| strona główna | kontakt |
 
 
Sobota III tygodnia Wielkiego Postu
6 marca 2021r.
 
poprzednie 5 minut:

Niemoc kamieni - medytacja biblijna na 3. niedzielę Wielkiego Postu – 7 marca 2021
06 marca, 2021
Bez Ojca ani rusz - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 6 marca 2021
05 marca, 2021
W rodzinnej winnicy - wielkopostne pięciominutówki na piątek 5 marca 2021
04 marca, 2021
Wspólny mianownik – miłość - medytacja biblijna na święto Kazimierza – 4 marca 2021
03 marca, 2021
Na całość do nieba - wielkopostne pięciominutówki na środę 3 marca 2021
02 marca, 2021
Deklaracje i czyny - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 2 marca 2021
01 marca, 2021
Miłosierdzie bez granic - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 1 marca 2021
28 lutego, 2021
Przemieniające trwanie - medytacja biblijna na 2. niedzielę Wielkiego Postu – 27 lutego 2021
27 lutego, 2021
Operacja na otwartym sercu - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 27 lutego 2021
26 lutego, 2021
Ojcowskie przebaczenie - wielkopostne pięciominutówki na piątek 26 lutego 2021
25 lutego, 2021
Podążajcie za Dobrem - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 25 lutego 2021
24 lutego, 2021
Przewrotność znaku? - wielkopostne pięciominutówki na środę 24 lutego 2021
23 lutego, 2021
Modlitwa modelująca - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 23 lutego 2021
22 lutego, 2021
Zostałem dany sobie - medytacja biblijna na święto Katedry św. Piotra – 22 lutego 2021
21 lutego, 2021
Zanurzeni w łasce na pustyni - medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 21 lutego 2021
20 lutego, 2021
W miłosnym spojrzeniu - wielkopostne pięciominutówki na sobotę po Popielcu – 20 lutego 2021
19 lutego, 2021
Nie czy, a kiedy i jak? - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 19 lutego 2021
18 lutego, 2021
Liczenie strat - wielkopostne pięciominutówki na czwartek po Popielcu – 18 lutego 2021
17 lutego, 2021
Ku lepszemu – stopień wyższy - wielkopostne pięciominutówki na środę popielcową – 17 lutego 2021
16 lutego, 2021
Uczniowie o chlebie, a Jezus o niebie - Markowe pięciominutówki na wtorek 16 lutego 2021
15 lutego, 2021
Strach ma wielkie oczy - medytacja biblijna na święto Nawrócenia św. Pawła – 25 stycznia 2021
24 stycznia, 2021

 

z ostatniej chwili
---------------------

31 grudnia, 2020
Na ten nowy rok - 2021

Niech Serce Jezusa rozpali nasze serca!...


24 grudnia, 2020
Boże Narodzenie 2020

Przyszedł nie mimo, a w pandemii...
Przyszedł do naszych serc, rodzin, parafii... i do tych samotnych...

29 listopada, 2020
Roraty 2020 - wersja audio

Zapraszam na roraty A.D. 2020

https://modlitwawdrodze.pl/index.php?id=575...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mk 16, 15-18

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie”.

Źródło strachu

Szaweł siał postrach. Bano się go jak ognia. Wiadomość o tym, że dyszał wprost z pragnienia zabijania zwolenników tej drogi rozchodziła się szybko. Mając takiego prześladowcę ci, co czuli się zagrożeni byli spokojniejsi. Nikogo do niczego nie musieli namawiać. Szaweł sam przychodził i chciał uwierzytelniające listy i wyruszał w trasę, by łapać i „nawracać” wyłapanych.
Robi to w dobrej wierze. Jest bowiem przekonany, że czyni dobrze i że czyni to na chwałę Boga. Wie kim jest. Zna swoją tożsamość i pochodzenie. Zdaje sobie sprawę, że pobierał najlepsze z możliwych wykształceń na ówczesne czasy. Co więcej, gorliwie służy Bogu. To w imię tej służby prześladuje według jego mniemania wrogów Boga. Ma na to świadków. Gorliwość go pożera! Tyle z tym, że ta gorliwość sieje strach i śmierć. Czy to możliwe, by w imię Boga zadawać śmierć? Możliwe, jednak nie jest to Boże.
Myślę, że Szaweł zdawał sobie sprawę z tego, że się go boją. Tenże strach ludzi dawał mu przewagę nad tymi, których chciał uwięzić i wymierzyć karę. Czy dodawało mu to siły? Nie wiem. Odczuwał poczucie misji do wypełnienia. Czyżby pomieszały mu się cel i środki?

Od prześladowcy do obrońcy

Kto by się spodziewał, że wypełniając tak zaszczytną, według niego misję spotka go coś niepojętego. Bo oto ten, który ze wszystkich sił broni Wszechmogącego dbając o czystość wiary słyszy, że nie jest to dobra rzecz, że prześladuje Tego, którego chce bronić. Szok?! Załamanie totalne?!
A może lepiej mówić o świetle, które wdarło się w jego ciemności i zaczęło powoli rozświetlać poszczególne jego pomieszczenia i kąty?! Wszak to uczyniła owa jasność z nieba. Wdarła się z całą mocą, tak wielką, że go oślepiła! Zaiste tak się właśnie dzieje kiedy człowiek żyjący w ciemnościach nagle ujrzy światło. Nawet może utracić wzrok. Jednak ta jasność jest takiego rodzaju, że Szaweł rozpoznaje (być może tylko intuicyjnie), że to jest od Boga. Upada na ziemię. Nieświadomie oddaje pokłon i pokazuje, że chce słuchać. Kto wie może dopiero w tym momencie naprawdę słucha Boga, któremu – jest przekonany – służy. Docierają do niego słowa jakże trudne: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?
Jak to? Ja bronię, a nie prześladuję! Zresztą mam listy uwierzytelniające, a Ty, kto jesteś, Panie? Jakim prawem tak do mnie mówisz? Jeszcze się broni, bo czuje się zagrożony. Zaczyna odczuwać to, co czują ci, którzy się go boją. Zna siebie, ale nie znał Tego, za którym podąża drogą prześladowcy. Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz. I następuje owo, jakże często pojawiające się natychmiast wszystko zostawili i poszli za Nim.

Naśladując Jezusa Chrystusa

Pada oczywiste pytanie: Co mam czynić, Panie? Potrzeba czasu na „nawrócenie”. Z prześladowcy staje się obrońcą, prawdziwym obrońcą, ale już nie własnymi siłami i pomysłami, a wypełnieniem woli Bożej. Czynię to, co Pan chce! Od ciemności przechodzi do światła – nie niszczy tylko wykorzystuje we właściwy sposób. Już nie rządzi sam, a jest prowadzony za rękę przez innych czyli całkowicie poddany.
Wejście w ciemności ślepoty, wejście z pokorą jest pozwoleniem Bogu na działanie. Dokonuje się to przez ludzi – w tym konkretnym wypadku Ananiasza mieszkającego w Damaszku. Tenże przychodzi i woła: Szawle, bracie, przejrzyj! Wcześniej też padło Szawle, Szawle… Przychodzi przejrzenie, a wraz z nim misja do wypełnienia: Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś.
Dochodzi do spotkania ze Zmartwychwstałym. Następuje wejście w życie, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa – dokonuje się to w chrzcie świętym i za każdym razem gdy wzywamy Jego imienia. Nawrócenie bowiem to doświadczenie zmartwychwstania i złączenia ze Zmartwychwstałym. Tak więc wszystko Jego staje się moim… i przychodzi posłanie, a z nim wszelkie obdarowanie potrzebne, by ją wypełnić, także „znaki uwierzytelniające”.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę mailową to przyślij prośbę na maila: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI