| strona główna | kontakt |
 
 
XXXIII Niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Bł. Karoliny Kózkówny
18 listopada 2018r.
 
poprzednie zamyślenia:

Słyszeliśmy! - medytacja biblijna na 4. niedzielę zwykłą – 31 stycznia 2016
28 stycznia, 2016
Zanurzeni w słowie Pańskim - medytacja biblijna na 3. niedzielę zwykłą – 24 stycznia 2016
21 stycznia, 2016
Oczekujemy w nadziei - medytacja biblijna na I niedzielę Adwentu – 29 listopada 2015
26 listopada, 2015
Drogocenność człowieka - medytacja biblijna na uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada 2015
29 pazdziernika, 2015
W modlitwie siła - medytacja biblijna na 30. niedzielę zwykłą – 25 października 2015
22 pazdziernika, 2015
Nie egoizm, a służba - medytacja biblijna na 29. niedzielę zwykłą – 18 października 2015
15 pazdziernika, 2015
Zasłuchani w niebie - medytacja biblijna na 28. niedzielę zwykłą – 11 października 2015
08 pazdziernika, 2015
Albo wolność albo samowola - medytacja biblijna na 27. niedzielę zwykłą – 4 października 2015
01 pazdziernika, 2015
Przyjąć i przejąć się - medytacja biblijna na 25. niedzielę zwykłą – 20 września 2015
17 września, 2015
Wierzyć = żyć - medytacja biblijna na 24. niedzielę zwykłą – 13 września 2015
10 września, 2015
Dar wolności - medytacja biblijna na 23. niedzielę zwykłą – 6 września 2015
03 września, 2015
Zostaję w wierze i zasłuchaniu - medytacja biblijna na 21. niedzielę zwykłą – 23 sierpnia 2015
20 sierpnia, 2015
Słuchać czy szemrać - medytacja biblijna na 19. niedzielę zwykłą – 9 sierpnia 2015
06 sierpnia, 2015
Dzieła Boże - medytacja biblijna na 18. niedzielę zwykłą – 2 sierpnia 2015
30 lipca, 2015
Królewskie rozmnożenie - medytacja biblijna na 17. niedzielę zwykłą – 26 lipca 2015
23 lipca, 2015
Z dobrych rąk czerpię - medytacja biblijna na 16. niedzielę zwykłą – 19 lipca 2015
16 lipca, 2015
Moc bowiem w słabości się doskonali - medytacja biblijna na 14. niedzielę zwykłą – 5 lipca 2015
02 lipca, 2015
Pokonał śmierć! - medytacja biblijna na 13. niedzielę zwykłą – 28 czerwca 2015
25 czerwca, 2015
O śnie człowieka - medytacja biblijna na 12. niedzielę zwykłą – 21 czerwca 2015
18 czerwca, 2015
Pan da plony! - medytacja biblijna na 11. niedzielę zwykłą – 14 czerwca 2015
11 czerwca, 2015
Nie egoizm, a służba - medytacja biblijna na 29. niedzielę zwykłą – 18 października 2015
15 pazdziernika, 2015

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Sluzba nie tylko zdrowia - kazanie na 29 niedziele zwykla Gliwice 2015
plik: 3.15 MB
 
Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem między apostołami i... wraz z nimi dostrzegam zachowanie Jakuba i Jana; podzielam oburzenie, bo sam się zdenerwowałem; albo idę z braćmi i proszę razem z nimi o te „miejsca” - zobaczę dlaczego to robię..
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę służby Bogu i w Bogu.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 10,35-45

Jakub i Jan synowie Zebedeusza zbliżyli się do Jezusa i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Wypowiedzieć przed Bogiem

Wyrazić należy pragnienia, nawet jeśli dostaniemy po uszach, kiedy okaże się, że to nieuporządkowane pragnienia. Tupet, czelność, a może zaufanie, że to konkretne pragnienie może wypełnić tylko Pan Jezus, że jego realizacja jest poza zasięgiem. W jakiś sposób, nie do doskonałych należący, prawdopodobnie nie do końca świadomie, Jakub i Jan wyznali, że Jezus jest Synem Bożym.
Myśleli w kategoriach mesjanizmu politycznego, który wtedy był powszechny, bo myślenie było zbyt przyziemne czyli przyjście Mesjasza łączone było z wyzwoleniem ziemskim, niepodległym państwem, zniszczeniem okupanta. Dlatego to zasiadanie po prawej czy po lewej stronie.
Tego należy nam się uczyć tzn. wypowiadać to, co w sercu do Pana i słuchać uważnie Jego odpowiedzi. W niej zawiera się światło na drogę, byśmy nie pomylili kierunku, byśmy nie stracili orientacji. Przecież po ludzku patrzymy i tylko od Pana Jezusa możemy uczyć się Bożego spojrzenia. Odnosić do Boga pragnienia, marzenia, projekty czy krystalizujące się plany. Mówić Mu o nich. Tutaj mieści się cała dynamika dokonywania wyborów, którą przedstawił w Ćwiczeniach duchownych św. Ignacy Loyola. Człowiek ma rozważać za i przeciw, analizować materiał i odnosić do Boga. Po podjęciu decyzji ma iść jeszcze raz przed tron Najwyższego i ofiarować Mu wszystko i jeszcze raz powierzyć siebie.

Oddać się do dyspozycji

Jakub i Jan oddali się do dyspozycji Mistrza i Nauczyciela. Warto w tych kategoriach przyglądnąć się temu wydarzeniu, a zapewne każdy dla siebie coś dobrego wyciągnie, czegoś się nauczy. Z całą niedoskonałością jaką odkrywali, z całym egoizmem jaki jeszcze w nich się gnieździł, z całą nieświadomością, która okrywała ich umysły i serce. Najważniejsze, że Panu się oddali! Bo wtedy On może coś uczynić.
Podejmuje z uczniami rozmowę. Chce ich wyprowadzić z błędu, jakby pokazać, że droga, którą obrali prowadzi donikąd czyli ku przepaści, że jest zgubna. Na swoją prośbę: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Nie możesz wejść w skórę drugiego. Nie możesz go zastąpić w jego drodze. Nie możesz tak upodobnić się, by zatracić własną tożsamość. Jak dobrze, że Bóg w swej miłosnej pedagogice nie od razu spełnia nasze prośby. To mądry i roztropny Ojciec i wie, co komu dać w odpowiednim czasie.
I dlatego na natychmiastowe, spontaniczne, ochocze możemy słyszą, że nadejdzie właściwa pora na to, by pić z kielicha Pańskiego i zostać ochrzczonym chrztem Jezusa. Idąc śladami Pana tworzymy swoje ślady. Każdy z nas idzie własnymi krokami i ma swoje odległości między poszczególnymi krokami. Bóg nie chce przeskakiwać etapów, bo... nic dobrego to nikomu nie przynosi.

Egoizm niszczy i zabija

Decyzja Jakuba i Jana nie była zła jako taka, bo przecież każdy z nas chciałbym siedzieć jak najbliżej Pana Jezusa. Jednak egoizm ma to do siebie, że wzbudza ogień, zachęca do walki, do konkurencji i niszczy relacje międzyosobowe. Widać to natychmiast w reakcji pozostałych uczniów. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. Tu potrzeba silnego i ufnego odniesienia do Boga, bo tylko On może poddać właściwe wyjaśnienie, ostudzić rozgrzane głowy i otworzyć oczy, by dobrze widziały. Po raz kolejny powraca odniesienie do Boga. To istotna sprawa w wyznawaniu wiary.
Kapitalna odpowiedź, nie mieszcząca się w jakichkolwiek ziemskich oczekiwaniach czy wymiarach. Wybiegająca poza horyzont ludzkiego stanowienia. Bez tego przekroczenia bawimy się w ciuciubabkę sami z sobą i z bliźnimi. Ciągle będziemy zamykać się w skorupie egoizmu, która szczelnie „zabezpiecza” przed miłością i służbą. Egoista będzie kradł, niszczył i zabijał. Bezlitośnie i bez skrupułów – stąd walka o władzę, która z reguły, niestety po trupach idzie czy też ściele na drodze trupy. Z tym, że ci co mieczem wojują, od miecza giną.

Służba lekarstwem

Najlepszą i najskuteczniejszą bronią na egoizm jest służba, z akcentem na pokorna (co wcale nie oznacza głupia czy naiwna). Służba bliźniemu nie pozwoli go uciskać, a wtedy władza staje się niesieniem pomocy, a nie kręceniem się wokół siebie. Władza potrzeba jest do regulacji, ale obowiązuje wszystkich tzn. rządzonych i rządzących styl tejże władzy. I tak, kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich.
Wszyscy jesteśmy rządzący, każdy w swoim wymiarze (i każdy za ten wymiar jest odpowiedzialny i będzie zapytany o wypełnienie go) i dlatego winniśmy mieć to przed oczyma. Wydaje mi się, że dla nas chrześcijan te słowa winny być mottem w służbie! Im bardziej przylgniemy do Jezusa Chrystusa, tym łatwiej będzie nam służyć, bo Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI