| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek VII tygodnia okresu zwykłego
24 lutego 2020r.
 
poprzednie 5 minut:

Z wierzącym sercem - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 24 lutego 2020
23 lutego, 2020
Obietnica i wypełnienie - medytacja biblijna na święto Katedry św. Piotra Apostoła
21 lutego, 2020
Zachowujący i zachowani - medytacja biblijna na 7. niedzielę zwykłą – 23 lutego 2020
20 lutego, 2020
Pewność drogi - Markowe pięciominutówki na piątek 21 lutego 2020
20 lutego, 2020
Trzymanie uwagi - Markowe pięciominutówki na czwartek 20 lutego 2020
19 lutego, 2020
Stworzeni na nowo - Markowe pięciominutówki na środę 19 lutego 2020
18 lutego, 2020
Zasada dziękczynienia - Markowe pięciominutówki na wtorek 18 lutego 2020
17 lutego, 2020
Serce zatwardziałe - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 17 lutego 2020
17 lutego, 2020
Przy Jezusie i według Niego - Markowe pięciominutówki na sobotę 15 lutego 2020
14 lutego, 2020
Bóg dał czas na nadzieję - medytacja biblijna na 6. niedzielę zwykłą – 16 lutego 2020
13 lutego, 2020
W wolności i pokoju - medytacja biblijna na święto Cyryla i Metodego – 14 lutego 2020
13 lutego, 2020
Odpierać Bogu - Markowe pięciominutówki na czwartek 13 lutego 2020
12 lutego, 2020
Boży jesteśmy - Markowe pięciominutówki na środę 12 lutego 2020
11 lutego, 2020
Dostało się… - Markowe pięciominutówki na wtorek 11 lutego 2020
10 lutego, 2020
Bliskości pragnę - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 10 lutego 2020
09 lutego, 2020
Ludzie refleksji - Markowe pięciominutówki na sobotę 8 lutego 2020
07 lutego, 2020
Ile światła w świetle? - medytacja biblijna na 5. niedzielę zwykłą – 9 lutego 2020
06 lutego, 2020
Żyjący prawdą. (Wy)starcza? - Markowe pięciominutówki na piątek 7 lutego 2020
06 lutego, 2020
Pro-egzystencja - Markowe pięciominutówki na czwartek 6 lutego 2020
05 lutego, 2020
Naprawdę jeden z nas? - Markowe pięciominutówki na środę 5 lutego 2020
04 lutego, 2020
Bogactwa królestwa niebieskiego - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 20 sierpnia 2019
19 sierpnia, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

24 grudnia, 2019
Na Boże Narodzenie

Komentarz Ani:

Maryja ma Dzieciątko bardzo blisko siebie, czuje każdy Jego ruch, słyszy też...


18 września, 2019
Pielgrzym w drodze do nieba - kazanie na św. Stanisława Kostkę - Gliwice 2019

Na święto Stanisława Kostki refleksja poszła w kierunku "drogi"... pojęcia "w-drodze"... nie chodzi o...
01 sierpnia, 2019
Skarb i perła św. Ignacego Loyoli - kazanie na uroczystość tak zacnego Świętego! (31.07.2019)

Do posłuchania....

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 19,23-30

Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi.

„Bogaty”

Ten przymiotnik trzeba oglądnąć ze wszystkich stron, by się przerazić bardzo jak to uczynili uczniowie. Cóż bowiem dla mnie dziś oznacza bycie bogatym? Gdzie, a dokładnie w czym mam moje bogactwo? Czym jestem bogaty? Bo nie chodzi o stopień zamożności (posiadania) dóbr wszelkiego rodzaju?
Chodzi w tym wszystkim o sposób podejścia do bycia bogatym. Czytamy o tym u proroka Ezechiela (Ez 28,1-10) opowiadającego zatrważającą historię władcy Tyru, który jest tylko człowiekiem, a w swej wyniosłości uważa się za Boga. Zauważmy, że deklaracja władcy Tyru spowodowana została zadufaniem w posiadanych darach. Jednym z nich jest rozum, który chciał mieć równy rozumowi Bożemu. Potem przychodzi czas na majątek (złoto i srebro) nagromadzony dzięki sprytowi. Przezorność i zdolności kupieckie pomnożyły majętności. To doprowadziło do tego, że serce króla Tyru stało się wyniosłe z powodu twego majątku.
Św. Ignacy w Ćwiczeniach duchowych opisuje trzy stopnie działania złego ducha. Pierwszym jest bogactwo (pożądliwość), potem sława (i jej poszukiwanie), a prowadzi to do bezmiernej pychy. Czyż nie widać u króla Tyru złamanie przykazania miłowania Boga z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił swoich?

Jedna miara Boga

Niebezpieczeństwo jest zaiste ogromne, albowiem złe podejście do bogactwa skutkuje trudnościami wejścia do królestwa niebieskiego. I są to, po ludzku, trudności nie do przejścia, a więc mówi się o niemożności osiągnięcia tegoż królestwa. Ewangelista napisał, że gdy uczniowie usłyszeli o wielbłądzie przechodzącym przez ucho igielne to przerazili się bardzo. Dobrze wiedzieli co się święci.
Jacy są tacy są, jednak uczą nas jednego, a mianowicie zwrócenia się z tym nie lada problemem do Pana Jezusa: Któż więc może się zbawić? Dostają odpowiedź, która mogłaby zmrozić serca i spowodować wstrzymanie oddechu: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Zaiste, człowiek nie może sam siebie zbawić! Nie ma takiej mocy. Wobec win (długu niespłacalnego) może tylko usiąść i płakać, posypywać głowę popiołem i rozdzierać szaty.
Bóg nie chce, byśmy utracili królestwo niebieskie, by przeszło nam koło nosa. U Boga wszystko jest możliwe. Możemy wiercić się nerwowo, a nawet wkurzać na Pana Boga, że tak a nie inaczej funkcjonuje Jego miłosierdzie i sprawiedliwość. Zresztą w tym przypadku i tak zbyt często stosujemy podwójną miarę. Tak naprawdę On stara się ze wszystkich sił, byśmy trafili do nieba.

Opuściliśmy?

Pozostaje Piotr i inni uczniowie (czyli każdy z nas). Czy opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Chrystusem? Podwójny ruch: opuścić wszystko (stać się ubogim w duchu czyli wolnym) i pójść za Jezusem (nie za kimkolwiek). Dopiero gdy jest odpowiedź twierdząca paść może drugie, choć w takowej sytuacji już retoryczne pytanie: cóż więc otrzymamy?
Najlepsze inwestycje są te długodystansowe. A tutaj jest mowa o inwestycji na wieczność. Nie od razu widać owoce. Nikt przy zdrowych zmysłach siejąc rano ziarno nie chce wieczorem tego samego dnia zbierać pełne kłosy. Bogactwo jest zbierane każdego dnia. Kiedy odnosimy je do Dawcy i cieszymy się nim wtedy staje się ono narzędziem do osiągnięcia zbawienia.
Idąc za Jezusem i pozostawiając wszystko w Jego dłoniach jesteśmy pewni pewnością wiary i dostrzegamy to w życiu codziennym, że każdy, kto dla imienia Jezus opuści wszystko stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Nie brakuje mu niczego, bo Bóg jest jego bogactwem. Doświadcza w codzienności, że to, co pierwsze wydaje się być okazuje się być ostatnim i na odwrót. Bóg bowiem jest najlepszym Nauczycielem miar.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI