| strona główna | kontakt |
 
 
Piątek VI tygodnia okresu zwykłego, Święto Katedry Świętego Piotra Apostoła
22 lutego 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Przemienionymi oczami - Markowe pięciominutówki na sobotę 23 lutego 2019
22 lutego, 2019
Wdzięczności moc - medytacja biblijna na 7. niedzielę zwykłą – 24 lutego 2019
21 lutego, 2019
Pytanie – odpowiedź - medytacja biblijna na święto Katedry św. Piotra Apostoła – 22 lutego 2019
21 lutego, 2019
Mistrzowie w praktyce - Markowe pięciominutówki na czwartek 21 stycznia 2019
20 lutego, 2019
Ile razy trzeba leczyć? - Markowe pięciominutówki na środę 20 lutego 2019
19 lutego, 2019
Dla zrozumienia - Markowe pięciominutówki na wtorek 19 lutego 2019
18 lutego, 2019
Znak i odrzucenie znaku - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 18 lutego 2019
17 lutego, 2019
Bez dna… - Markowe pięciominutówki na sobotę 16 lutego 2019
15 lutego, 2019
Moc błogosławieństw - medytacja biblijna na 6. niedzielę zwykłą – 17 lutego 2019
14 lutego, 2019
Przywraca słuch i prawidłowość mówienia - Markowe pięciominutówki na piątek 15 lutego 2019
14 lutego, 2019
Posłani, by głosić - medytacja biblijna na święto Cyryla i Metodego – 14 lutego 2019
13 lutego, 2019
W sercu nadzieja - Markowe pięciominutówki na środę 13 lutego 2019
12 lutego, 2019
Nie wszystko, co błyszczy jest złotem - Markowe pięciominutówki na wtorek 12 lutego 2019
11 lutego, 2019
Frędzle Jego płaszcza - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 11 lutego 2019
10 lutego, 2019
Umiejętność wypoczywania nieco - Markowe pięciominutówki na sobotę 9 lutego 2019
08 lutego, 2019
Gruntowna przemiana - medytacja biblijna na 5. niedzielę zwykłą – 10 lutego 2019
07 lutego, 2019
Sztuka konfrontowania się - Markowe pięciominutówki na piątek 8 lutego 2019
07 lutego, 2019
Od – do nawrócenia - Markowe pięciominutówki na czwartek 7 lutego 2019
06 lutego, 2019
Przychodzenie i spotkanie z domownikami - Markowe pięciominutówki na środę 6 lutego 2019
05 lutego, 2019
Przewodnik przez góry wiary - Markowe pięciominutówki na wtorek 5 lutego 2019
04 lutego, 2019
W ramionach Ojca - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 12 października 2018
11 pazdziernika, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 11,15-26

Gdy Jezus wyrzucał złego ducha, niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni.

Hop, do góry

Zapewne wielu z nas pamięta jaką radość dawała nam prosta czynność kiedy to biegliśmy do taty, mamy czy kogoś bliskiego, a ten brał nas w ramiona i podrzucał do góry. Ile pisku, ile perlistego uśmiechu i... zero lęku, bo wiedzieliśmy, że wylądujemy w tych samych ramionach. Jako dzieci nie myśleliśmy o poczuciu bezpieczeństwa czy miłości, bo nie umieliśmy tego jeszcze „ubrać” w słowa. Po prostu wylatując w niebo czuliśmy się jak w niebie. To nam wystarczało do szczęścia. Oczywiście jak refren piosenki powtarzały się słowa: jeszcze, jeszcze, jeszcze... kiedy się kończyło to pojawiał się smutek (a dokładnie smuteczek), że już koniec.
Nawiązując do ewangelii nikt się nie zastanawiał nad jakimś możliwym drugim dnem takiej postawy. Tak naprawdę wszyscy się cieszyli, niekiedy klaskali w dłonie, bo jakaż może być reakcja dorosłego kiedy widzi szczęśliwe dziecko?!
Dlaczego to wspominam? Trzeba nam pamiętać w codziennej walce, że jesteśmy w rękach Ojca. Co więcej to On walczy za nas i o nas. Jest Mocą, której nikt nie może pokonać. Tenże Ojciec nie traktuje nas jak zabawki. Nie podrzuca, a potem odrzuca w kąt, bo już mi się nie podoba, bo znalazłem inną itd. Czasami bowiem pośród trudów wydaje się nam, że Bóg o nas zapomniał.

Reakcja na ojcowską miłość

Czy uwierzyliśmy w taką miłość Ojca niebieskiego? A może dziwne myśli kiełkują w naszych sercach? W ewangelii słyszymy świadectwo, że Jezus wyrzucał złego ducha czyli uwalniał człowieka, czynił go wolnym otwierając na nowo przed stworzeniem prawdę o nim samym, o jego dziecięctwie. Coś wspaniałego! Wystarczy przypomnieć sobie naszą świeżość kiedy to umorusanym wracało się do domu, a mama w swoje ręce brała naszą czystość.
Znów reakcja oglądających z boku byłaby radosna i pełna uśmiechu, bo jakże inaczej mogłoby być kiedy widzimy czyściutkie dziecko?! Jednak wobec tego gestu miłości Pana niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.
Ci pierwsi nie wierzą, a więc szukają wytłumaczenia dla swojej niewiary. Jednym ze sposobów jest sprowadzenie do absurdu. Nie widzą wolności i wybierają chaos, który charakteryzuje działanie szatana. Ci drudzy zaś niedowierzają, a więc ciągle będą szukali kolejnego znaku, ale tak i tak nie chcą go przyjąć. Niedowiarkowie szukają dziury w całym, a jeśli jej nie mogą znaleźć to zrobią ją, by była potwierdzeniem ich niedowiarstwa.

Zjednoczeni w Ojcu

Weźmy sobie do serca słowa Pana: Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Brak świadomości bycia dzieckiem Bożym wprowadza zniszczenie i chaos. Jezus przynosi życie i zdrowie, wprowadza czystość i porządek w jego serce, dom staje się posprzątany i przyozdobiony. Zły duch stara się niszczyć to, co Jezus uczynił. Człowiek nie może zostać obojętny wobec tego działania. Trzeba się opowiedzieć, trzeba wybrać. W przeciwnym razie pozostanę wewnętrznie skłócony i przyjdzie proces pustoszenia.
Tylko w Bogu nasze jest zbawienie! Tylko w Nim jest nasza moc i bezpieczeństwo. Nikt wtedy nie może wejść do domu i niczego nie weźmie, bo Bóg nad nami czuwa i nas chroni. Będąc w Bogu i z Bogiem staje przed Nim, a nie przeciwko Niemu, zbieramy z Nim i zbieramy się w Nim. Jednoczymy się co jest przeciwstawieniem szatańskiego rozproszenia.
Tak więc będąc dziećmi Ojca jesteśmy w Jego domu! Szatan nie może wejść do domu, nie może nic zabrać. W sercu i życiu jest uporządkowanie. Wiemy co i gdzie mamy i potrafimy z tego korzystać we właściwym czasie i w odpowiedni sposób.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI