Bóg nie czyni trędowatym – Mateuszowe pięciominutówki na piątek 25 czerwca 2021

Tekst ewangelii: Mt 8,1-4

Gdy Jezus zeszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. /Jezus/ wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: Chcę, bądź oczyszczony! I natychmiast został oczyszczony z trądu. A Jezus rzekł do niego: Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich.


Zostanie trędowatym


Trędowaty w pokorze zbliża się, co było mu zakazane. Wyrzucenie na margines społeczny, zakneblowanie ust na różne sposoby to ludzki sposób na niesłuchanie, na niewidzenie problemów. To jest jedno wielkie udawanie.

Bycie trędowatym to określenie samotności, niezrozumienia, odrzucenia przez innych. Nie mam do kogo się odezwać. Nie mam z kim podzielić się sobą i tym, co mam. Ile razy ludzie odsuwali się ode mnie, bo stałem się niepopularny, bo się postawiłem wyższym, bo poskarżyłem się nazywając rzeczy po imieniu?

Czemuż to ludzie upodabniają się do przysłowiowych strusi, które chowają głowę w piasek? Zatykają uszy, aby nie słyszeć i… jak w przypadku św. Szczepana biorą kamienie do ręki i kamienują świadków. Były czasy, że osoby niewygodne uznawano za chorych psychicznie i zamykano w zakładach psychiatrycznych. Coś podobnego mamy w takim zachowaniu.


Tylko w Bogu…


Doświadczenie bycia trędowatym uczy chrześcijanina prawdy o tym, że tylko w Bogu jest jego zbawienie. Nic ani nikt na ziemi nie jest w stanie dać zbawienia! Trędowaty upada przed Jezusem, a jest to oddanie chwały Bogu, a nie niewolnicze związanie. W takim stanie jakim jest oddaje cześć Najwyższemu.

Tylko w Bogu jest nasza nadzieja! Zauważmy, że nie ma krzyku, że musi, że wiem lepiej itp. Trędowaty prosi: Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Nie ma żadnych wyrzutów, oskarżeń czy osądów. Pogodził się ze stanem rzeczy? Gdyby tak było to nie przyszedłby do Jezusa. Trędowaty wie do kogo pójść, aby uzyskać uzdrowienie czyli doświadczyć wolności!

Człowiek dawkuje wolność i przez to manipuluje drugim. Bóg zostawia nas wolnymi, a my często zapominamy, że uzurpacja władzy nie niszczy tylko naszej wolności, bo ma wpływ na wolność innych ludzi. Jeśli Pan przestaje być w centrum, wtedy wszystko się chwieje.


W codzienności Bożej


Ewangelista Mateusz napisał, że Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: Chcę, bądź oczyszczony! Jakże mocno Bóg pragnie byśmy byli czyści! By trąd nas nie dotknął. By zło się nas nie imało. Jesteśmy ciągle atakowani przez nieprzyjaciela natury ludzkiej, jednak nic nie może nam uczynić jeśli Pan Jezus jest z nami.

Nie szukaj spektakularnych akcji. Zrozum co oznaczają słowa skierowane do uzdrowionego człowieka: Uważaj, nie mów nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich. Tak niewiele mamy do zrobienia by przylgnąć do Pana Jezusa. Codzienna modlitwa, Eucharystia, sakramenty, słowo Boże. Wszystko to na świadectwo dla nich i dla nas.

Przychodź do Jezusa. Oddawaj Mu chwałę. Opowiadaj o tym, co dzieje się z tobą i w tobie. Przedstawiaj Mu dziękczynienia i prośby. Pomyśl, On za ciebie umarł, umarł, abyś mógł żyć. Czy czerpiesz z tego Źródła? Czy sycisz się Bogiem? Zaiste, Bóg nie zostawi ani na chwilę wołającego dziecka: … natychmiast został oczyszczony z trądu.


o. Robert Więcek SJ


Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl


Teksty do propagowania z zaznaczeniem Autora, ale nie w celach komercyjnych. Copyright © o. Robert Więcek SJ