| strona główna | kontakt |
 
 
XXXIV Niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Św. Klemensa I, św. Kolumbana
23 listopada 2014r.
 
poprzednie 5 minut:

Ofiarować z serca - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 24 listopada 2014
23 listopada, 2014
Przez śmierć do życia - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 22 listopada 2014
21 listopada, 2014
Zagłuszanie sumienia - łukaszowe pięciominutówki na piątek 21 listopada 2014
20 listopada, 2014
Ogień gorliwości - łukaszowe pięciominutówki na czwartek 20 listopada 2014
19 listopada, 2014
Zaangażowanie w powrót do domu - łukaszowe pięciominutówki na środę 19 listopada 2014
18 listopada, 2014
Zbawienie w codzienności - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 18 listopada 2014
17 listopada, 2014
Na najwyższym szczeblu - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 17 listopada 2014
16 listopada, 2014
Wdowia lekcja - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 15 listopada 2014
14 listopada, 2014
Żona Lota i oglądanie się za siebie - łukaszowe pięciominutówki na piątek 14 listopada 2014
13 listopada, 2014
Pan na pograniczu - łukaszowe pięciominutówki na środę 12 listopada 2014
11 listopada, 2014
Pracować, służyć, miłować - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 11 listopada 2014
10 listopada, 2014
Wiara chroni przed zgorszeniem - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 10 listopada 2014
09 listopada, 2014
Uczciwie i wiernie - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 8 listopada 2014
07 listopada, 2014
Prawda i wolność - łukaszowe pięciominutówki na piątek 7 listopada 2014
06 listopada, 2014
Zagubieni i odnalezieni - łukaszowe pięciominutówki na czwartek 6 listopada 2014
05 listopada, 2014
Iść śladami Pana - łukaszowe pięciominutówki na środę 5 listopada 2014
04 listopada, 2014
Chcę nieba czy nie? - łukaszowe pięciominutówki na wtorek 4 listopada 2014
03 listopada, 2014
Wdzięczne oczy i serce - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 3 listopada 2014
02 listopada, 2014
Nie z tego świata - medytacja biblijna na uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada 2014
31 pazdziernika, 2014
Człowiek czy zwierzę? - łukaszowe pięciominutówki na piątek 31 października 2014
30 pazdziernika, 2014
Ofiarować z serca - łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 24 listopada 2014
23 listopada, 2014

 

z ostatniej chwili
---------------------

09 listopada, 2014
Rudy Raciborskie - pobyt i odkrycia

Zapraszam do galerii zdjęć.
Kilka dni pobytu w uroczym miejscu......


19 pazdziernika, 2014
Beatyfikacja pp Pawła VI - 19 października 2014 (kilka słów Błogosławionego o wierze)

Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić...
05 pazdziernika, 2014
III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów nt. "Wyzwań duszpasterskich dla rodziny w kontekście nowej ewangelizacji" - o to się módlmy...

Także my podczas Synodu Biskupów jesteśmy wezwani do pracy w Winnicy Pańskiej. Zgromadzenia synodalne...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 21,1-4

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.

Zaufanie w ofierze

Z reguły prawdziwa ofiara winna płynąć z serca. Czasami będzie to wolny wybór, innym razem podjęcie nadarzającej się okazji czy też akceptacja tego, co spotyka człowieka. Bo można (i należy) składać Bogu ofiary bez czynienia z siebie samego ofiary losu.
Ofiarowywanie w wymiarze duchowym jest wyrazem zaufania, formą powierzenia się, wydania. Dlatego warto powtórzyć słowa psalmisty: nie pokładam nadziei w koniu czy zbroi czy uzbrojeniu, nie pokładam nadziei w człowieku (czytaj także w sobie), ja pokładam nadzieję w Bogu, gdyż to najlepsze wydanie się, bo w Jego dłoniach nic nam nie grozi, a jeśli nawet coś by nas złego spotkało to On czuwa nad wszystkim.
Oto zaufanie ubogiej wdowy. Złożyła swe serce w postaci tych dwóch pieniążków. Więcej nie miała, tak więc więcej ofiarować nie mogła. Dała wszystko. Bo chodzi o postawę serca. Tak więc nie patrzymy na kwestię ilości czy rozległości danej ofiary. Zresztą składając ofiarę z siebie, oddając się w ręce Najwyższego czynię to biorąc całego siebie, nic nie pozostawiając tylko dla mnie.

Na całość

W podstawowym wyborze Pana jako osi centralnej mego życia nie ma pojęcia na pół gwizdka, na próbę, na jakiś czas. Tutaj idziemy na całość. Wszystko mieści się w darze ofiarowania składanym Bogu. Całość doświadczenia zostaje złożona w Jego ręce. Nie mówię o efektach, o których często myślimy w kategoriach efektów specjalnych.
Takie ofiarowanie bierze całą historię, nie neguje jej mrocznych elementów, umie podziękować za dobro, przeprosić za zło. Wszak miłość prawdziwa nie umie rozdzielać czy wydzielać. Kocham całość! Biorę cały pakiet, a nie tylko to, co mi się podoba.
Ktoś rzeknie, że kobieta z dzisiejszej ewangelii w akcie desperacji to uczyniła. Zachęcam do spojrzenia z innej strony, a mianowicie, jako na dojrzewający przez lata wybór. Raz wybrawszy ciągle wybierać muszę. Ziarno chrztu świętego, które dojrzewa we mnie z dnia na dzień. Można się zachwycać drzewem obsypanym owocami, ale czeka się tak długo, aż one dojrzeją i dopiero wtedy następuje czas spożywania.

Ochłapy czy wszystko?

Rozróżnienie jak cięcie skalpela. Oto moc Bożego słowa, o której pisze autor Listu do Hebrajczyków: Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (4,12).
Tu nie ma osądu, że ktoś dał mało, a ktoś inny więcej. Stajemy wobec pytania o motywację ofiarowania. Daję, bo… ofiarowuję, bo… powierzam się, bo… trzeba je stawiać i nie bać się odpowiedzi, wszak póki żyjemy dane jest nam pracować nad motywacją, która zmienia się w miarę dojrzewania.
Tak więc podaje Pan najważniejsze kategorie ofiarowania: daję ochłapy (nie z tego, co mam, ale z tego, co mi zbywa) albo daję wszystko, co mam na utrzymanie. Znowu powracam do myśli o ofiarowaniu z serca i sercem, bo istnieje niebezpieczeństwo oddania wszystkiego, ale tylko zewnętrznie i ofiary z tego nie będzie. Nie stopień bogactwa posiadania decyduje o uwiązaniu. Serce wolne pozostaje nim w każdej sytuacji: Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,11-13).

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI