| strona główna | kontakt |
 
 
Piątek XVII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Alfonsa Marii Liguoriego
1 sierpnia 2014r.
 
poprzednie 5 minut:

Cena głoszenia prawdy - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 2 sierpnia 2014
01 sierpnia, 2014
Retoryka pytań - mateuszowe pięciominutówki na piątek 1 sierpnia 2014
31 lipca, 2014
Zapatrzony w Chrystusa - medytacja biblijna na uroczystość św. Ignacego Loyoli – 31 lipca 2014
30 lipca, 2014
Z serca i z obowiązku - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 5 lipca 2014
04 lipca, 2014
Chory bliźni-brat-ja - mateuszowe pięciominutówki na piątek 4 lipca 2014
03 lipca, 2014
W dobrych rękach - medytacja biblijna na święto Tomasza Apostoła – 3 lipca 2014
02 lipca, 2014
Nieskończony horyzont dobra - mateuszowe pięciominutówki na środę 2 lipca 2014
01 lipca, 2014
Na czas wakacji - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 30 czerwca 2014
30 czerwca, 2014
Zauważony i powołany - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 30 czerwca 2014
29 czerwca, 2014
W niepokalanym sercu
medytacja biblijna na Niepokalane Serce NMP – 28 czerwca 2014

27 czerwca, 2014
Boże życie w Sercu - medytacja na uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa 27 czerwca 2014
26 czerwca, 2014
Na skale czy piasku czyli o domu dla każdego - mateuszowe pięciominutówki na czwartek 26 czerwca 2014
25 czerwca, 2014
Poznacie ich po owocach - mateuszowe pięciominutówki na środę 25 czerwca 2014
24 czerwca, 2014
Dar od Boga - medytacja biblijna na uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela – 24 czerwca 2014
23 czerwca, 2014
Powróci do ciebie... - mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 23 czerwca 2014
22 czerwca, 2014
Wybór wolności - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 21 czerwca 2014
20 czerwca, 2014
Skarb w niebie - mateuszowe pięciominutówki na piątek 20 czerwca 2014
19 czerwca, 2014
Okruch Chleba na głód świata - medytacja biblijna na uroczystość Bożego Ciała - 19 czerwca 2014
18 czerwca, 2014
Uczynki w radości i z pokorą - mateuszowe pięciominutówki na środę 18 czerwca 2014
17 czerwca, 2014
Sprawa rozwojowa - mateuszowe pięciominutówki na wtorek 17 czerwca 2014
16 czerwca, 2014
Cena głoszenia prawdy - mateuszowe pięciominutówki na sobotę 2 sierpnia 2014
01 sierpnia, 2014

 

z ostatniej chwili
---------------------

18 lipca, 2014
Niech odpoczywają w pokoju wiecznym!

Wieczny odpoczynek racz dać, Panie, tym, którzy zginęli w zgliszczach samolotu, a światłość wiekuista...


27 czerwca, 2014
Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza...
22 czerwca, 2014
Dzień Ojca - Taty

... niech wypowiedzą się dzieci......

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 14,1-12

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wrzucić do więzienia. Powodem była Herodiada. żona brata jego, Filipa. Jan bowiem upomniał go: Nie wolno ci jej trzymać. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę: Daj mi - rzekła - tu na misie głowę Jana Chrzciciela! Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posłał więc [kata] i kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczęciu, a ono zaniosło ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Głosić, a dojdzie do uszu

Chrześcijanin otrzymał zadanie głoszenia, by doszła do wielu uszu wieść o Jezusie. Może być zrozumiany na opak. Widzimy, że niektóre postawy przynależą do ludzkości bez względu na wiek, kraj czy stan.
Ludzie (my też do tej grupy się zaliczamy) chcą po swojemu przyjmować to, co do nas przychodzi. A interpretacje związane są z tym, kim jesteśmy, z tym, co posiadamy, z tym, co stanowi historię. Tak więc uczyć się nam trzeba drugiego człowieka, jego drogi, bo w większości przypadków coś wynika za czegoś. Nie dla usprawiedliwiania niewiary, wygody w odrzuceniu słowa, bo głosić należy non stop, bo chrześcijanin głosi całe życie, ale dla zrozumienia bliźniego, by lepiej do niego dotrzeć, a dokładnie, by przyjął Jezusa jako Pana i Zbawiciela.
Nasze wyobrażenia o Bogu związane są z wyborami, które podejmujemy. Nie wolno traktować Boga jako Tego, który realizować ma moją wolę, podpisywać projekty przeze mnie wymyślone. Do czego doszedł Herod, a Herodiada? Ten pierwszy zagłuszał głos sumienia, a Herodiada wyłączyła, bo zaślepiona przez zło i grzech była.

Głosi się non stop

Głosimy nieświadomie (w wielu przypadkach), bo… od kogo tetrarcha Herod otrzymał wieść o Jezusie? Od uczniów Pańskich? Raczej nie, bo oni szli za Mistrzem i nie wydaje mi się, że nie zbliżali się do pałacu Heroda. Tak więc rozprzestrzeniała się Dobra Nowina zasiana przez Chrystusa Jezusa.
Apostoł Narodów w liście do Filipian (1,12-18) tak ujął to niespodziewane owocowanie: Bracia, chcę, abyście wiedzieli, że moje sprawy przyniosły raczej korzyść Ewangelii, tak iż kajdany moje stały się głośne w Chrystusie w całym pretorium i u wszystkich innych. I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże. Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa. Ci ostatni głoszą z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii. Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc, że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom. Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się Chrystusa. A z tego ja się cieszę i będę się cieszył.
Nie ma sytuacji, w której i przez którą nie byłoby możliwe głosić Jezusa Chrystusa, także za cenę wylanej krwi.

Nie zostawia w spokoju

Głoszenie zaś nie może być przyklepywaniem zła, poklepywaniem po plecach złego, pozwalaniem, by ono przenikało do mego serca i umysłu (bo ono czyni to niepostrzeżenie jak ten, co posiał kąkol na polu pszenicy).
Prawda ma swoją cenę. Upomnienie to jeden ze środków głoszenia. Nie ma wiele wspólnego z wypominaniem. Prawda ma to do siebie, że jest jasna i krótka, opisuje sytuację: nie wolno ci trzymać żony brata. Herod z jednej strony słuchał Jana Chrzciciela, a z drugiej chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Prawda to spotkanie z niewygodą zarówno mówiącego, choć zapewne większą o tego, który ma jej (wy)słuchać.
Głuchota prowadzi do okrutnych i nieludzkich zamierzeń i ich realizacji. Bo szatańskim planem nazwać możemy to, co uczyniła Herodiada i jak to zwykle bywa wciągnęła do tego niewinnych ludzi. Te zaś zawsze związane są ze śmiercią.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI