| strona główna | kontakt |
 
 
I Niedziela Wielkiego Postu, Sobota po Popielcu
14 lutego 2016r.
 
poprzednie 5 minut:

Panie, kiedy? - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 15 lutego 2016
14 lutego, 2016
Skarb dla nas - wielkopostne pięciominutówki na sobotę po Środzie Popielcowej – 13 lutego 2016
12 lutego, 2016
Jestem synem Bożym - medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 14 lutego 2016
11 lutego, 2016
Skruszona skrucha - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Środzie Popielcowej – 12 lutego 2016
11 lutego, 2016
Wybór, aby być i żyć z Bogiem i w Nim - wielkopostne pięciominutówki na czwartek po Środzie Popielcowej – 11 lutego 2016
10 lutego, 2016
Przylgnąć, aby się modlić, pościć i dzielić - medytacja biblijna na Środę Popielcową – 10 lutego 2016
09 lutego, 2016
Radykalizm nie rygoryzm, wolność nie laksyzm - markowe pięciominutówki na wtorek 9 lutego 2016
08 lutego, 2016
Dotyk poznania - markowe pięciominutówki na poniedziałek 8 lutego 2016
07 lutego, 2016
W nurcie łaski - medytacja biblijna na 5. niedzielę zwykłą – 7 lutego 2016
05 lutego, 2016
Ograniczeni wobec Nieogarnionego - markowe pięciominutówki na sobotę 6 lutego 2016
05 lutego, 2016
Zgoda czy niezgoda na prawdę - markowe pięciominutówki na piątek 5 lutego 2016
04 lutego, 2016
Dynamizm apostolski - markowe pięciominutówki na czwartek 4 lutego 2016
03 lutego, 2016
Źródła z których pijemy - markowe pięciominutówki na środę 3 lutego 2016
02 lutego, 2016
Spotkać, by żyć - medytacja biblijna na święto Ofiarowania Pańskiego – 2 lutego 2016
01 lutego, 2016
Ostateczne zwycięstwo - markowe pięciominutówki na poniedziałek 1 lutego 2016
31 stycznia, 2016
Długa przeprawa - markowe pięciominutówki na sobotę 30 stycznia 2016
29 stycznia, 2016
Tajemnica maluczkich prostaczków - markowe pięciominutówki na piątek 29 stycznia 2016
28 stycznia, 2016
Prawda na przodzie - markowe pięciominutówki na czwartek 28 stycznia 2016
27 stycznia, 2016
Dla siebie stworzeni - markowe pięciominutówki na środę 27 stycznia 2016
26 stycznia, 2016
Metoda rozchodzenia się - medytacja biblijna na wspomnienie świętych Tymoteusza i Tytusa – 26 stycznia 2016
25 stycznia, 2016
Panie, kiedy? - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 15 lutego 2016
14 lutego, 2016

 

z ostatniej chwili
---------------------

11 lutego, 2016
ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2016 ROKU

Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary(Mt 9,13)
Uczynki miłosierdzia w Roku Jubileuszowym

1...


14 stycznia, 2016
Życzenia miłosierdzia Papieża Franciszka na A. D. 2016

Możesz mieć wady, być lękliwy i czasem poirytowany, ale nie zapominaj, że Twoje życie jest największym...
24 grudnia, 2015
Boże Narodzenie 2015

Objęcie

najdelikatniejszy puszysty
jak miś dotyk matki
wtuleni w ramiona
ogarnięci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 25,31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Na prawo albo na lewo

Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo – wybierzcie życie! (por. Pwt) Wasza mowa niech będzie tak, tak, nie, nie. Wszystko co ponadto od złego pochodzi. Tak więc tam, gdzie pójdę, tam się znajdę. Ci co na lewo zostali skierowani szli tą drogą, a ci z prawej w prawości trwali cierpliwie.
Radykalizm ewangeliczny nie jest fundamentalizmem (a często przez „wyzwolonych” tak właśnie jest przedstawiany)! To jasność opowiedzenia się ze wszystkimi konsekwencjami. Skoro biegnę po stoku w dół to istnieje wielkie prawdopodobieństwo (z powodu coraz szybszego biegu), że przewrócę się i... zacznę się staczać czyli spadać bez żadnej kontroli. Natomiast wchodząc cierpliwie i z mozołem krok po kroku po szlaku ku szczytowi wiem, że zdążam do celu i istnieje szansa, iż go osiągnę.
Kto jest bardziej radykalny (wierniejszy nauce Bożej) to staje się solą ziemi i... solą w oku. Dlaczego to drugie? Bo jest wyrzutem dla innych. Bo pokazuje, że można inaczej. Słyszy się wtedy: ten (ci) to może (mogą), bo są bardziej uzdolnieni. W głębi duszy podziwiamy ich, ale sami nie potrafimy zdecydować się na taki krok. Bo radykalizm ewangeliczny rodzi się i rozwija w sercu i głowie, a dopiero potem przechodzi w czyny. Wszak nie wszyscy mamy postępować jak św. Franciszek z Asyżu, wszak nie każdy ma iść do seminarium czy zakonu.

Chrystus - bliźni

Jednym z elementów owego radykalizmu są słowa Pana Jezusa: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Mamy widzieć w drugim człowieku, w każdym bliźnim Jezusa Chrystusa i żyć (także czynić) ze względu na Niego. Św. Ignacy Loyola mówi swym synom duchowym, jezuitom, by w przełożonym widzieli Chrystusa, co nie zawsze jest łatwe, a św. Ojciec Pio w kwestii przełożonych powtarzał, iż przełożony może się pomylić, ale posłuszeństwo nigdy się nie pomyli, a posłuszeństwo ślubujemy właśnie Chrystusowi.
Nie jest rzeczą prostą taka chrystusowa postawa, jednak On, Syn Boży, umiłował każdego człowieka, umarł za wszystkich, za dobrych i za złych, za sprawiedliwych i za niesprawiedliwych. Do końca nas umiłował, jak to podkreślił św. Jan Apostoł w ewangelii. Jezus przyszedł od Ojca i wszystko widział w Ojcu, dlatego w Nim najpełniej dokonało się to, co woła Księga Kapłańska (19,1): Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz!
Nasza świętość ma mieć bazę w świętości Bożej, z niej ma czerpać, na niej się wzorować. Wtedy nie będzie gadania, że to niemożliwe, że to ponad me siły, że to tylko dla herosów. Bóg Ojciec widzi w każdym z nas swe umiłowane dziecko. Daje nam jeść, poi nas, przyodziewa, uzdrawia, uwalnia.

Mimochodem i w międzyczasie

Chrześcijanin nie ma czasu na zastanawianie się kto jest bliźnim. Po prostu wie, że każdy jest bliźnim. I dlatego pada to dziwne pytanie ze strony owiec, które znalazły się po prawej stronie: Panie, kiedy? Owa świętość Ojca, do której zdążamy, którą się karmimy, która nam przyświeca (a która w najwspanialszy sposób objawiała się w Jezusie Chrystusie) przychodzi mimochodem i w międzyczasie.
Skoro (jeśli) przylgnęliśmy do Pana to już dokonuje się proces uświęcenia i uświęcania się. Powoli, ale cierpliwie i skutecznie (wszak na mocy Bożego słowa się to odbywa) przemieniamy się, upodabniamy się do Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, w którym stajemy się synami i córkami.
W pytaniu: Panie, kiedy? nie ma fałszywej pokory. Bo wierzący w Chrystusa robi to jakby mimowolnie. Staje się ta świętość jego stylem życia, a jest owocem pierwotnego wyboru. To pytanie jest wyrazem zadziwienia, bo całe życie wydawało się, że nic nie robimy, a na koniec okazuje się, że głodni zostali nakarmieni, że spragnieni ugasili pragnienie, że nadzy nie marzli, że chorzy z pokorą przechodzili czas choroby, że uwięzieni wykorzystywali dobrze danym im czas. To zdziwienie, że znaleźli się po prawej stronie, a dokładnie nie wiedzieli dlaczego tam się znaleźli.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI