| strona główna | kontakt |
 
 
Piątek XII tygodnia okresu zwykłego
23 czerwca 2017r.
 
poprzednie 5 minut:

W prawdzie = bez lęku - medytacja biblijna na 12. niedzielę zwykłą – 25 czerwca 2017
22 czerwca, 2017
W Sercu zanurzeni - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – 23 czerwca 2017
22 czerwca, 2017
Zaproszeni do bycia z Ojcem - mateuszowe pięciominutówki na czwartek 22 czerwca 2017
21 czerwca, 2017
Miłość polega na... - mateuszowe pięciominutówki na środę 21 czerwca 2017
20 czerwca, 2017
Miłość nie wyklucza - mateuszowe pięciominutówki na wtorek 20 czerwca 2017
19 czerwca, 2017
Lepiej odpuść... - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 19 czerwca 2017
18 czerwca, 2017
Boża przysięga - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 17 czerwca 2017
16 czerwca, 2017
Od dobrego do lepszego - medytacja biblijna na 11. niedzielę zwykłą – 18 czerwca 2017
15 czerwca, 2017
Oko i czystość - mateuszowe pięciominutówki na piątek 16 czerwca 2017
15 czerwca, 2017
Z Jezusem przez życie - medytacja biblijna na uroczystość Bożego Ciała – 15 czerwca 2017
14 czerwca, 2017
Nieść, a nie znosić - mateuszowe pięciominutówki na środę 14 czerwca 2017
13 czerwca, 2017
Być sobą - mateuszowe pięciominutówki na wtorek 13 czerwca 2017
12 czerwca, 2017
Przetrzeć oczy - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 12 czerwca 2017
11 czerwca, 2017
Wolność czy dyktat? - markowe pięciominutówki na sobotę 10 czerwca 2017
09 czerwca, 2017
Znak krzyża i wiara w Trójcę - medytacja biblijna na uroczystość Trójcy Przenajświętszej – 11 czerwca 2017
08 czerwca, 2017
Twierdzić a przyjąć - markowe pięciominutówki na piątek 9 czerwca 2017
08 czerwca, 2017
Posłuszny czyli oddany Bogu - medytacja biblijna na święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – 8 czerwca 2017
07 czerwca, 2017
Bez zmartwychwstania śmierć - markowe pięciominutówki na środę 7 czerwca 2017
06 czerwca, 2017
Na obraz Boży - markowe pięciominutówki na wtorek 6 czerwca 2017
05 czerwca, 2017
Wybór i oddanie (się) - medytacja biblijna na święto Matki Kościoła – 5 czerwca 2017
04 czerwca, 2017
W prawdzie = bez lęku - medytacja biblijna na 12. niedzielę zwykłą – 25 czerwca 2017
22 czerwca, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

24 lutego, 2017
Opowieść o dwóch wilkach w nas

Stary człowiek uczył swojego wnuka o życiu. Powiedział do chłopca:
– W moim wnętrzu toczy się...


15 lutego, 2017
Prosty i piękny komentarz św. Ireneusza do Mk 8,22-28

Jezus przywrócił wzrok niewidomemu nie słowem, ale przez działanie. Uczynił tak nie na próżno i nie...
02 lutego, 2017
Istota życia konsekrowanego - konferencja w katedrze katowickiej (2.02.2017)

Nagranie egzorty duchowej skierowanej do osób konsekrowanych zebranych w katedrze katowickiej na świętowaniu...

 

 

 

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: trwam przy Jezusie „wbrew” temu, co mnie spotyka… słucham bardziej Jezusa niż ludzi… odkrywam, że Jego troska przekracza wszelkie ludzkie wyobrażenia.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę życia w prawdzie i prawdą.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 10,26-33

Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Nie bójcie się ludzi

Jak dobrze wiemy, z własnego i innych przykładu, największym wrogiem człowieka jest nieprzyjaciel natury ludzkiej, szatan, a jego orężem jest lęk. Diabeł karmi się strachem człowieka. Mówi się, że lęk paraliżuje i jest to prawdą. W jednym z ludowych sentencji słyszymy, że strach ma wielkie oczy i jest to prawdą. Ten, co poddaje się lękowi staje się jego niewolnikiem. Lęk związany jest z reguły z niewiadomą.
Czemu nie mamy się bać ludzi? Bo tak naprawdę cóż mogą nam uczynić? Bardzo wiele krzywdy? Tak, ale i bardzo wiele dobra. Obgadać i zhańbić imię? Tak, ale i powiedzieć dobre słowo. Nie mamy żyć po to, by się ludziom pokazać ani by zadowalać wszystkich naokoło, bo jeszcze się taki nie narodził, który wszystkich by usatysfakcjonował.
Pamiętamy scenę z Dziejów Apostolskich, w której Apostołowie są zaprowadzeni przed Sanhedryn (w większości składający się z tych samych osób, które skazały na śmierć Jezusa) i kiedy otrzymują zakaz głoszenia w imię Pana odważnie odpowiadają: Trzeba nam bardziej słuchać Boga niż ludzi. Chrześcijanin jest człowiekiem odważnym! Tylko odważne przeciwstawienie się lękowi sprawia, że ten znika lub zmniejsza się znacznie.

Bliski

Chrześcijanin jest człowiekiem prawym, a ta prawość związana jest na pierwszym miejscu z prawdą. Żyjemy w prawdzie i prawdą. Życie to nie ma w sobie lęku. Prawda bowiem nie boi się! Nie musi się bać, bo ukrywanie świadczy o zatajaniu, chęci uniknięcia skutków myśli, słów czy czynów. Tymczasem uczeń Chrystusa wie dobrze, że nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.
Starając się być człowiekiem prawym nie boję się ludzi, bo stają się oni dla mnie coraz bardziej braćmi i siostrami (w akcie stworzenia nimi są!). Prawda was wyzwoli, mówi Pan Jezus. I to kolejny element „układanki”. Chrześcijanin jest człowiekiem wolnym (nie mylić z rozwiązłym). Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Przecież skoro drugi jest mi bliski (od tego pochodzi także bliźni) to zależy mi, by żył w prawdzie, by był wolny, by się nie lękał.

Nie boję się...

Znamy piosenkę Arki Noego, która mówi o braku lęku i źródle tego „braku”: Nie boję się gdy ciemno jest, Ojciec za rękę prowadzi mnie... Dziękuję Ci Tato za wszystko co robisz, że bawisz się ze mną na rękach mnie nosisz. Dziękuję Ci Tato i wiem to na pewno przez cały dzień czuwasz nade mną. (…) Czasem się martwię czegoś nie umiem Ty mnie pocieszasz i mnie rozumiesz. Śmieję się głośno kiedy żartujesz bardzo Cię kocham i potrzebuję. (…) Nasz Ojciec mieszka w niebie, kocha mnie i Ciebie. On nas kocha, kocha mnie i Ciebie...
Ojciec dał nam Jednorodzonego Syna, byśmy się nie lękali. Jego Krew sprawiła, że mamy życie wieczne. W Jego już na zawsze otwartych ramionach jesteśmy. Uwierz, że Ojciec troszczy się o kwiatki, wróble, listki. Uwierz, że troszczy się o ciebie, bo On jeden zna liczbę włosów na twej głowie. Uwierzmy, że jesteśmy ważniejsi niż wiele wróbli – to jest powód do tego, by lęk nie zwyciężał.
Zaiste należy – z wolnej woli, z odwagą, w prawdzie i wolności przyznawać się do Syna przed ludźmi, nie na pokaz lub by się pokazać. To uznanie i wyznanie, że On jest jedynym Królem i Panem. Przyznać się do Jezusa sprawia, że jesteśmy rozpoznawani przez Niego i przez Ojca i… przez ludzi naokoło. O ileż obficiej spłynęła na nas wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa (Rz 5,15).

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI