| strona główna | kontakt |
 
 
VI Niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Św. Siedmiu założycieli Zakonu Serwitów Najśw. Maryi Panny
17 lutego 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Znak i odrzucenie znaku - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 18 lutego 2019
17 lutego, 2019
Bez dna… - Markowe pięciominutówki na sobotę 16 lutego 2019
15 lutego, 2019
Moc błogosławieństw - medytacja biblijna na 6. niedzielę zwykłą – 17 lutego 2019
14 lutego, 2019
Przywraca słuch i prawidłowość mówienia - Markowe pięciominutówki na piątek 15 lutego 2019
14 lutego, 2019
Posłani, by głosić - medytacja biblijna na święto Cyryla i Metodego – 14 lutego 2019
13 lutego, 2019
W sercu nadzieja - Markowe pięciominutówki na środę 13 lutego 2019
12 lutego, 2019
Nie wszystko, co błyszczy jest złotem - Markowe pięciominutówki na wtorek 12 lutego 2019
11 lutego, 2019
Frędzle Jego płaszcza - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 11 lutego 2019
10 lutego, 2019
Umiejętność wypoczywania nieco - Markowe pięciominutówki na sobotę 9 lutego 2019
08 lutego, 2019
Gruntowna przemiana - medytacja biblijna na 5. niedzielę zwykłą – 10 lutego 2019
07 lutego, 2019
Sztuka konfrontowania się - Markowe pięciominutówki na piątek 8 lutego 2019
07 lutego, 2019
Od – do nawrócenia - Markowe pięciominutówki na czwartek 7 lutego 2019
06 lutego, 2019
Przychodzenie i spotkanie z domownikami - Markowe pięciominutówki na środę 6 lutego 2019
05 lutego, 2019
Przewodnik przez góry wiary - Markowe pięciominutówki na wtorek 5 lutego 2019
04 lutego, 2019
Na Bożej ziemi - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 4 lutego 2019
03 lutego, 2019
W ramionach - medytacja biblijna na święto Ofiarowania Pańskiego 2 lutego 2019
01 lutego, 2019
Być prorokiem - medytacja biblijna na 4. niedzielę zwykłą – 3 lutego 2019
31 stycznia, 2019
Cierpliwość popłaca - Markowe pięciominutówki na piątek 1 lutego 2019
31 stycznia, 2019
Światło rozprasza ciemności - Markowe pięciominutówki na czwartek 31 stycznia 2019
30 stycznia, 2019
Wcielone, bo usłyszane miłosierdzie - Markowe pięciominutówki na środę 30 stycznia 2019
29 stycznia, 2019
Pamięć o świątyni - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 23 listopada 2018
22 listopada, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 19,45-48

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców. I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Sklerotyczny wół

Przysłowie mówi, że nie pamięta wół jak cielęciem był. Moglibyśmy odnieść tę ludową mądrość do ewangelicznej sytuacji oczyszczenia świątyni. Niestety zdarza się i to nie rzadko, że zapominamy o tym, co było na początku. Zmieniamy istotę spraw. Zajmujemy się pobocznymi wątkami, a umyka ten główny i najważniejszy. Dla przykładu wychowanie, które staje się chowem ma niewiele wspólnego z kształtowaniem kręgosłupa dziecka.
Pytaniem oddającym rzeczywistość danej sprawy jest: … a jak to było na początku? Co należy do sedna danej rzeczy, zwyczaju, sytuacji? Po co buduje się świątynię? Odpowiadamy spokojnie czy wręcz ze zdziwieniem: Jakże po co? To miejsce spotkania z Bogiem, a wiedząc, że przestrzenią tego spotkania jest modlitwa, a więc świątynia jest domem modlitwy. Kiedy uczyniliśmy z niej jaskinię zbójców to nie przestała być świątynią, ale została zbezczeszczona!
Skleroza w tym przypadku polega na tym, że nie pamięta się o tych, którzy nas poprzedzali, a którzy także oddawali życie, aby Polska była Polską. Powoli, bo przecież nie od razu traci się niepodległość, wchodziły te dodatki czy przybudówki, które w ostatecznym rozrachunku zakryły główną fasadę świątyni. W takiej okoliczności wydawało się przychodzącym, że tak było zawsze, że obraz kramów, sklepików wpisał się na zawsze i jakby od zawsze w świątynny krajobraz.

Sprzedaż czyli handel

Coś za coś. I właśnie zaniedbania tego rodzaju prowadzą do podejścia handlowego do wiary i do Boga. Należy mi się to faryzejskie patrzenie na relację z Bogiem (a przecież o niej mówi stosunek do świątyni). Kiedy bowiem pozwolę sobie na przybudówki, to rozmyje się bryła podstawowa, a przecież bez niej nie byłoby tych pierwszych. Trzeba nam uważać i rozważać nieustannie co jest fundamentem, by nie stracić orientacji, która prowadzi do katastrofy.
Wyrzucić należy sprzedających obecnych w świątyni mego serca. Nie da się kupczyć Panem Bogiem. Dom modlitwy to miejsce intymnego spotkania, a więc nie można dopuścić, by był tam hałas, przekrzykiwanie się – jakbyśmy byli na targu, gdzie przekupki zachwalają swój towar czyniąc to głośno i hałaśliwie.
Nie od razu czynimy z domu modlitwy to, co Pan Jezus nazwał jaskinią zbójców. Czemu tyle kościołów zamienia się na magazyny czy sale koncertowe? Bo nie są na tyle używane. Bo dla wierzących przestały być domami modlitwy, bo ci już nie przychodzą. Gdyby tętniły życiem to nikt z modlących się by nie pozwolił na tego rodzaju „zamiany”. Handlujemy gdzie indziej i czynimy z tego oś naszego życia. To stąd u tych najbardziej „zaangażowanych” gwałtowne reakcje z tą główną czyhali na Jego życie.

Jestem świątynią Bożą 24 na 7

Co robić? Przypomnieć sobie, że jestem świątynią Bożą. Jeśli zaś odkryję, że stała się ona jaskinią zbójców, to należy ze starannością wejść do niej i zacząć wyrzucać sprzedających w niej. To jest bolesny i trudny proces, lecz bez niego nic się nie zmieni. Nie trzeba wyburzać świątyni. Wystarczy ją oczyścić. Przywrócić pierwotny splendor. Powrócić do tego, co było na początku.
Mamy element nieodzowny, a mianowicie to, co ewangelista ujął w zdaniu: Jezus nauczał codziennie w świątyni. Codziennie trzeba sobie przypominać – przede wszystkim przez stanięcie w obecności Bożej o mej godności i o tej świętej przestrzeni, którą jestem ja i każdy inny człowiek. Albowiem mieszkanie nieużywane, niezamieszkałe, odwiedzane od czasu do czasu niszczeje i to szybciej niż się wydaje.
I jeszcze jedna część całości, a mianowicie: … cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem. Owo zasłuchanie się prowadzi do tego, że wrogowie nie będą mieli nad nami władzy. To oni będą się lękać i nie będą wiedzieli jak swe niecne zamiary realizować. Wsłuchanie się w słowo Boże, w Jezusa Chrystusa skutkuje posiadaniem pancerza i tarczy do obrony, ale i miecza do walki. A wszystko to dokonuje się w świątyni na modlitwie.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI