| strona główna | kontakt |
 
 
Środa XXIX tygodnia okresu zwykłego
22 października 2014r.
 
poprzednie 5 minut:

Odpowiedzialność przed Bogiem - łukaszowe pięciominutówki na środę 22 października 2014
21 pazdziernika, 2014
Upragnione szczęście - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 21 października 2014
20 pazdziernika, 2014
Być bogatym - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 20 października 2014
19 pazdziernika, 2014
Dobra Nowina i przynależność do niej - medytacja biblijna na święto Łukasza Ewangelisty – 18 października 2014
17 pazdziernika, 2014
(Nie)winność świata myśli - łukaszowe pięciominutówki na piątek 17 października 2014
16 pazdziernika, 2014
Postawa świadka - łukaszowe pięciominutówki na czwartek 16 października 2014
15 pazdziernika, 2014
Uczyć się od życia - łukaszowe pięciominutówki na środę 15 października 2014
14 pazdziernika, 2014
Chodzi o czyste serce - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 14 października 2014
13 pazdziernika, 2014
Budowanie świata więzi - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 13 października 2014
12 pazdziernika, 2014
Otoczeni błogosławieństwem - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 11 października 2014
10 pazdziernika, 2014
Odrzuć zło, przygarnij dobro - łukaszowe pięciominutówki na piątek 10 października 2014
09 pazdziernika, 2014
Chleb modlitwy - łukaszowe pięciominutówki na czwartek 9 października 2014
08 pazdziernika, 2014
Modlitwa na pierwszym miejscu - łukaszowe pięciominutówki na środę 8 października 2014
07 pazdziernika, 2014
Święci wg ewangelii - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 7 października 2014
06 pazdziernika, 2014
Bliźni i życie wieczne - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 6 października 2014
05 pazdziernika, 2014
Po Jezusowemu - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 4 października 2014
03 pazdziernika, 2014
Pogarda względem słowa - łukaszowe pięciominutówki na piątek 3 października 2014
02 pazdziernika, 2014
Do ucha i na ucho - medytacja biblijna na święto Aniołów Stróżów – 2 października 2014
01 pazdziernika, 2014
Chcę czy nie chcę? - łukaszowe pięciominutówki na środę 1 października 2014
30 września, 2014
Ostatni etap drogi - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 30 września 2014
29 września, 2014
Odpowiedzialność przed Bogiem - łukaszowe pięciominutówki na środę 22 października 2014
21 pazdziernika, 2014

 

z ostatniej chwili
---------------------

19 pazdziernika, 2014
Beatyfikacja pp Pawła VI - 19 października 2014 (kilka słów Błogosławionego o wierze)

Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić...


05 pazdziernika, 2014
III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów nt. "Wyzwań duszpasterskich dla rodziny w kontekście nowej ewangelizacji" - o to się módlmy...

Także my podczas Synodu Biskupów jesteśmy wezwani do pracy w Winnicy Pańskiej. Zgromadzenia synodalne...
20 września, 2014
Cytat o ewangelizacji - papież Franciszek (19 września 2014)

Nie idźmy za głosem syren, które nawołują, by z duszpasterstwa uczynić konwulsyjną serię inicjatyw...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 12,39-48

Jezus powiedział do swoich uczniów: To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Wtedy Piotr zapytał: Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich? Pan odpowiedział: Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

Przed złodziejem

Lęk wywołany przez możliwość kradzieży wynika z faktu, że boimy się, iż zabierze nam coś, co do nas należy, pozbawi nas tego, co uważamy za nasze, do czego nie ma on prawa, bo ani zasłużył ani zapracował na to.
Jednak to idzie jeszcze głębiej, choć do końca nie zdajemy sobie z tego sprawy. Okradziony odczuwa to jako ingerencję w intymne sprawy. To pewna forma zostania obnażonym. Ktoś wchodzi na moją ziemię i bezcześci ją, depcze, niszczy to, co zostało na niej zrobione. To agresor, najeźdźca, wręcz barbarzyńca. Nikt nie mówi do końca, ale wielu odczuwa taki akt za formę zadanego gwałtu. Myślę, że złodzieje do końca nie zdają sobie z tego sprawy (chyba, że ktoś ich okradnie).
Natomiast ojciec kłamstwa, nieprzyjaciel natury ludzkiej doskonale o tym wie i z tego korzysta. W większości przypadków ten, który kradnie wytłumaczy to sobie, bo znajdzie argumenty całkiem racjonalne. Trzeba nam pamiętać, że zły duch nieustannie chce się włamać do naszego domu, niestrudzenie próbuje nowych sposobów, aby podeptać ziemię naszych serc, zniszczyć intymność więzi z Bogiem. Do nas należy staranie się o to, by nie pozwolić mu wypełnić tych niecnych planów.

Przed Bogiem

Pojawia się zdziwienie, bo większy, rzekłbym nawet irracjonalny strach budzi w nas myśl o przyjściu Syna Człowieczego. Współczesny świat panicznie boi się mówić, wspominać o tym, że będzie koniec świata, że będzie sąd ostateczny, że każdy z nas rozliczony będzie ze swoich uczynków, dobrych i złych. Czy z powodu tego, że nieznany jest nam los? To nieprawda, bo owo nieznane wcale takim nie jest! To raczej próba ukrycia przed samymi sobą faktu, że za dobro jest nagroda, a za zło kara, tyle, że w wymiarze wiecznym.
Wielcy tego świata nie przejmują się złodziejstwem na wielką skalę i… niestety nie myślą też o tym drugim niespodziewanym przyjściu, które nie ma nic wspólnego z kradzieżą. Wobec Pana Jezusa wszyscy staniemy w prawdzie i nic nie schowa się przed Jego światłem. Czy chcę postraszyć? Nie, to żadne straszenie, to rzeczywistość, przed którą nikt nie ucieknie, choćby nawet nie wiem gdzie próbował się ukryć.

Pan nie jest złodziejem

Wierzący nie lęka się Pana i Jego powtórnego przyjścia. Wszak co dzień modli się o nie: przyjdź królestwo Twoje! Chrześcijanin tęskni za tym spotkaniem, bo wie, że wtedy otrzyma pełnię, której nikt nigdy nie będzie miał możliwości mu ukraść. Są wartości, doświadczenia czy spotkania, które stają się bezcennym skarbem i… na dodatek tak bezpiecznym, że zły nie może go zniszczyć.
Najlepsze sejfy znajdują się w Bożym sercu! Zresztą nawet o sejfach nie ma co mówić, bo niczego nie trzeba ukrywać czy zamykać, a sejf z natury swej służy do chowania i zabezpieczenia. W Bogu wszystko jest bezpieczne i nic mu nie grozi.

Gdzie klucz do tego?

Nie jestem właścicielem tylko rządcą wiernym i roztropnym. Każdy złodziej kradnie, aby zawładnąć, stać się posiadaczem tego, co do niego nie należy. Ustanawia siebie kimś, kim nie jest. Wszak szatan w taki właśnie sposób nas kusi. Obiecuje to, czego sam nie ma. Próbuje ukraść obraz Boga i twierdzi, że to jego obraz. Próbuje ukraść prerogatywy Boże i przypisać je sobie. Mówi, że jest właścicielem, bo sprzeniewierzył się byciu rządcą. Tak więc kradzieżą jest próba zawłaszczenia sobie czegoś, co moim nie jest!
Pamiętając o przemijalności świata i o tym, że Bóg dał nam go w dzierżawę chrześcijanin stara się ze wszystkich sił, aby pełnić służbę, do której został powołany. Nie chodzi o przysłowie co kraj to obyczaj, ale o ową jedyność służby powierzonej. Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Ponieważ w wypełnieniu służby mieści się nasze szczęście! Czyż piekarz widząc pięknie wypieczony chleb nie odczuwa szczęścia? Ten, kto opiekuje się chorym widząc, że choć trochę ulżył cierpiącemu nie raduje się? Banalne? Myślę, że nie. Tylko szczęśliwy w ten sposób zostanie postawiony nad całym mieniem gospodarza.
Oczywiście istnieje możliwość zapaskudzenia takiego podejścia, zmęczenia się służbą, ulegania podszeptom złego ducha namawiającego do zajęcia się tylko sobą (bo Pan Jezus wyraźnie mówił o rozdzielaniu żywności służbie czyli innym). Dzieją się wtedy smutne rzeczy. Sługa przemienia się (w swoim wyobrażeniu) w bezlitosnego władcę, ciemięży innych, bije ich, zabiera im, co się da – to przecież nic innego jak bycie złodziejem. Jednak niech się nie łudzi, że w obżarstwie i pijaństwie zagłuszy głos, który ciągle mu przypomina, że nadejdzie Pan w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna i „wypłaci” mu należną gażę.

Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą. Zaprawdę otrzymaliśmy tak wiele, wszystko jest darem Bożym, za który ponosimy odpowiedzialność!

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI