| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek III tygodnia adwentu
18 grudnia 2014r.
 
poprzednie 5 minut:

Magis bez przesady - adwentowe pięciominutówki na piątek 19 grudnia 2014
18 grudnia, 2014
Żywe spotkanie - adwentowe pięciominutówki na czwartek 18 grudnia 2014
17 grudnia, 2014
Opatrzność czuwa nad nami - adwentowe pięciominutówki na środę 17 grudnia 2014
16 grudnia, 2014
Gaszone światło i tworzona przestrzeń - adwentowe pięciominutówki na wtorek 16 grudnia 2014
15 grudnia, 2014
Z prawa Bożego - adwentowe pięciominutówki na poniedziałek 15 grudnia 2014
14 grudnia, 2014
Posyła proroków - adwentowe pięciominutówki na sobotę 13 grudnia 2014
12 grudnia, 2014
Kaprysy a wzrost - adwentowe pięciominutówki na piątek 12 grudnia 2014
11 grudnia, 2014
Królestwo Boże w nas - adwentowe pięciominutówki na czwartek 11 grudnia 2014
10 grudnia, 2014
Otrzymują skrzydła jak orły - adwentowe pięciominutówki na środę 10 grudnia 2014
09 grudnia, 2014
Jak wam się zdaje? - adwentowe pięciominutówki na wtorek 9 grudnia 2014
08 grudnia, 2014
Indywidualne podejście do każdego - medytacja biblijna na uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP – 8 grudnia 2014
07 grudnia, 2014
Wy dajcie im jeść - adwentowe pięciominutówki na sobotę 6 grudnia 2014
05 grudnia, 2014
Nigdy wołać nie przestanę - adwentowe pięciominutówki na piątek 5 grudnia 2014
04 grudnia, 2014
Obraz prawdziwego wyznawcy - adwentowe pięciominutówki na czwartek 4 grudnia 2014
03 grudnia, 2014
U stóp Pana bez lęku - adwentowe pięciominutówki na środę 3 grudnia 2014
02 grudnia, 2014
Rozradować się w Duchu Świętym (modlitwa uwielbienia) - adwentowe pięciominutówki na wtorek 2 grudnia 2014
01 grudnia, 2014
Adwentowe pytanie o wiarę - adwentowe pięciominutówki na poniedziałek 1 grudnia 2014
30 listopada, 2014
Lekkoduch i lekkość Ducha - łukaszowe pięciominutówki na sobotę 29 listopada 2014
28 listopada, 2014
Z odwagą ku wiośnie - łukaszowe pięciominutówki na piątek 28 listopada 2014
27 listopada, 2014
Zachować zimną krew - łukaszowe pięciominutówki na czwartek 27 listopada 2014
26 listopada, 2014
Magis bez przesady - adwentowe pięciominutówki na piątek 19 grudnia 2014
18 grudnia, 2014

 

z ostatniej chwili
---------------------

09 listopada, 2014
Rudy Raciborskie - pobyt i odkrycia

Zapraszam do galerii zdjęć.
Kilka dni pobytu w uroczym miejscu......


19 pazdziernika, 2014
Beatyfikacja pp Pawła VI - 19 października 2014 (kilka słów Błogosławionego o wierze)

Nikt na przykład nie może pragnąć nowości tam, gdzie byłaby ona zdradą wiary; wiary nie można wymyślić...
05 pazdziernika, 2014
III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów nt. "Wyzwań duszpasterskich dla rodziny w kontekście nowej ewangelizacji" - o to się módlmy...

Także my podczas Synodu Biskupów jesteśmy wezwani do pracy w Winnicy Pańskiej. Zgromadzenia synodalne...

 

 

 

Tekst ewangelii: Łk 1,5-25

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś byli już posunięci w latach. Kiedy w wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie kadzenia. Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: Nie bój się Zachariasz! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Na to rzekł Zachariasz do anioła: Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Odpowiedział mu anioł: Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, i zrozumieli, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. Tak uczynił mi Pan - mówiła - wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.

W kółku religijności

Wszystkim się może zdarzyć, ale nie mi… i w ten oto sposób zatracamy możność wzrastania. Zamykamy się w kółku religijności, mechanicznie odmawiamy modlitwy, w miarę systematycznie przystępujemy do sakramentów świętych, w okresach przedświątecznych pamiętamy o ubogich. Uważamy siebie za wierzących i praktykujących i oburzamy się, jak ktoś powie o czymś więcej.
A to wystarczy? Czy jesteś szczęśliwy w tym, co robisz, co myślisz, gdzie żyjesz, z kim się spotykasz? Nie odnosisz wrażenia, że wiele oczu ludzkich patrzy na ciebie podglądając bezczelnie? Nie widzisz tych głów, które kiwają się i to nie ze zdziwienia?
My, choć tęsknimy za tym to boimy się magis (bardziej, głębiej, mocniej). Zadowalamy się złożonymi ofiarami bez zastanawiania się nad tym, że Bóg chce bezpośredniej relacji, że Pan nie chce ofiar tylko bijącego serca ludzkiego. Problem leży między innymi w tym, że źle pojmujemy wejście Boga w nasze życie. Twierdzimy, że trzeba będzie robić remonty generalne, przebudowywać, myśleć, decydować i czynić więcej. Czy nie robimy remontów w naszych domach, a kiedy zasobni jesteśmy to czyż te remonty nie są przebudowywaniem (jakby nowe)?

Podstawy magis

W owym magis, który wypływa z dzisiejszej ewangelii idzie przede wszystkim o wierność temu, co się podjęło. Magis w nieodłączny sposób powiązany jest z wiarą i wypływającą z niej ufnością. Przykładem tego jest opisywany w wydarzeniu Zachariasz i jego małżonka Elżbieta. Zauważa Łukasz, iż oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. A w tym wszystkim pojawia się problem, który zapewne był dla nich trudem: nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna. Nie zachwiali się w wierze. Oddali Temu, któremu zawierzyli. I choć oboje byli już posunięci w latach to, jak wynika z opisu ewangelicznego, ciągle prosili Boga o dar potomstwa. Magis się nie zniechęca, nie forsuje swojej wersji. Otwiera się na codzienność jako dar Boży. Nawet do końca nie próbuje zgłębić przyczyny takiego stanu rzeczy. Ufa Najwyższemu!
Zachariasz nie miał robić więcej. Kiedy nadchodziła jego kolejka szedł do świątyni i pełnił służbę kapłańską przed Bogiem. Zapewne robił to z namaszczeniem, tak jak potrafił najlepiej. Żył wraz z żoną z dnia na dzień sycąc się darami Bożymi. Wierzył, że taka jest wola Ojca i że ta nigdy nie stanie przeciw człowiekowi. Magis wie, że Bóg chce najwyższego dobra dla każdego stworzenia.

Przygotować ziemię pod zasiew

Żeby natomiast otrzymać coś wielkiego koniecznym jest proces przygotowania. Można wypić kilka kropel wody, przyjąć w wyciągnięte ręce jej garść. Ale i można napełnić wszelkie naczynia, stać się rzeką czy wręcz oceanem. W tej dynamice mieści się owo bardziej, lepiej, mocniej.
Wiele lat czekał Zachariasz, by na niego padł los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. Oto jeden z największych zaszczytów podczas pełnienia posługi kapłańskiej. Nie było wiadomo kiedy to nastąpi, a za każdym razem każdy myślał, że tym razem na niego padnie. To nie zbieg okoliczności, a dojście do sedna. Bo oto w scenerii wypełniania się obietnic odkryte zostają kolejne elementy. Zgodnie z losem wchodzi do świątyni, by złożyć ofiarę kadzenia i… w tym samym czasie otrzymuje dar, o którym marzył jeszcze bardziej.
Magis oznacza także odkurzenie, ożywienie, odnowienie postaw serca. Wynika z opisu, iż już trochę automatycznie modlił się o dziecko. Jakby z przyzwyczajenia, bo lata już minęły, bo po ludzku to niemożliwe, by Elżbieta poczęła. Zapominamy, że drogą do pełni jest wypełnienie codzienności Panem Bogiem, a Jego obecność jest żywa i na dodatek przemieniająca i skuteczna.

Magis Boga

Wobec przerażenia widocznego na twarzy kapłana słyszymy słowa obietnic, które przewyższają wszelkie wyobrażenia: Nie bój się Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony będzie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich; on sam pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych - do usposobienia sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały. Oto Boży magis, który przewyższa wszelki umysł, to, o czym św. Paweł mówi, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, a język opowiedzieć nie zdoła, co Bóg przygotował tym, którzy Go szczerze i wiernie miłują.

Otwarcie śluz

A że są pytania, wątpliwości to normalne, wpisane w nurt ludzkiej historii. Po czym to poznam? Bo ja jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku. Zachariasz z uporem tkwi w swoich wyobrażeniach, w scenariuszu, który już napisał. My też takie piszemy, a potem dziwimy się, że Bóg ich nie realizuje, a jak niby ma tam wejść, by cokolwiek uczynić? Skoro w swej głowie Zachariasz zamknął już możliwość poczęcia. Jednym ze znaków (i sposobów) działania Bożego jest niemota, pozostajemy niemi z wrażenia, trochę (lub też bardzo) zdezorientowani, bo oto jak bańka mydlana pryskają nasze wyobrażenia o tym, jak to powinno być zrobione. Okazuje się, że nasze magis jest takie malutkie, niedoskonałe, że patrzymy na czubki butów wmawiając sobie, że to nieskończony horyzont.
Bo nie uwierzyłeś słowom Boga, które się spełnią w swoim czasie. Nie czytamy Bożych obietnic, bo im nie dowierzamy, bo chcielibyśmy już, natychmiast, teraz wszystko otrzymać. Bóg jest rozrzutny, ale nie rzuca na nieprzygotowaną ziemię. Teraz Zachariasz ma 9 miesięcy na to, aby magis zakrólował w jego sercu i umyśle, by sobie to po Bożemu poustawiać. Dowiadujemy się, że nie od razu, ale dopiero wtedy gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu, a żona jego, Elżbieta, poczęła i pozostawała w ukryciu przez pięć miesięcy. I to ona, a nie on, kapłan Najwyższego daje świadectwo: Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie i zdjął ze mnie hańbę w oczach ludzi.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: rwiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI