| strona główna | kontakt |
 
 
Środa I tygodnia Wielkiego Postu, Wspomnienie dowolne Św. Piotra Damiana
21 lutego 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Niepożądane znaki - wielkopostne pięciominutówki na środę 21 lutego 2018
20 lutego, 2018
Ojcowskie przebaczanie - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 20 lutego 2018
19 lutego, 2018
Przebaczenia konieczność - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 19 lutego 2018
18 lutego, 2018
Wezwani do życia - wielkopostne pięciominutówki na sobotę po Popielcu – 17 lutego 2018
16 lutego, 2018
By z Jezusem być na pustyni i by iść z Nim po ziemi - medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 18 lutego 2018
15 lutego, 2018
Podjąć czy rezygnować? - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 16 lutego 2018
15 lutego, 2018
Trzeci dzień -wielkopostne pięciominutówki na czwartek po Popielcu – 15 lutego 2018
14 lutego, 2018
Czas zmian - medytacja biblijna na Środę Popielcową – 14 lutego 2018
13 lutego, 2018
Moc ułomków -Markowe pięciominutówki na wtorek 13 lutego 2018
12 lutego, 2018
Nie zabijać, ale ratować - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 12 lutego 2018
11 lutego, 2018
Po chrystusowemu - Markowe pięciominutówki na sobotę 10 lutego 2018
09 lutego, 2018
Uwaga na plamki! - medytacja biblijna na 6. niedzielę zwykłą – 11 lutego 2018
08 lutego, 2018
Bóg wszystko dobrze czyni - Markowe pięciominutówki na piątek 9 lutego 2018
08 lutego, 2018
Wymiar przeżycia - Markowe pięciominutówki na czwartek 8 lutego 2018
07 lutego, 2018
Doglądać serca - Markowe pięciominutówki na środę 7 lutego 2018
06 lutego, 2018
Nie drobiazgowość, a całość w szczegółach - Markowe pięciominutówki na wtorek 6 lutego 2018
05 lutego, 2018
Cała ta bieganina - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 5 lutego 2018
04 lutego, 2018
By opowiadać… - Markowe pięciominutówki na sobotę 3 lutego 2018
02 lutego, 2018
By nie popsuć (się) - medytacja biblijna na 5. niedzielę zwykłą – 4 lutego 2018
01 lutego, 2018
Przedstawieni Bogu - medytacja biblijna na święto Ofiarowania Pańskiego – 2 lutego 2018
01 lutego, 2018
(Wy)dać słowo - Łukaszowe pięciominutówki na środę 22 listopada 2017
21 listopada, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

02 lutego, 2018
Na Ofiarowanie Pańskie

Ofiarowanie

zaofiarować
pomoc
poświęcić
czas

czy to
podmiotu
czy...


25 grudnia, 2017
Smak prostoty...

O smakach i prostocie na pasterkowej Eucharystii....
24 grudnia, 2017
Boże Narodzenia - życzenia


* * *(narodzenie)

ubogo
krucho
pokornie

wystarczająco

o. Robert...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 19,11-28

Jezus opowiedział przypowieść, dlatego że byli blisko Jerozolimy, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: Zarabiajcie nimi, aż wrócę. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: Nie chcemy, żeby ten królował nad nami. Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min. Odpowiedział mu: Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami. Także drugi przyszedł i rzekł: Panie, twoja mina przyniosła pięć min. Temu też powiedział: I ty miej władzę nad pięciu miastami. Następny przyszedł i rzekł: Panie, tu jest twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: chcesz brać, czegoś nie położył, i żąć, czegoś nie posiał. Odpowiedział mu: Według słów twoich sądzę cię, zły sługo. Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: chcę brać, gdzie nie położyłem, i żąć, gdziem nie posiał. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał. Do obecnych zaś rzekł: Odbierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min. Odpowiedzieli mu: Panie, ma już dziesięć min. Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach. Po tych słowach ruszył na przedzie, zdążając do Jerozolimy.

Według słów twoich sądzę cię...

Oto zdanie, które choć trochę, mam taką nadzieję wstrząsa nami. Co powiesz to wedle tego sądzony będziesz. Słowa rzucone na wiatr opisują sytuacje, w których ktoś jest niesłowny. Lecz warto pamiętać, że wiatr je porywa i niesie ze sobą, a nie wiemy do kogo dotrą i jak zostaną wykorzystane. Pismo św. mówi, że kto sieje wiatr ten burzę zbiera. Jakie słowa siejemy takie plony zbierać będziemy.
Czemuż to wstrząs? Ponieważ w naszych czasach grzechy języka są plagą. Nie ma ni umiaru ni pokory w używaniu słów, a myślę, że w wielu wypadkach nie ma ni zastanowienia się nad wypowiedzianymi zdaniami ni rozumienia tego, co się powiedziało. A potem pokrętne tłumaczenia, że autor nie miał na myśli tego, co powiedział ustami.
Trzeci sługa, ten z jedną miną, którą trzymał zawiniętą w chustce, sądzi swego pana. Wydał sąd. My sądzimy każdego i wszystkich – w myślach, słowach i poprzez czyny (lub ich zaniechanie). Myślimy, że to nie rani? Na ile jesteśmy pewni, aby powiedzieć, że mój/nasz sąd jest prawdziwy? Panoszy się demon sądzenia, potępiania i obwiniania, a wcześniej puka do naszych serc i ust demon plotki, obgadywania, przekazywania niesprawdzonych informacji. Czyż nie jest to objaw egoizmu – byleby nikt nic do mnie nie miał. Mam czyste sumienie, czyste bo nieużywane. Wspomnę jeszcze o jednym: Ile się naprzysięgamy, i co z tych przysiąg wychodzi?

Rzeka bełkotu

Grzech języka to także fakt, że za dużo gadamy, a za mało wprowadzamy w życie wypowiadane słowa. Mistrzostwo świata w wyrzucaniu z siebie rzeki słów, która jest raczej rzeką bełkotu niezrozumiałego ze swej istoty zarówno dla mówiącego jak i słuchającego. Gadamy i gadamy, a ja pytam: com uczynił dziś, aby słowo stało się ciałem? Na początek moje, ludzkie słowo, a potem – jako wierzący – Boże słowo. Gdybyśmy częściej i ufniej słuchali właśnie słowa Bożego jestem pewien, że byłoby o wiele mniej czczej gadaniny, a więcej konkretu.
Widzimy przykład tego u dwóch pierwszych wspomnianych sług. Nie za wiele debatowali. Wzięli pieniądze (spójrzmy na to pojęcie o wiele szerzej!) i... przysporzyli dziesięciokroć i pięciokroć więcej. Jak to zrobili? Na sto procent nie poprzez dociekania filozoficzne w stylu co by to było gdyby... Według mnie dyskusje, tyrady, długie debatowanie w większości przypadków związane jest z tym, by nie podjąć odpowiedzialności czyli by nie dać odpowiedzi na słowo, które przychodzi.
No i wyrażamy zdziwienie, że ten, który ma dziesięć min otrzymuje kolejną! I podejmujemy kolejną okazję do filozoficznych dociekań, które jakże są uwodzące, bo dają poczucie spełnionego obowiązku. Szkoda, że to puste poczucie, tak samo jak pozostają po takich debatach puste oczy, puste ręce i puste serca.

Coś zyskał?

Słowo nie ma wartości materialnej. Dawniej się je dawało i miało większą wartość niż bogactwo. Czy dziś możemy liczyć na słowo drugiego? Czy ktoś może liczyć na twoje słowo? Jaką wartość ma moje słowo? Przyjdzie taka chwila, w której Pan zapyta się o to, co zyskałem z otrzymanej miny. Wtedy to prawdopodobnie wielu z nas zrobi zdziwioną minę.
Bóg dał słowo i nigdy go nie cofnie. Ojciec tak nas umiłował, że dał nam swego Syna Jednorodzonego, Słowo Odwieczne, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. Maryja uczy nas tego samego – Ona w Nazarecie dała słowo odpowiadając na Boże słowo: niech mi się stanie według słowa Twego.
Kto żyje Słowem wie, że niczego mu nie brakuje, że jest obficie zaopatrzony. Nie dziesięć, a sto, co tam, tysiąc czy milion min jest w jego posiadaniu. Wie, że każdemu, kto ma, będzie dodane. Zaiste, nie rzuca się słów na wiatr, bo to nic innego jak utrata kolejnego daru i spełnia się, że temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI