| strona główna | kontakt |
 
 
Wtorek II tygodnia okresu wielkanocnego, Wspomnienie dowolne Św. Marcina I
13 kwietnia 2021r.
 
poprzednie 5 minut:

Nie lękajmy się miłości - wielkanocne pięciominutówki na środę 14 kwietnia 2021
13 kwietnia, 2021
Słuchanie i wiara - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 13 kwietnia 2021
12 kwietnia, 2021
Drżenie narodzin - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 12 kwietnia 2021
11 kwietnia, 2021
Wiara – ręce i bok - medytacja biblijna na Niedzielę Miłosierdzia Bożego – 11 kwietnia 2021
10 kwietnia, 2021
Dynamika wzrostowa wiary - medytacja biblijna na sobotę w oktawie wielkanocnej – 10 kwietnia 2021
09 kwietnia, 2021
Wiedza, że to jest Pan - medytacja biblijna na piątek oktawy wielkanocnej – 9 kwietnia 2021
08 kwietnia, 2021
Świadectwo wiary - medytacja biblijna na czwartek w oktawie wielkanocnej – 8 kwietnia 2021
07 kwietnia, 2021
Pałające Serce - medytacja biblijna na środę w oktawie wielkanocnej – 7 kwietnia 2021
06 kwietnia, 2021
O próbach zatrzymania - medytacja biblijna na wtorek w oktawie wielkanocnej – 6 kwietnia 2021
05 kwietnia, 2021
Dwa (od)ruchy - medytacja biblijna na poniedziałek w oktawie wielkanocnej – 5 kwietnia 2021
04 kwietnia, 2021
W poszukiwaniu radości - medytacja biblijna na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 4 kwietnia 2021
03 kwietnia, 2021
Smak i dźwięk wigilii - medytacja biblijna na Wigilię Paschalną – 3 kwietnia 2021
03 kwietnia, 2021
Jest TU - refleksja na Wielką Sobotę 2021
02 kwietnia, 2021
Wypełnił do końca - medytacja biblijna na Wielki Piątek – 2 kwietnia 2021
01 kwietnia, 2021
Przemieniani – ku eucharystycznym - medytacja biblijna na Wielki Czwartek – 1 kwietnia 2021
31 marca, 2021
Dwa pytania - medytacja biblijna na Wielką Środę – 31 marca 2021
30 marca, 2021
Bóg się wzrusza - medytacja biblijna na Wielki Wtorek – 30 marca 2021
29 marca, 2021
Uczta miłości - medytacja biblijna na Wielki Poniedziałek – 29 marca 2021
28 marca, 2021
Czemu krzyczysz? - medytacja biblijna na Niedzielę Palmową – 28 marca 2021
27 marca, 2021
Szukanie i słuchanie Jezusa - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 27 marca 2021
26 marca, 2021
Nie czy, a kiedy i jak? - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 19 lutego 2021
18 lutego, 2021

 

z ostatniej chwili
---------------------

03 kwietnia, 2021
Prawdziwie zmartwychwstał!

Moi Drodzy,

Pan prawdziwie zmartwychwstał! Dajmy się zaskoczyć! Nie ma Go tam, gdzie byśmy się...


31 grudnia, 2020
Na ten nowy rok - 2021

Niech Serce Jezusa rozpali nasze serca!...
24 grudnia, 2020
Boże Narodzenie 2020

Przyszedł nie mimo, a w pandemii...
Przyszedł do naszych serc, rodzin, parafii... i do tych samotnych...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 9, 14-15

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: "Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?" Jezus im rzekł: "Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć".

Dlaczego nie pościmy?

Tak wiele zależy od postawionego pytania. Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą? Takie pytanie stawiają ci, co praktykują post (uczniowie Jana i faryzeusze). Taki zwyczaj, tak robiła większość, a nie widzieli tego u uczniów Pana Jezusa. Są ciekawi czy Pan Jezus obala post jako taki? Z odpowiedzi Mistrza z Nazaretu wychodzi, że nie obala.
Dziś też ze spokojem paść by mogło to samo pytanie: Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą? Tyle z tym, że nie ma skąd paść, bo świat nie pości i pościć nie chce. Wydaje się, że żyje on w wiecznym karnawale, który jest podobny do chocholego tańca. Tak więc z tej strony nie padnie to pytanie, albowiem zepsuć by mogło humor i zabawę.
Czy są inni, którzy poszczą? A jeśli tak to dlaczego poszczą? I takie pytanie tkwi w sercach wierzących: a po co mam pościć? Odpowiedź jest prosta i związana z obecnością Pana Jezusa. Czy jest ona żywa i ożywiająca? Przenikająca do głębi? Jeśli tak to o poście niewiele się będzie mówiło… wierzę, że kto żyje taką obecnością to sam z serca podejmuje umiarkowanie i umartwienia. I wcale mu one nie ciążą, co więcej, są doświadczeniem lekkości, której świat nigdy nie będzie w stanie dać.

Odkrywanie sensu postu

Zagubiliśmy sens postu. A jaki jest? Po pierwsze jest on środkiem, a nie celem. Wiadomo, że nie wszystkie starsze środki należy używać. Natomiast ten jest rzekłbym od zawsze i jeszcze nie zaszkodziło nikomu. Można polemizować, bo w dawniejszych czasach posty były bardzo wyczerpujące. Podejmowano je jednak z miłości do Pana, a nie z nienawiści do siebie. Przykładem jest św. Ignacy Loyola, który po nawróceniu i lekturze hagiografii zapragnął naśladować, a nawet prześcigać w umartwienia Świętych. Dobrze wiemy, że było to nieuporządkowane, a skutkiem podupadł na zdrowiu. Tak więc zarysowuje się drugi element istoty postu, a mianowicie ma być on czyniony z miłością i roztropnością. Chodzi o równowagę, a mianowicie by pomógł, a nie zaszkodził.
Kolejny wymiar o cel, którym jest Bóg. Podejmuje się post ze względu na Boga, z miłości do Niego. Ograniczenie czy ujęcie sobie czegoś sprawia, iż odkrywamy, że nie da się żyć na dłuższą metę bez jedzenia czy picia. Prowadzi to do odkrycia, że Bóg jest Dawcą wszystkiego. Czyż nie wystarczy dla głodnego chleb i woda? Przecież głodny nie myśli o frykasach. Przypomnijmy sobie Łazarza, któremu wystarczyłyby resztki ze stołu bogacza, gdyby ten zauważył go i raczył je dawać biedakowi.
Nie pościmy, bo nam jest za dobrze, bo obrośliśmy w tłuszcz, bo powodzi się nam. Czy naprawę żyjemy w Bożej obecności 24 godziny na dobę? Czy pan młody jest z nami w każdej okoliczności? Lękamy się podjąć postu, bo inni nas wyśmieją, bo nie będziemy umieli szczerze odpowiedzieć na pytanie o sens takiego postępowania. Człowiek objedzony jest ociężały. To spowalnia jego obserwacje i spostrzeżenia. Podszepty złego ducha dążą do tego, byśmy wyrzucili z głowy pojęcia umiaru, ascezy, postu czy umartwienia. Ciesz się życiem. Korzystaj ze wszystkiego. Czy aby na pewno jest to dobrze? Czyż rezygnacja z dobrego, iść w kierunku „lepszego” nie jest korzystna?

Będę czy mnie nie będzie?

Uczmy się więc nie odrzucając tak łatwo, mile i przyjemnie wymiaru ascezy. Podejmujmy ją świadomie i dobrowolnie z konkretnymi celami. Dla czego mamy pościć? A może bardziej dla kogo? Środek niech nie zasłania celu. Jednak jeśli nie wleje się benzyny do silnika nigdzie się nie pojedzie. Benzyna i silnik są tylko środkami, które połączone razem dają możliwość dotarcia do wielu miejsc. Umiejscowić należy post w drodze do nieba. Tam pościć nie będziemy, bo tam jest wieczne wesele i Pan jest między mieszkańcami nieba.
Tu na ziemi mogą zabrać nam Pana – przynajmniej tak się im wydaje… świat Go odrzuca, świat Nim gardzi, świat nie chce mieć nic wspólnego z Jezusem! Bo przeszkadza, bo irytuje, bo nie pozwala na wiele rzeczy. Dlaczego tak czyni Bóg? Bo nas kocha! Czy świat nas kocha? Niech każdy odpowie sobie na to pytanie, bo ono dotyka kręgosłupa naszego życia, a mianowicie patrzenia na miłość jako taką. Czy miłość bez stawiania granic, bez wymagań jest prawdziwą? Wszak taką się lansuje.
Bóg nie jest „dobry”, bo stawia wymagania, bo daje przykazania i na dodatek zachęca, by według nich żyć, a padają tam słowa nie będziesz… ile w nas pychy i zawziętości, że odpowiadamy Pan naszym nie będę… bo… no właśnie, warto się zastanowić kiedy mówię sobie: nie będę pościł, nie będę się ograniczał, nie będę się modlił, nie będę dawał jałmużny… Końcem tego jest niebyt, a przecież Stwórca chce naszego istnienia.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI