy się wiary, że Bóg spełnia nasze pragnienia. Zresztą, jak w Bogu zakorzenionym będę, to moje oczekiwania będą zgodne z Jego planem miłości, czyli jak to ujął Ojciec Ignacy: Bóg będzie posługiwał się człowiekiem i wszystkim, co do niego należy wedle Jego woli.
Jeszcze jedna ciekawa obserwacja z życia Ignacego. Wie on, że człowiek może czasami nie pragnąć czegoś dobrego (nie zgłębiajmy teraz powodów takich decyzji) i dlatego wykuwa na własny użytek i umieszcza w Konstytucjach Towarzystwa Jezusowego pojęcie pragnienie pragnienia. Tak oto napisał: Jeśli ktoś nie czułby w sobie tego rodzaju gorących pragnień w Panu, należy go zapytać, czy przynajmniej w sobie odczuwa pragnienie odczuwania tych pragnień. Wyrabiajmy w właściwy świat pragnień.

o. Robert Więcek SJ

powrót


 
DUCHOWOŚĆ IGN.

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI