| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek XX tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Bernarda
20 sierpnia 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Granice możności i niemożności - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 21 sierpnia 2018
20 sierpnia, 2018
Najwyższe Dobro - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 20 sierpnia 2018
19 sierpnia, 2018
Dziecko dziecko zrozumie - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 18 sierpnia 2018
17 sierpnia, 2018
Niebo w gębie - medytacja biblijna na 20. niedzielę zwykłą – 19 sierpnia 2018
16 sierpnia, 2018
Kontemplować początek w Bogu i z Bogiem - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 17 sierpnia 2018
16 sierpnia, 2018
Zmęczeni przebaczaniem - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 16 sierpnia 2018
15 sierpnia, 2018
Koniec już na początku - medytacja biblijna na uroczystość Wniebowzięcia NMP -15 sierpnia 2018
14 sierpnia, 2018
Największy w królestwie niebieskim - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 14 sierpnia 2018
13 sierpnia, 2018
Podatki - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 13 sierpnia 2018
12 sierpnia, 2018
Możliwości wiary - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 11 sierpnia 2018
10 sierpnia, 2018
Wonność Chrystusa - medytacja biblijna na 19. niedzielę zwykłą – 12 sierpnia 2018
09 sierpnia, 2018
Obumieranie z miłości - medytacja biblijna na święto Wawrzyńca – 10 sierpnia 2018
09 sierpnia, 2018
Radykalizm pójścia za Panem - medytacja biblijna na święto Teresy Benedykty od Krzyża – 9 sierpnia 2018
08 sierpnia, 2018
Przerwa w dostawie - 1-8 sierpnia
31 lipca, 2018
Nie-legalnie - Mateuszowe pięciominutówki na środę 1 sierpnia 2018
31 lipca, 2018
By upodobnić się bardziej - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 31 lipca 2018
30 lipca, 2018
Myślcie! - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 30 lipca 2018
29 lipca, 2018
Poddani Bożym wpływom - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 28 lipca 2018
27 lipca, 2018
Boża teraźniejszość - medytacja biblijna na 17. niedzielę zwykłą – 29 lipca 2018
26 lipca, 2018
Od niezrozumienia do rozumienia - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 27 lipca 2018
26 lipca, 2018
Boże przemiany - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 10 maja 2018
09 maja, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 16,16-20

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

A Ja wam powiadam

Nie jesteśmy z tego świata, tak więc nasze reakcje są inne niż świata! Nie mówię o reakcjach nieludzkich, aczkolwiek w tym kierunku mamy się kształtować, bo mają być Boże.
Poddani falom światowym będziemy nieustannie miotani jak łupinki na wzburzonym morzu bez możliwości widzenia latarni i co za tym idzie wpłynięcia do portu i przeczekania burzy. Tam, gdzie chrześcijanin płacze i zawodzi, świat urządza wesele. Ujmując rzecz dosadnie, tam, gdzie wyznawcy Chrystusa przeżywają żałobę (płacz i zawodzenie to jej wyobrażenie) świat robi sobie zabawę.
Mówimy o bagatelizowaniu lub też dramatyzowaniu, a to jest działanie złego ducha. Zło nazywa dobrem, kłamstwo prawdą, brzydotę pięknem, głupotę mądrością. Oddaje to przysłowie: odwracać kota ogonem. Wydaje się, że człowiek jak kot zawsze spada na cztery łapy, ale to tylko ułuda.

Podszept podszywającego się pod Boga

Gdy Apostołowie są pojmani na rozkaz Sanhedrynu i gdy grozi się im śmiercią odważnie powtarzają, że należy przede wszystkim słuchać tego, co Bóg mówi, a nie ludzie, w domyśle świat. To, co mówi większość czy też zakamuflowane grupy ludzi nie oznacza, że jest prawdziwe. Posłuch nie opiera się na większości tylko na zaufaniu Bogu, zawierzeniu Mu wszystkiego. Skoro czytamy w Starym Testamencie, że przemówił przez oślicę Baalama, to przemawia także przez nielubianego czy niepopularnego kapłana. Brak posłuszeństwa sprawia, że nie rozumiemy słów, które Pan do nas kieruje. Rozkładamy bezradnie ręce i prędzej czy później uderzamy głową w mur.
Czy nie słychać w pytaniach uczniów echa rajskiego podszeptu? Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rdz 3,4-5). Próbujemy być mądrzejsi od Pana Boga i poprawiać Go po swojemu. A w tej próbie już go nie słuchamy i… zaczynamy słuchać głosu świata, bo człowiek, by żyć musi słuchać.
Owce rozpoznają głos Pasterza i idą za Nim i nie pójdą za głosem obcego. Idą za głosem Pasterza nawet wtedy, gdy nie rozumieją. Najgorzej jak owca chce poprawiać Pasterza i mówić Mu, którędy ma prowadzić do zielonych pastwisk i źródeł i na dodatek, jak Pasterz jej nie słucha idzie sama, tam, gdzie jej się podoba. Z reguły jest to droga ku przepaści.

Radośni świadkowie

Zapytać się Pana Jezusa to najlepszy sposób. Zapytać i posłuchać odpowiedzi, która niekoniecznie musi być związana ze zrozumieniem. Ten, kto chce mieć kontrolę nad wszystkim gubi się już u samego początku. Jeśli chcesz zachować życie po swojemu, już je utraciłeś. Wsłuchanie się w Pana nosi znamiona zawierzenia i to takiego, które wie, że nawet jeśli smutek zapanuje, to Bóg zamieni go w radość. Pamiętajmy na Abrahama, który uwierzył wbrew nadziei i stał się ojcem wierzących. Nie zapominajmy o tych co idą z płaczem niosąc ziarno na zasiew, a powracają z radością z pełnymi snopami.
Owa radość jest znakiem Bożym, owocem Ducha Świętego. Znamy powiedzenie, że smutny święty to nie święty i jest w nim coś na rzeczy! Smutek wywołany działaniem świata, bo chrześcijanin się smuci widząc zło, które świat czyni nie może zdominować. Wszak wierzymy, że Bóg jest ponad wszystkim, że jest Bogiem rzeczy niemożliwych, że On jeden ze zła potrafi wyciągnąć dobro. Wierzymy, że Jezus Chrystus zwyciężył zło i szatana, że pokonał grzech i śmierć i to nie na niby czy na chwilę, ale raz na zawsze. Wierzymy w słowa Pana: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Bo jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie. Tutaj bije źródło prawdziwej radości!
Wierzący wie z czego się cieszyć i nad trudnościami przechodzi do porządku dziennego nie zaprzątając sobie nimi zbytnio głowy. Płaczcie z płaczącymi, radujcie się z tymi, którzy się weselą.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI