| strona główna | kontakt |
 
 
Środa II tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Bł. Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy
23 stycznia 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Miłosierdzie nad światem - Markowe pięciominutówki na czwartek 24 stycznia 2019
23 stycznia, 2019
Serce bijące życiem - Markowe pięciominutówki na środę 23 stycznia 2019
22 stycznia, 2019
Miłosierdzie to przepis na życie - Markowe pięciominutówki na wtorek 22 stycznia 2019
21 stycznia, 2019
Moc słowa Bożego - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 21 stycznia 2019
20 stycznia, 2019
Fascynacja i przerażenie wobec nieskończoności - Markowe pięciominutówki na sobotę 19 stycznia 2019
18 stycznia, 2019
Matka słucha i mówi - medytacja biblijna na 2. niedzielę zwykłą – 20 stycznia 2019
17 stycznia, 2019
Być w obecności Pana - Markowe pięciominutówki na piątek 18 stycznia 2019
17 stycznia, 2019
Czego naprawdę chcę/chcemy? - Markowe pięciominutówki na czwartek 17 stycznia 2019
16 stycznia, 2019
Gorączka egoizmu – zdolność służenia - Markowe pięciominutówki na środę 16 stycznia 2019
15 stycznia, 2019
Nauka Pańska z mocą - Markowe pięciominutówki na wtorek 15 stycznia 2019
14 stycznia, 2019
Niebo tak upragnione - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 14 stycznia 2019
13 stycznia, 2019
Świadectwo Jana Chrzciciela – w radości i wolności - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 12 stycznia 2019
11 stycznia, 2019
Moc w sercu - medytacja biblijna na niedzielę Chrztu Pańskiego – 13 stycznia 2019
10 stycznia, 2019
Chcę, bądź oczyszczony - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 11 stycznia 2019
10 stycznia, 2019
Nie przypadek, a plan miłości w „dziś” - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 10 stycznia 2019
09 stycznia, 2019
Zawierzyć w trudzie (próbie) - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 9 stycznia 2019
08 stycznia, 2019
Miłość, spojrzenie i sytość - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 8 stycznia 2019
07 stycznia, 2019
Radykalna zmiana i owoce - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 7 stycznia 2019
06 stycznia, 2019
Natanaela powołanie - bożonarodzeniowe pięciominutówki na 5 stycznia 2019
04 stycznia, 2019
Uczciwie i wytrwale - medytacja biblijna na uroczystość Objawienia Pańskiego – 6 stycznia 2019
03 stycznia, 2019
Zakwaszone, a nie skwaszone - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 30 października 2018

29 pazdziernika, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 13,18-21

Jezus mówił: Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach. I mówił dalej: Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło.

„Coś” nie-do-pojęcia

Królestwo Boże – cóż to za rzeczywistość? Jak ją ugryźć, aby cokolwiek pojąć? Zapewne jest to „coś” czego jako wierzący pragniemy. Bije w nas źródło, którego poszukujemy i z którego jednocześnie czerpiemy. Tak więc robimy wszelkiego rodzaju wyobrażenia czy też przejmujemy od innych, by do-określić czymże jest to królestwo i dlaczego tęsknimy za nim.
Przede wszystkim nie da się tej rzeczywistości objąć czasem i przestrzenią. Wymyka się kontroli za pomocą tych kategorii. Ogólnie nie daje się kontrolować w znaczeniu nie jest takim jakim my chcemy. A wynika to z faktu naszego ograniczenia, które sprawia, że nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie istoty tegoż królestwa.
Nasuwają się słowa Apostoła Narodów (1Kor 2,9): … głosimy (…) to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. Nie ogłaszamy czegoś ludzkiego (przewidywalnego), ale to, co Boże czyli bezmierne czy niezmierne. Czyli nie da się go pojąć, co najwyżej objąć.

Królestwo Miłości

Z tych słów wynika jasno, że królestwo Boże związane jest z miłowaniem. Zamieszkają w nim ci, którzy miłują Boga, a dobrze wiemy, że kto miłuje Boga prawdziwie ten miłuje także bliźniego. W całej rozciągłości kocha też siebie samego. Fundamentem królestwa jest przykazanie miłości, które obejmuje ramionami.
W tym świetle pomocą są przypowieści, które wypowiedział Pan Jezus ukazując podobieństwa. Pierwsza dotyczy ziarnka gorczycy. W kontekście miłości nasuwa się chwila poczęcia życia ludzkiego w łonie kobiety. Jakże to jest mikroskopijne! Tego nie da zobaczyć gołym okiem. Potrzeba specjalistycznego sprzętu, by to ogarnąć, a i tak wiadomo, że pierwsze chwile są znane tylko i wyłącznie Temu, który jest Miłością. Czyż poczęcie nie jest owym ziarnkiem gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie? Czyż nie wyrasta i nie staje się wielkim drzewem?
Królestwo więc dotyczy tego, co malutkie, co niepozorne, co na pierwszy rzut oka byśmy pomijali, bo nieważne. Ważniak nie zobaczy, a co za tym idzie, nie pojmie dynamiki Bożego przychodzenia. Chrześcijanin oczekując nieba dostrzega jego obecność (przebłyski) w swojej codzienności, a ta dopinguje go jeszcze mocniej i bardziej do tego, by dążyć do pełni.

Oczyma serca

Druga przypowieść – ta o zaczynie – wskazuje na to, że królestwo jest pośród nas. Wszak Pan Jezus to powiedział. Jego przyjście jest obecnością, jest owym już. Czy w cieście widać zaczyn? Nie! Zginął? Nie! Zniknął? Tak, ale w taki sposób, że choć niewidoczny to obecny. Czyż nie jest to przymiot Boży? Wierzymy, że jest obecny po wszystkie dni, ale nie potrafimy wskazać Go „w konkrecie”. Jest! Doświadczamy Jego obecności, a jest to inna forma obecności. Tu na ziemi mamy się tej obecności uczyć. Tutaj także możemy się nią sycić.
Bez zakwasu ciasto nie urośnie i będzie zakalec! Przyjście Syna Bożego (Wcielenie i Narodzenie), Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie są zaczynem, który Ojciec włożył w ten świat. Wszystko się zakwasiło. Umarł za wszystkich bez wyjątku. Dotarł do każdego zakątka wszechświata i serca ludzkiego.
Wielu powtarza, że Go nie widziało, bo patrzy tylko i wyłącznie oczyma ciała. Tymczasem trzeba widzieć oczyma serca i... widzi tak kobieta, która wyrabia ciasto, kobieta, która wie, że nosi pod sercem dziecko, siewca, który posiał ziarno i kontempluje łany zboża, ten, kto przebacza, ten, kto miłuje Bożą miłością... bo doświadcza, że ciasto się zakwasiło, a nie skwasiło.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI