| strona główna | kontakt |
 
 
Wtorek XXII tygodnia okresu zwykłego
2 września 2014r.
 
poprzednie 5 minut:

Wystarczy byś był - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 2 września 2014
01 września, 2014
Żywa historia - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 1 września 2014
31 sierpnia, 2014
Albo rozwój albo cofanie się - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 30 sierpnia 2014
29 sierpnia, 2014
Zgoda na zło i konsekwencje - medytacja biblijna na wspomnienie Męczeństwa św. Jana Chrzciciela – 29 sierpnia 2014
28 sierpnia, 2014
Harmonogram codzienny - mateuszowe pięciominutówki na czwartek 28 sierpnia 2014
27 sierpnia, 2014
Współgranie wnętrza i tego, co na zewnątrz - mateuszowe pięciominutówki na środę 27 sierpnia 2014
26 sierpnia, 2014
Arcydzieła w codzienności - medytacja biblijna na uroczystość NMP Częstochowskiej – 26 sierpnia 2014
25 sierpnia, 2014
Pomylenie pojęć - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 25 sierpnia 2014
24 sierpnia, 2014
Pierwsze przykazanie
mateuszowe pięciominutówki na sobotę 23 sierpnia 2014

22 sierpnia, 2014
W nurcie poczęcia - medytacja biblijna na święto NMP Królowej – 22 sierpnia 2014
21 sierpnia, 2014
Życie to nie zabawa - mateuszowe pięciominutówki na czwartek 21 sierpnia 2014
20 sierpnia, 2014
Kij ma dwa końce - mateuszowe pięciominutówki na środę 20 sierpnia 2014
19 sierpnia, 2014
Opuścić, by być i mieć - mateuszowe pięciominutówki na wtorek 19 sierpnia 2014
18 sierpnia, 2014
Nie ma innego Boga - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 18 sierpnia 2014
17 sierpnia, 2014
W kluczu dziecięctwa - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 16 sierpnia 2014
15 sierpnia, 2014
Przez Maryję do Jezusa – droga wniebowzięcia
medytacja biblijna na uroczystość Wniebowzięcia NMP – 15 sierpnia 2014

13 sierpnia, 2014
Serce z kamienia czy z ciała? - mateuszowe pięciominutówki na czwartek 14 sierpnia 2014
13 sierpnia, 2014
Przyjąć upomnienie i upomnieć - mateuszowe pięciominutówki na środę 13 sierpnia 2014
12 sierpnia, 2014
Kto chce być największym... - mateuszowe pięciominutówki na wtorek 12 sierpnia 2014
11 sierpnia, 2014
Synowski podatek - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 11 sierpnia 2014
10 sierpnia, 2014
Wystarczy byś był - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 2 września 2014
01 września, 2014

 

z ostatniej chwili
---------------------

28 sierpnia, 2014
Nigdy nie jest za późno - św. Augustyn

Późno Cię ukochałem, Piękności dawna i zawsze nowa! Późno Cię ukochałem! We mnie byłeś, ja zaś byłem...


27 czerwca, 2014
Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza...
22 czerwca, 2014
Dzień Ojca - Taty

... niech wypowiedzą się dzieci......

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 4,31-37

Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy; Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego! Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie i mówili między sobą: Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

Zdumieć się nauką Pańską

Wystarczy obecność Pana Jezusa i przyjęcie Jego nauki. On przychodzi do naszych miast i naucza w nich. Liczy się przede wszystkim to, że znajduje się w łodzi, a czy śpi w niej czy nie to są już drugorzędne sprawy.
Jakże wymownym jest zdanie ewangelisty Łukasza: zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. Owo zdumienie rodzi się ze słuchania. Przecież natychmiast wyłapujemy inność Jego nauki. Natychmiast gdy to wiara nastawia nasze uszy na docierające słowa. Nie tylko w sensie werbalnym, także niewerbalnym, bo mówi się tyle bez użycia mowy.
Wiara jest w stanie góry przenieść, „rozkazać” drzewu wyrwać się z korzeniami i przesadzić w morze. Ona nie jest na pokaz. To żaden występ magika. Spotkać Boga i zachwycić się Nim to preludium o rzeczy, o których nam się nie śniło.

Chodzić w obecności Pana

Wystarczy świadomość (codziennie odnawiana) Jego obecności, a wtedy Pan zajmuj się sprawami. Nie odbywa się to na zasadzie za nas, a my sobie z założonymi rękami czekamy i niecierpliwie tupiemy nogą z zapytaniem czemu to tak długo trwa. Należy wystawić się na tę obecność. Ona ma moc wywoływania do tablicy rzeczy zarówno dobrych jak i złych. Trwając w Jego świetle dostrzegamy nie tylko nasze grzechy, ale i nasze dobre uczynki.
Wydarzenie z człowiekiem opętanym wywołać może gęsią skórkę, bo oto uczestnicy modlitwy zdają sobie sprawę, że ich zdumienie jest szczere, ale nie przyszło im nawet na myśl, że obok nich, tak blisko znajduje się ktoś, kto miał w sobie ducha nieczystego. Jakoś tak nieprzyjemnie się zrobiło. Obecność Boża uczy nas rozpoznawać i reagować. Zły nie znosi Boga! Nienawidzi Jego obecności!

Ułuda wyznania

Zauważmy, że duch nieczysty zwraca się bezpośrednio do Pana Jezusa. Złe duchy wiedzą o Jego obecności, wiedzą i drżą, ale nie chcą ustąpić. Znają Jego moc, a mimo to atakują zaciekle. To ich sposób zastraszania. Krzyczą wniebogłosy! Tam, gdzie Pan Jezus tam będzie atakował nieprzyjaciel natury ludzkiej. Wie, że Bóg przychodzi by uwolnić człowieka i krzyczy: Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boży.
Perfidne jest to wołanie. Wyznanie, które nie jest wyznaniem. Z reguły bowiem wyznanie wiąże się z uznaniem i przyjęciem, a tutaj tego nie ma. Jakże on potrafi zmylić. Cały czas oszukuje i nigdy o tym nie zapominajmy. To ojciec kłamstwa i oszustwa. Ton tego krzyku może wzbudzić litość u słuchaczy, tak, brzmi to absurdalnie, ale tak jest: no, Panie, zostaw go, nie dręcz go, nie gub go… Zły przyjmuje postać biednego chłopca do bicia i podpowiada: e…, nie ma co się przejmować, to taka malutka sprawa. Malutka sprawa? Skoro zły przychodzi do nas na modlitwie to jest malutka sprawa.

Manifestacja – skupić się na Jezusie

Szatan dobrze wie, że nie ma szans z Panem Jezusem i dlatego chce zaszkodzić w jakikolwiek sposób. Tutaj nie ma (i być nie powinno) żadnych pertraktacji, żadnego wchodzenie w dywagacje (co uczyniła kobieta w raju). Pan rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego!
Następuje manifestacja złego ducha. Wywleka na środek, chce całemu światu pokazać jaką to on ma moc, a widać jak na dłoni, że to raczej niemoc. Jednak wie, że ludzie skupiają się na tym, co zewnętrzne, że się przestraszą. Jeśli (i tylko) w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (czyli w Jego obecności) się dokonuje to nie przestraszy nas! Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że zły tyle może zła uczynić. Jednak w obecności Pana nic się nie dzieje co by mogło zaszkodzić człowiekowi. Wyszedł z niego nie wyrządzając mu żadnej szkody. Natomiast igranie z ogniem prowadzi do zaprószenia ognia!
Krótko i na temat, i z całą surowością: Milcz i wyjdź z niego! Bożą mocą należy zamknąć usta szatanowi. Sprawić, by zamilkł! By nie atakował uszy swymi podstępnymi podszeptami.

Zdumienie, o którym mówi Łukasz nie należy do ewenementów. Cóż to za słowo? Z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą. To jest moc słowa Bożego! Tu wchodzi w grę autorytet Najwyższego, a przeciwko niemu nikt ani nic nie może się ostać! Niech wieść o Nim rozchodzi się wszędzie po okolicy.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI