| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
25 czerwca 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Równowaga Boża - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 25 czerwca 2018
24 czerwca, 2018
Miłość i schizofrenia duchowa - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 23 czerwca 2018
22 czerwca, 2018
W rękach Boga - medytacja biblijna na uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela – 24 czerwca 2018
21 czerwca, 2018
W świetle Bożym - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 22 czerwca 2018
21 czerwca, 2018
Modlitwy konieczność - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 21 czerwca 2018
20 czerwca, 2018
Uczynki pobożne – z serca - Mateuszowe pięciominutówki na środę 20 czerwca 2018
19 czerwca, 2018
Bliźniaki - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 19 czerwca 2018
18 czerwca, 2018
W jednym worku jesteśmy! - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 18 czerwca 2018
17 czerwca, 2018
Przysięga - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 16 czerwca 2018
15 czerwca, 2018
Wszystko w ziarnie - medytacja biblijna na 11. niedzielę zwykłą – 17 czerwca 2018
14 czerwca, 2018
Między przesadą a luzem - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 15 czerwca 2018
14 czerwca, 2018
Darując nie tracimy - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 14 czerwca 2018
13 czerwca, 2018
Wierność prawu Bożemu - Mateuszowe pięciominutówki na środę 13 czerwca 2018
12 czerwca, 2018
Kopalnia soli i Źródło światła - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 12 czerwca 2018
11 czerwca, 2018
O chęci - medytacja biblijna na święto Barnaby Apostoła – 11 czerwca 2018
10 czerwca, 2018
Wędrówka serca i w sercu - medytacja biblijna na święto Niepokalanego Serca NMP – 9 czerwca 2018
08 czerwca, 2018
Bez przesady - medytacja biblijna na 10. niedzielę zwykłą – 10 czerwca 2018
07 czerwca, 2018
Przebite i zamieszkałe - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – 8 czerwca 2018
07 czerwca, 2018
Przetrzeć oczy – jest blisko - Markowe pięciominutówki na czwartek 7 czerwca 2018
06 czerwca, 2018
Słowo Boże czy tezy - Markowe pięciominutówki na środę 6 czerwca 2018
05 czerwca, 2018
Dobro-dziejstwo - wielkopostne pięciominutówki na środę 14 marca 2018
13 marca, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 5,17-30

Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, którzy spoczywają w grobach, usłyszą głos Jego: a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał.

Dobroczyńca

Znamy to słowo i wiemy, że oznacza kogoś, kto czyni dobro. Idzie bowiem o to, że jak to napisał św. Jan Apostoł mamy miłować nie słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Ciekawe za co chcieli zabić Pana Jezusa Jego wrogowie. Za miłość? Za dobroć? Za prawdę? Jezus miłuje całym sobą – wypełnił przykazanie miłości.
Bóg jest Dobrem Najwyższym. Jezus nazywa Boga Ojcem. Bóg jest naszym największym dobroczyńcą, naszym najwspanialszym darczyńcą. Pan Jezus podkreśla, że Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Wzoruje się na Ojcu. To co czynił na ziemi było odzwierciedleniem tego, co widział u Ojca. Syn zawsze uczy się od Ojca.
Dobro jakie otrzymaliśmy nosi imię miłości. Bóg w Trójcy jedyny dzieli się sobą. Jest miłością, a więc dzieli się miłością. To jest dobro dzięki któremu żyjemy. W miłości poruszamy się i jesteśmy. Bez miłości zamieramy w bezruchu. Umieramy! Bóg jest największym dobroczyńcą, bo sprawia, że żyjemy.

Darczyńca

Skorzystam z innego słowa, a mianowicie darczyńca. To synonim, ale ma pewne wymiary, które pomogą nam w dalszej refleksji. Darczyńca to ktoś, kto z tego co posiada czyni dar. Ma możliwości i wciela je w życie. Darczyńcami dziecka są ojciec i matka, którzy w akcie małżeńskim poczynają nowe życie. Dzielą się sobą! Ojciec daje chleb, rybę i jajko. Matka daje mleko, przytulenie, serce. Człowiek drugiemu daruje czas i zdolności. To, co moje przez ten gest staje się darem. Egoizm znika, a pojawia się miłość bliźniego. Czyż nie jest to piękny świat budowania relacji, tworzenia więzi (nie są to uzależnienia!)?! Pan Jezus mówi, że to, co uczynił jest owocem miłości: Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co On sam czyni...jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Największym darem jest bowiem życie!
Wskrzeszenie umarłych to także wskrzeszanie umarłych relacji. Co zabija relacje? Nieprzebaczenie. Jak możemy wskrzeszać w praktyce? To proste słowo przepraszam lub też z większym nośnikiem treści i emocji przebaczam. Bóg okazuje swoją wszechmoc w łasce przebaczenia. Ojciec wydając Syna, a dokładnie darując Go nam robi rzecz niewiarygodną. To, co było podstawą do wyroku śmierci dla nas grzeszników uczynił darem. Dług przestaje być długiem, a staje się darem dla nas. Pamiętamy przypowieść o dziesięciu tysiącach talentów darowanych?! W przebaczeniu nam naszych win objawia się Bóg Darczyńca. I zaprasza nas do tego samego! Nie mamy skazywać na śmierć, nie mamy sądzić. Zostawmy to w rękach Syna!

Nie zapomnę!

Jak wygląda sąd Syna? Ojcze przebacz im bo nie wiedzą, co czynią... w Jego imię jesteśmy w stanie przebaczyć wszystko, a wtedy przechodzimy ze śmierci do życia. Przebaczenie ma moc ożywienia! Będąc zakorzenieni w Jezusie mamy życie w sobie.
Przyjdzie bowiem – na każdego – taka chwila, że usłyszymy głos Pana Jezusa i... ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.
Wolą Ojca jest byśmy wszyscy byli zbawieni – byśmy na wieki żyli darem życia. To jest pragnienie Ojca – kochać i być kochanym. Nie rzucajmy słowami: Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał. To największa obelga dana Dobroczyńcy, Najwyższemu Dobru. Posłuchaj uważnie: Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI