| strona główna | kontakt |
 
 
Wtorek III tygodnia Wielkiego Postu
26 marca 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Stworzeni i zbawieni - wielkopostne pięciominutówki na środę 27 marca 2019
26 marca, 2019
Przebaczenia słowo - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 26 marca 2019
25 marca, 2019
Dla Boga nie ma nic niemożliwego - medytacja biblijna na uroczystość Zwiastowania Pańskiego – 25 marca 2019
24 marca, 2019
Jaki Ojciec takie miłosierdzie - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 23 marca 2019
22 marca, 2019
Uci(e)sz się miłosierdziem! - medytacja biblijna na 3. niedzielę Wielkiego Postu – 24 marca 2019
21 marca, 2019
Cud na naszych oczach - wielkopostne pięciominutówki na piątek 22 marca 2019
21 marca, 2019
Nadzieja na ziemi ku życiu wiecznemu - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 21 marca 2019
20 marca, 2019
Wsłuchani w wolę Ojca - wielkopostne pięciominutówki na środę 20 marca 2019
19 marca, 2019
Trzy stopnie miłości - medytacja biblijna na uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP – 19 marca 2019
18 marca, 2019
Taka sama miara - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 18 marca 2019
17 marca, 2019
Jeden z wszystkich - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 16 marca 2019
15 marca, 2019
Wspinaczka na szczyt - medytacja biblijna na 2. niedzielę Wielkiego Postu – 17 marca 2019
14 marca, 2019
Sposób postępowania - wielkopostne pięciominutówki na piątek 15 marca 2019
14 marca, 2019
Jakie podejście takie obejście - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 14 marca 2019
13 marca, 2019
Pozwólmy, aby był miłosierny - wielkopostne pięciominutówki na środę 13 marca 2019
12 marca, 2019
Szum modlitwy - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 12 marca 2019
11 marca, 2019
Żyć miłosierdziem - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 11 marca 2019
10 marca, 2019
Być dostrzeżonym i usłyszanym - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 9 marca 2019
08 marca, 2019
Z wyboru - medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 10 marca 2019
07 marca, 2019
W dobrej Bożej obecności - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 8 marca 2019
07 marca, 2019
Miłość, spojrzenie i sytość - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 8 stycznia 2019
07 stycznia, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mk 6,34-44

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia. Lecz On im odpowiedział: Wy dajcie im jeść! Rzekli Mu: Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść? On ich spytał: Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie! Gdy się upewnili, rzekli: Pięć i dwie ryby. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości. i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Spojrzenie miłości

Jan Apostoł wyraźnie mówi, iż miłość objawia się w tym, że Miłujący (wy)daje najcenniejszą rzecz, w tym przypadku Ojciec daje Syna, by wszystkie inne dzieci miały życie. Miłość jest zanegowaniem zagarniania dla siebie. Ona jest jak otwarte ramiona, dłonie, które (roz)dają to, co i ile mają do dyspozycji. Miłość nie patrzy na ilość i wielkość. Ona opiera się na jakości serca. Jedno dobre słowo może być cenniejsze niż długie piękne oratorskie tyrady. Jeden prosty gest ważniejszy niż setki innych pozbawionych serca.
U źródeł miłości (jej wyrażania) jest patrzenie. Widzimy, że gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Boże spojrzenie jest inne od ludzkiego. Trudno jest je opisać, ale jednego jesteśmy pewni, a mianowicie, jeżeli chcemy upodobnić się do Pana to trzeba nam się uczyć wytrwale takiego patrzenia na rzeczywistość (św. Ignacy Loyola określił to mianem jak Bóg na mnie patrzy). W tymże spojrzeniu zawarta jest dogłębna i prawdziwa analiza rzeczywistości. Tylko Bóg wie jak naprawdę jest do końca i tylko Jego wzrok sięga poza to, co my widzimy.
Spojrzenie miłości (wiadomo, że także z miłością) sprawiło, iż zlitował się nad nimi. Ta litość to biblijne poruszenie wnętrzności, miłosierdzie, które pochyla się nad potrzebującym. Boża litość wypływa z doświadczonej prawdy i pragnienia, by zaradzić potrzebom tych, których Bóg stawia na drodze. Ową litość wzbudza odkrycie Pana, iż ludzie poszukujący Go są jak owce nie mające pasterza. Wiemy dobrze, że wtedy są one zdezorientowane, zagubione. Dlatego pierwszą odpowiedzią jest nauczanie. Nie można ograniczyć miłości chrześcijańskiej do caritas. Trzeba uczyć (się) ludzi (w tym także i siebie) Boga i o Bogu.

Próby i błędy zawsze przed Panem

Czytając ciąg dalszy ewangelii na pierwszy rzut oka wydaje się, że uczniowie Pana liznęli coś niecoś z owego spojrzenia. Jednak słuchając ich relacji: Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia. Jest troska tylko rodzi się pytanie o kogo naprawdę się troszczą. Zrobili rzeczową analizę sytuacji z jednym zastrzeżeniem: zrobili ją po ludzku.
Chrześcijanin uczy się patrzeć po Bożemu. Jakie są tego owoce? Słyszą uczniowie: Wy dajcie im jeść! I natychmiast przychodzi nasza reakcja: Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść? Opór? Myślę, że bardziej szczere wyznanie bezsilności i bezradności. Być może i nerwy, że Pan każe zrobić coś, co przekracza aktualne możliwości. O to właśnie chodzi! Pan jest Bogiem rzeczy niemożliwych i trzeba nam się tego uczyć (kolejne lekcje do odrabiania). Te rzeczy niemożliwe nie oznaczają wyrwane z porządku, cuda, spektakularne znaki. Na pierwszym miejscu kierują ku złożeniu nadziei w Bogu. Uczą zaufania.
Bo na czymże opiera się ciąg dalszy ewangelicznego wydarzenia? Zaufanie i zawierzenie Bogu. Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie! Zróbcie realną analizę rzeczywistości bez „oceniania”, bez załamywania rąk. Idzie o to, by podjąć to, co jest, by to wziąć w ręce, a nie powtarzać „fe” i brzydzić się tym, co mamy. Dostajemy szokującą odpowiedź, szokującą w swej miernocie i biedzie (czy wręcz nędzy): Pięć i dwie ryby. To nawet nie wystarczy dla Jezusa i Jego uczniów.

Praktyka spojrzenia

Kolejna jakże praktyczna lekcja Bożego sposobu patrzenia. Po zobaczeniu stanu posiadania nie mamy wpadać w panikę tylko spokojnie usiąść (nie płakać i jęczeć). Tutaj chodzi o dostrzeżenie potrzeb (gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu).
Potem bierze się to, co się ma (w ręce, bo wtedy nie ma jak ich załamywać). Nie należy dzielić od razu. Na pierwszym miejscu należy odnosić to do Boga, który jest Dawcą wszystkiego. Bez tego odniesienia do Najwyższego miłość bliźniego zamienia się w filantropię, służba w realizację własnych wyobrażeń i prędzej czy później człowiek spotyka się ze ścianą (niestety bardzo często jest to bardzo bolesne spotkanie). Jeśli nie umiemy błogosławić Pana za to, co mamy, za to coś, co dzisiaj posiadam to ani nie będziemy wiedzieć co i ile mamy, a cóż dopiero mówić o tym, by to połamać i rozdawać. Raczej wyląduje to za pazuchą i tam będzie zazdrośnie i pilnie strzeżone.
Spojrzenie Boże przenika do głębi i oto odkrywamy, że pobłogosławione, połamane i rozdawane (zauważmy, że głodni nie dostali tego do rąk – został chleb położony przed nimi, a więc i oni mieli dzielić się między sobą) wystarczyło dla każdego i jedli wszyscy do sytości. O Bożych dodatkach, rzekłbym bonusach to nie ma co mówić, bo dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb mówi za siebie. I już winna nie dziwić liczba pięciu tysięcy mężczyzn (nie licząc kobiet i dzieci).

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI