| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek II tygodnia Wielkiego Postu
5 marca 2015r.
 
poprzednie 5 minut:

Życie obok życia - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 5 marca 2015
04 marca, 2015
Zjednoczeni w miłości - medytacja biblijna na święto Kazimierza królewicza – 4 marca 2015
03 marca, 2015
Katedralne serce i mury - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 3 marca 2015
02 marca, 2015
Wołanie o miłosierdzie - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 2 marca 2015
01 marca, 2015
Natura miłości - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 28 lutego 2015
27 lutego, 2015
Maksimum chrześcijanina - wielkopostne pięciominutówki na piątek 27 lutego 2015
26 lutego, 2015
Ludzką rzeczą jest - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 26 lutego 2015
25 lutego, 2015
Większe i mniejsze znaki - wielkopostne pięciominutówki na środę 25 lutego 2015
24 lutego, 2015
Słowa Pańskie - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 24 lutego 2015
23 lutego, 2015
Jak do tego dochodzi? - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 23 lutego 2015
22 lutego, 2015
Dostrzeżony i wybrany - wielkopostne pięciominutówki na sobotę po Popielcu – 21 lutego 2015
20 lutego, 2015
Na weselu w centrum Oblubieniec - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 20 lutego 2015
19 lutego, 2015
Wizja zmartwychwstania - wielkopostne pięciominutówki na czwartek po Popielcu – 19 lutego 2015
18 lutego, 2015
Pojednajcie się z Ojcem - wielkopostne pięciominutówki na Środę Popielcową – 18 lutego 2015
17 lutego, 2015
Podzielność uwagi - markowe pięciominutówki na wtorek 17 lutego 2015
16 lutego, 2015
Tyle mówi, a my ciągle swoje - markowe pięciominutówki na poniedziałek 16 lutego 2015
15 lutego, 2015
Strzępić język… - medytacja biblijna na święto Cyryla i Metodego – 14 lutego 2015
13 lutego, 2015
Patrząc na dzieła poznajemy autora - markowe pięciominutówki na piątek 13 lutego 2015
12 lutego, 2015
Jawna rozmowa - markowe pięciominutówki na czwartek 12 stycznia 2015
11 lutego, 2015
Baczna uwaga - markowe pięciominutówki na środę 11 lutego 2015
10 lutego, 2015
Życie obok życia - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 5 marca 2015
04 marca, 2015

 

z ostatniej chwili
---------------------

01 stycznia, 2015
Życzenia na cały nowy rok

Dziesięcina

tysiąc
czterysta
czterdzieści
dziennie
do dyspozycji

rozkład
dnia
i...


24 grudnia, 2014
Życzenia bożonarodzeniowe

Przychodzi niestrudzenie...

bez zniechęcenia
bez odrzucenia
bez wyrzutów
bez...

09 listopada, 2014
Rudy Raciborskie - pobyt i odkrycia

Zapraszam do galerii zdjęć.
Kilka dni pobytu w uroczym miejscu......

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 16,19-31

Jezus powiedział do faryzeuszów: Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.

Dwie historie tak blisko siebie, a poznane dopiero po zakończeniu żywota. Człowiek obok człowieka. Człowiek jest szansą dla człowieka. Prawda o naszym istnieniu. Jakaż ogromna dysproporcja, której dziś już się nikt nie dziwuje! Z jednej strony pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił, a z drugiej leżący na drodze żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz, pragnie odpadkami się najeść. Obraz rzeczywistości! Ułomność jednego i drugiego widzimy jak na dłoni, choć pewnie trudniej u pewnego bogacza.

Ułomności bogacza

Pierwsza rzecz to anonimowość. Mówi Pismo, że człowiek, który zaufał bogactwom podobny jest do zwierzęcia, które ginie. Mocne i trudne słowa. Być może dla naszego wydelikaconego ucha. Ciekawe, że inne sytuacje, w których dokonuje się zbrodni nie wzbudzają żadnego poruszenia, najwyżej tzw. tolerancję, która jest aprobatą czyli zgodą. Żyje w przekonaniu, że jest znany, a tymczasem okrywa go chmura zapomnienia.
Druga ułomność to ślepota tegoż człowieka. Żyje sobie i nawet nie wie, że jest ślepcem. Nie widzi (a jest to ślepota zawiniona) człowieka, któremu bez wysiłku mógłby pomóc.
Trzecia ułomność to brak używania rozumu (powracam do mocnych słów o zwierzęciu), bo zaiste nic nie musiał robić, by Łazarza wspomóc, a co za tym idzie zatracanie zdolności pamiętania. Abraham mówi krótko: wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra i nie chciał ich dobrze wykorzystać.

Ułomność Łazarza

A ułomność Łazarza? Jest chory. Z opisu widzimy, że w tym samym czasie jego choroba jest ułomnością i bogactwem. Nie ma nic i składa swą ufność w ręce człowieka. Nie żąda, nie jest pretensjonalny, nie obwinia całego świata o swój stan. Zapewne u podstaw leży jego zaufanie do Boga. Bo wie, że u Niego nie jest jednym z wielu, anonimowym stworzeniem.
Wielu by powiedziało, że ułomnością Łazarza jest to, że się narodził, bo tylko sprawia kłopot ludziom naokoło: przeszkadza przecież swym widokiem wchodzącym na ucztę do bogacza. Myślę, że Łazarz widząc, że od człowieka niewiele może oczekiwać jeszcze bardziej zwrócił się do Boga (a nie jak to czynią niektórzy odwracając się od Najwyższego i czyniąc Go głównym winnym). Choroba ogranicza? Być może w jakimś wymiarze. U tego biedaka widzimy, że nie, bo on wie, że niewiele potrzeba, by żyć. Nie chce wykwintnych potraw, przednich trunków czy specjalnego traktowania. On tylko pragnie nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. Łazarz otrzymał niedolę i jakże dobrze z niej skorzystał.
I jeszcze ostatni element wspomnianych wyżej zwierząt. Okazuje się, że to właśnie one jako jedyne pomagały żebrakowi: nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Bóg leczy

Mówi się jakie życie taka śmierć. Zmienić trzeba trochę: jakie życie taka wieczność. Liczy się ostatnie zdanie, postawienie kropki. Bo jest szansa! Bóg zawsze ją daje!
Bóg leczy nas z naszych ułomności. Ciągle nam powtarza, że nas kocha, nie jako bezkształtne ciało, zygotę, zlepek komórek, ale po imieniu nas zna, w konkrecie osobistej historii. Zanim jeszcze powstaliśmy w łonie matki już byliśmy kochani. Odrzućmy więc szatańskie kłamstwo, że nie jesteśmy kochani.
On w swej łaskawości otwiera nam oczy, byśmy widzieli swe życie Jego oczyma, a przez to także życie innych braci i sióstr i całej ludzkości. Odrzućmy pokusy złego do beznadziei, rozgoryczenia, zniechęcenia i rozpaczy. Wyrzeknijmy się także podszeptów, żeby zająć się tylko sobą (że innymi zajmą się inni czyli nikt).
Pan w swym miłosierdziu objawia nam także swoją opatrzność. On troszczy się o nas i wie czego nam naprawdę potrzeba. On widzi dalej i głębiej. Patrzy z punktu widzenia wieczności, a nie doczesności. Odrzućmy więc pogoń za bogactwem wszelkiego rodzaju, za spełnianiem naszych pożądań (zachcianek), za używaniem bez żadnej kontroli i miary.

Kropla zbawienia

To w Jezusie Chrystusie, to w Jego imię przychodzi do nas pociecha i ukojenie, ta kropla wody na palcu przyniesiona. On pokonał ową przepaść, która powstała przez złego ducha (zło, grzech, śmierć). Pan lituje się nad nami!
Póki żyjemy istnieje możliwość opamiętania się.
Wiara w Pana naszego Jezusa Chrystusa, którą przyjęliśmy na chrzcie świętym. Mamy wszelkie możliwe narzędzia do tego, by żyć dobrze, by dostać się na łono Abrahama. Jednak, znowu jakże mocne słowa padają: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą. Dostaliśmy dekalog, dostaliśmy osiem błogosławieństw. Oto krople zbawienia.
Przede wszystkim dostaliśmy dar zmartwychwstania Syna Bożego, abyśmy mieli współuczestnictwo w Nim. Spotkaliśmy Pana! Obyśmy o tym pamiętali, obyśmy skorzystali z tego Daru nad darami. Obyśmy przejrzeli za życia, a nie dopiero po śmierci.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI