| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek III tygodnia okresu wielkanocnego
19 kwietnia 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Pasterz czy najemnik? - medytacja biblijna na 4. niedzielę wielkanocną – 22 kwietnia 2018
19 kwietnia, 2018
Bierz i jedz - wielkanocne pięciominutówki na piątek 20 kwietnia 2018
19 kwietnia, 2018
Przyciągani przez Ojca - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 19 kwietnia 2018
18 kwietnia, 2018
Prześladowania a życie wieczne - wielkanocne pięciominutówki na środę 18 kwietnia 2018
17 kwietnia, 2018
Dam Chleb życia wiecznego - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 17 kwietnia 2018
16 kwietnia, 2018
Sanktuarium „tu i teraz” - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 16 kwietnia 2018
15 kwietnia, 2018
Jezusowe panowanie - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 14 kwietnia 2018
13 kwietnia, 2018
Zwyczajność Pana - medytacja biblijna na 3. niedzielę wielkanocną – 15 kwietnia 2018
12 kwietnia, 2018
Problemy i mądrość - wielkanocne pięciominutówki na piątek 13 kwietnia 2018
12 kwietnia, 2018
Zawierzyłem Bogu! - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 12 kwietnia 2018
11 kwietnia, 2018
Nie ma grobu-więzienia - wielkanocne pięciominutówki na środę 11 kwietnia 2018
10 kwietnia, 2018
Wierzę w Boga rzeczy niemożliwych - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 10 kwietnia 2018
09 kwietnia, 2018
Zdumienie i ofiarowanie się - medytacja biblijna na uroczystość Zwiastowania Pańskiego – 9 kwietnia 2018
08 kwietnia, 2018
Zmartwychwstały i tożsamość - medytacja biblijna na sobotę w Oktawie wielkanocnej 7 kwietnia 2018
06 kwietnia, 2018
Osierdzie miłości - medytacja biblijna na Niedzielę Miłosierdzia – 8 kwietnia 2018
05 kwietnia, 2018
Wiara w doświadczanym kryzysie - medytacja biblijna na piątek w Oktawie wielkanocnej 6 kwietnia 2018
05 kwietnia, 2018
Jezus jest pośród nas!
medytacja biblijna na czwartek w Oktawie wielkanocnej 5 kwietnia 2018

04 kwietnia, 2018
Przemiana w kilka godzin - medytacja biblijna na środę w Oktawie wielkanocnej 4 kwietnia 2018
03 kwietnia, 2018
Z głowy do serca - medytacja biblijna na wtorek w Oktawie wielkanocnej 3 kwietnia 2018
02 kwietnia, 2018
Nie pogłoski, a prawda - medytacja biblijna na Poniedziałek Wielkanocny – 2 kwietnia 2018
01 kwietnia, 2018
Wierzę w Boga rzeczy niemożliwych - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 10 kwietnia 2018
09 kwietnia, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

31 marca, 2018
Minutka na Niedzielę Zmartwychwstania

Pozdrawiaj wyznając wiarę: Pan Zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Właśnie dziś zamiast „dzień...


30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...
30 marca, 2018
Minutka na Wielką Sobotę

Nigdy cię – nikogo – nie zostawi. W grobie złożony z grobów wyprowadza tych, co wcześniej...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 3,7-15

Jezus powiedział do Nikodema: Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: Jakżeż to się może stać? Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Możliwe i realne

Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących (Dz 4,32). Myślę, że słuchamy z niedowierzaniem tego świadectwa św. Łukasza. Dziwimy się, kręcimy głowami i pytamy: czy to możliwe? Czy nie jest to wyidealizowany świat autora Dziejów Apostolskich? Przecież tak się nie da. Pierwotna wspólnota powtórnie się narodziła. Tym razem z Ducha, a więc poszła drogami, których nie była w stanie ni przewidzieć ni zaplanować. Dokładnie to pozwoliła się poprowadzić.
Skoro ten sam Duch ich prowadził to byli jednego Ducha, a przecież wiemy, że tenże daje tchnienie życia, a więc „mieli” też jedno serce. Ten Duch jest Ożywicielem, Dającym życie. Oddanie się Jemu sprawia, że tworzymy jedność w Panu. Przyglądając się historii chrześcijaństwa dostrzegamy na każdym jej etapie świadectwa takiej wspólnoty. W licznych przypadkach są to świadectwa w czasie prześladowań. Także i dziś dokonuje się zamachów i mordów na tych, którzy noszą imię chrześcijan.
Jeśli ten, który nazywa siebie uczniem Chrystusa nie wierzy w tak, po ludzku „idealną” wspólnotę to nie dojdzie do oglądania Boga. Dlaczego? Bo nieustannie będzie skoncentrowany na sobie, na swoich planach i wizjach, a zabraknie mu tej najważniejszej, tej od Ducha, który prowadzi swoimi drogami.

Czy chcę poddać się działaniu wiatru?

Warto wyobrazić sobie sytuację skwarnego południa, po którym na siedzącego w cieniu człowieka przychodzi lekki podmuch orzeźwiającego wiatru. Nie jest to gwałtowny huragan zapowiadający burzę i zniszczenia, a delikatne ochładzające muśnięcie rozgrzanych głów. Też możemy sobie przypomnieć chwile, kiedy to wiatr owiewał nasze głowy, a my cieszyliśmy się z tego doświadczenia. Niekiedy więc rozkładaliśmy ręce i wyobrażaliśmy sobie, że jesteśmy porywani przez wiatr i unosimy się w powietrzu.
Jest tu pewna trudność, a mianowicie z jednej strony chcemy tego, a z drugiej nie chcemy być jak liść „porwany” przez wiatr i unoszony tam, gdzie wiatr chce, łącznie z różnego rodzaju zawirowaniami. Chrześcijanin z definicji jest por(y)wany przez Ducha. Tylko czy się oddajemy temu Tchnieniu? Czy pozwalamy, by miłość, którą Duch rozlewać pragnie w naszych sercach tam pozostawała?
Wbrew naszym pragnieniom szatan ciągle zdobywa pole podsuwając nam coraz to nowe przeszkody. Podszeptuje, że lepiej się ukryć przed wiatrem, bo ten poczyni szkody, bo poprowadzi tam, gdzie nie chcesz, bo nie masz „kontroli” nad swoim życiem. Popatrz, że inni nie poddają się i mają się dobrze, a ci, co oddają się Bogu mają pod górkę.

Szereg wątpliwości

Jednak jedną z największych pułapek złego jest wprowadzanie wątpliwości – to forma niedowierzania: Jakżeż to się może stać? Poddając się wątpliwościom odkryjemy, jeśli szczerzy pozostaniemy względem siebie, że tracimy wartość w swoich oczach i w oczach innych. Szatan kusi albo do pychy albo do upokarzania siebie. Zwróćmy uwagę, że ten mechanizm pojawia się od samego początku – pierwszy raz w opisie grzechu rajskiego (Rdz 3). W tym kluczu wsłuchajmy się w słowa Pana Jezusa: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Nikodem wiedział, ale nie umiał użyć. Nie dał się prowadzić Duchowi. I stąd tyle wątpliwości w nim, tyle niedowierzania.
Odpowiedzią na pokusę wątpienia jest prawda. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli. W raju kobieta „dodawała” swoje elementy do prawdy i poległa. Syn Boży jest prawdą i o niej mówi i o niej świadczy. To samo dotykać winno i nas, Jego uczniów. Kto żyje prawdą zostanie wywyższony i osiągnie życie wieczne. Wszystko to przez Syna Człowieczego, który z nieba zstąpił, (…) który został wywyższony na krzyżu i dzięki któremu otrzymaliśmy dar wiary w Niego.
Na koniec pochylmy się jeszcze nad innym jakże się to stanie wypowiedzianym przez Maryję, Matkę Pana. Ona nie pyta o możliwość, ale o sposób wypełnienia się woli Bożej. Nikodem wątpi w możliwość, a Ona dopytuje o jak realizacji planu miłości Ojca. Prośmy dziś o dar wiary, który nie poddaje się zwątpieniu, o dar wiary w Boga rzeczy niemożliwych, o dar wspólnoty Kościoła, która jest ożywiana jednym Duchem i jednym sercem jest ogarnięta.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI