| strona główna | kontakt |
 
 
III Niedziela okresu wielkanocnego
19 kwietnia 2015r.
 
poprzednie 5 minut:

Szukać i znajdować - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 20 kwietnia 2015
19 kwietnia, 2015
Komu zaufałem? - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 18 kwietnia 2015
17 kwietnia, 2015
Właściwe proporcje - wielkanocne pięciominutówki na piątek 17 kwietnia 2015
16 kwietnia, 2015
Ten jest ponad wszystkim (chrystusowa pokora) - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 16 kwietnia 2015
15 kwietnia, 2015
Ile rozmów? - wielkanocne pięciominutówki na środę 15 kwietnia 2015
14 kwietnia, 2015
Powiew Ducha - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 14 kwietnia 2015
13 kwietnia, 2015
Oczy Ducha - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 13 kwietnia 2015
12 kwietnia, 2015
Pożywne okruchy - medytacja biblijna na sobotę wielkanocną – 11 kwietnia 2015
10 kwietnia, 2015
To jest Pan! - medytacja biblijna na piątek wielkanocny – 10 kwietnia 2015
09 kwietnia, 2015
Świadek nielękliwy - medytacja biblijna na czwartek wielkanocny – 9 kwietnia 2015
08 kwietnia, 2015
Wiara, ogień i serce - medytacja biblijna na środę wielkanocną – 8 kwietnia 2015
07 kwietnia, 2015
Obchodzi mnie? - medytacja biblijna na wtorek wielkanocny – 7 kwietnia 2015
06 kwietnia, 2015
Nie zatrzymuj dla siebie - medytacja biblijna na poniedziałek wielkanocny – 6 kwietnia 2015
05 kwietnia, 2015
Wiara w Zmartwychwstałego! - medytacja biblijna na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 5 kwietnia 2015
04 kwietnia, 2015
Wigilia paschalna... - kontemplacja dla pogłębienia wiary, nadziei i miłości
04 kwietnia, 2015
W ciszy Pan przechodzi i przemawia - Wielka Sobota
03 kwietnia, 2015
Milczenie Boga - medytacja na Wielki Piątek
02 kwietnia, 2015
Od początku do końca - medytacja biblijna na Wielki Czwartek – 2 kwietnia 2015
01 kwietnia, 2015
Coś za coś - medytacja biblijna na Wielką Środę – 1 kwietnia 2015
31 marca, 2015
Zdrada i zaparcie się - medytacja biblijna na Wielki Wtorek – 31 marca 2015
30 marca, 2015
Szukać i znajdować - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 20 kwietnia 2015
19 kwietnia, 2015

 

z ostatniej chwili
---------------------

12 kwietnia, 2015
Uroczystość Bożego Miłosierdzia

Miłosierdzie

dać upust
sercu
otworzyć z rozmachem
tamy ślepoty
zapory...


06 kwietnia, 2015
Wielkanocne życzenia

Chrystus umarł i zmartwychwstał!
Prawdziwie umarł i zmartwychwstał!



Witajmy...

16 marca, 2015
Syn uczy nas relacji - kazanie pasyjne

Syn Boży uczy nas właściwych relacji, ich budowania, pogłębiania, karmienia....

 

 

 

Tekst ewangelii: J 6,22-29

Nazajutrz po rozmnożeniu chlebów lud, stojąc po drugiej stronie jeziora, spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przybyłeś? W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec. Oni zaś rzekli do Niego: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże? Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał.

Szukali Jezusa

Ludzie obserwują i nic nie umyka ich uwadze. Nawet potrafimy kojarzyć fakty i zadawać pytania. Wydawać by się mogło, że nic nie ginie. A jak ronimy krople, bo patrzymy tylko z ludzkiego punktu orientacyjnego. Był, nie ma. Łódź odpłynęła bez Niego.
Szukają Jezusa. Tam, gdzie według ich mniemania być powinien. No właśnie, powinien, musi nie odpowiada rzeczywistości wchodzenia w relację z Bogiem. Co znaczy, że musi być tu i teraz i na dodatek tak, jak ja chcę. Przecież przez takie „zamknięcie” zatrzaskuje się drzwi serca, umysłu i nawet oczu, bo widzimy tylko to, co chcemy widzieć, a wtedy nagie fakty zostają poubierane w szaty wyobraźni, a własne wyobrażenia w odzież pewności siebie.
Szukają wytrwale, bo niedawno byli świadkami cudu rozmnożenia chlebów. Człowiek szuka sytości, której zakosztował i niekiedy wydaje mu się, że ma do niej pełne prawo, że ona mu się należy czyli staje się pretensjonalny.

Mniej więcej

Poszukiwania w tamtej okolicy spaliły na panewce, bo zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów. To nie zniechęca poszukujących. Wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Mniej więcej wiedzą gdzie Go szukać. Także i my mniej więcej posiadamy tę wiedzę.
Jednak ciągle tkwimy we własnej wiedzy, którą uważamy za absolutną, a coś, co nie pasuje odrzucamy uważając za nieodpowiadające naszemu poznaniu, a co za tym idzie do odrzucenia. Bo gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przybyłeś? Nie cieszą się, że Go znaleźli, a dumają nad sposobem dotarcia. Przecież Ten, który nakarmił pięć tysięcy ludzi na ich oczach (i sami w tym uczestniczyli) bez problemu znalazł też sposób na to, by dotrzeć na drugi brzeg. Widać jak rozumowanie wcale nie musi pomóc w zawierzeniu.
Mniej więcej wiemy, gdzie znaleźć Pana. Czy korzystamy z tej wiedzy? Jeśli tak to czy jest w naszej postawie dawka zaufania, że Bóg wie, co robi?

Odkrycie (obnażenie) prawdy

Teraz przychodzi trudny moment dla poszukujących. Bo zbliżenie się do Pana Jezusa to spotkanie z prawdą, która nie zawsze jest po naszemu. Niewielu z pokorą potrafi przyjąć słowa prawdy, które obnażają motywy ukryte, a wiodące. Szukają Pana, a dokładnie nie wiedzą (nie chcą wiedzieć) co nimi kieruje.
Pan mówi do nich podkreślając ważność chwili (i deklaracji): Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Odkrył ich „niecne” zamiary? Nie, wszak dobrze wiedział o tym. Chodzi o to, byśmy my uświadomili sobie prawdziwą motywację, która nami kieruje. Nie po to, by się załamać, ale by pracować na tym polu. Bo przecież można to modyfikować, ulepszać, pogłębiać.
Dał jeść tłumom, które szły za Nim. Do sytości! A po tym znaku (kiedy brzuchy były pełne) poprzestawiało się w głowie i już szukają pełnych żołądków, a nie Tego, który może to sprawić. Przemienia się Boga w narzędzie do zaspokajania potrzeb. Na to On się nie godzi.

Przełożenie akcentów

Ukazanie prawdy ma jeden cel – dać czas na zastanowienie i podjęcie wniosków, wskazanie właściwej drogi. Zauważmy, że nie ma to formy wyrzutu czy oskarżenia. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy. Przełożenie akcentów: Chleba naszego powszedniego dawaj nam dzisiaj, a przede wszystkim Chleba na życie wieczne.
W tej perspektywie przyjdzie także wiedza odnośnie do tego co mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże? Już nie pełne brzuchy, ale pełnia szczęścia będzie wypełniała nas i nasze pragnienia, a co za tym idzie cały świat myśli, decyzji, słów i dzieł podejmowanych w codzienności.
A to, co Bóg nam zostawia do uczynienia nie przekracza naszych możliwości: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał. Wierząc w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego szukać będziemy już pełni, codziennie bowiem bardziej możemy Go poznać, bardziej kochać i lepiej naśladować.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI