| strona główna | kontakt |
 
 
Wtorek XXXIII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Bł. Salomei
19 listopada 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Szuka i znajduje - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 19 listopada 2019
18 listopada, 2019
Widzieć i wierzyć „uchem” (na słowo) - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 18 listopada 2019
17 listopada, 2019
Modlitwa i wiara - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 16 listopada 2019
15 listopada, 2019
Wytrwałe wznoszenie - medytacja biblijna na 33 niedzielę zwykłą – 17 listopada 2019
14 listopada, 2019
Wybór i konsekwencje - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 15 listopada 2019
14 listopada, 2019
Bycie u Boga - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 14 listopada 2019
13 listopada, 2019
Boże granice i centrum - Łukaszowe pięciominutówki na środę 13 listopada 2019
12 listopada, 2019
Służba i przykazanie miłości - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 12 listopada 2019
11 listopada, 2019
Miłość jest wymagająca i cierpliwa - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 11 listopada 2019
10 listopada, 2019
Rozpoznanie w Kościele - medytacja biblijna na święto Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej – 9 listopada 2019
08 listopada, 2019
Ciągły wybór życia - medytacja biblijna na 32 niedzielę zwykłą – 10 listopada 2019
07 listopada, 2019
Grzeszni i obdarowani - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 8 listopada 2019
07 listopada, 2019
System jedynkowy - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 7 listopada 2019
06 listopada, 2019
Ku pełnej wolności - Łukaszowe pięciominutówki na środę 6 listopada 2019
05 listopada, 2019
Stół, sztućce i nadzieja - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 5 listopada 2019
04 listopada, 2019
Ci, co się nie liczą - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 4 listopada 2019
03 listopada, 2019
Wyryłem cię na Mych dłoniach - medytacja biblijna na Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych – 2 listopada 2019
01 listopada, 2019
Budowanie z drzewa - medytacja biblijna na 31 niedzielę zwykłą – 3 listopada 2019
31 pazdziernika, 2019
Ojciec i dzieci w niebie - medytacja biblijna na uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada 2019
31 pazdziernika, 2019
Nic poza Jerozolimą - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 31 października 2019
30 pazdziernika, 2019
W stągwi serca - medytacja biblijna na święto NMP Matki Kościoła – 10 czerwca 2019
09 czerwca, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

18 września, 2019
Pielgrzym w drodze do nieba - kazanie na św. Stanisława Kostkę - Gliwice 2019

Na święto Stanisława Kostki refleksja poszła w kierunku "drogi"... pojęcia "w-drodze"... nie chodzi o...


01 sierpnia, 2019
Skarb i perła św. Ignacego Loyoli - kazanie na uroczystość tak zacnego Świętego! (31.07.2019)

Do posłuchania....
21 kwietnia, 2019
Prawdziwie zmartwychwstał!

Koniec. Kropka. - jak napisał \"Gość niedzielny\".
Prawdziwie zmartwychwstał!...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 2,1-11

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Kościół – Kana

Kościół to wesele w Kanie Galilejskiej. Jesteśmy na weselu. Albowiem jest z nami Pan Jezus – jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Jest obecny w słowie Bożym i w Eucharystii. Jest obecny w sakramentach świętych. Są tam też Jego uczniowie, każdy z nas. Tworzymy wspólnotę. I jest także Jego Matka Maryja. Albowiem tam, gdzie Syn, tam i Jego Matka, nieodłączna Towarzyszka Drogi.
Do Kościoła jest się zaproszonym! Pierwszym, który zaprasza jest sam Ojciec. Syn ustanowił tę wspólnotę i pragnie – zgodnie z wolą Ojca, aby każdy człowiek został zbawiony. Różne są drogi dotarcia na to wesele. Czasami sam Bóg przemawia do serca człowieka, który odpowiada. Innym razem zaprasza przez innych ludzi, przez ich świadectwo życia.
Poczuj się zaproszonym na gody Baranka. On oddaje siebie dla wszystkich. Ustanowił Piotra. Ustanowił Apostołów. I inne funkcje, które przychodziły w miarę rozwoju wspólnoty. Albowiem Pan Jezus nie zabiera nam zdolności rozumowania, nie odbiera się mocy decydowania i reagowania na to, co się dzieje.

Element ludzki

Tutaj więc wychodzi wymiar ludzki wspólnoty Kościoła. Nie jest to wspólnota idealna. Tam bowiem, gdzie element ludzki tam także doświadczenie braku jako takiego. Wynika on ze zranienia grzechem pierworodnym. Ta rana zadaje ból. Jest wielkim osłabieniem. Nie mówię o niej jako o usprawiedliwieniu niecnych rzeczy, których jesteśmy uczestnikami czy/i świadkami w Kościele. Wszak dobrze wiemy, że każdy mój grzech jest taką raną zadaną wspólnocie wierzących.
Co z tym robić? Przede wszystkim uświadomić sobie, że nie tylko ja widzę ów brak. Bóg to widzi. Widzi to także Matka Jezusa, która została nam, wierzącym, dana za Matkę. Ona dostrzega i reaguje. W orędziach, które do nas kieruje uwidaczniają się braki i podana jest recepta na zapobieganie im. Zróbcie wszystko, cokolwiek powie wam mój Syn. Ona zawsze nakierowuje ku Jezusowi.
Boleje Serce Matki, gdy widzi jak dzieci idą ku zatraceniu, jak coraz większe i cięższe grzechy uderzają w Nią i w Boże Serce. Przecież to naturalne, że Matka się smuci. Lecz nie zniechęca się w napominaniu. Cóż to bowiem byłaby za Matka, gdyby nie ostrzegała dzieci przed niebezpieczeństwem?

6 stągwi kamiennych

Przytłoczeni trudem i w jakiś sposób rzeczywistością, której doświadczamy możemy się załamać. Myślę, że dialog między Jezusem, a Jego Matką służy wielu oponentom wewnątrz Kościoła by występować przeciwko niemu. Zrobiliśmy z niego taki klucz usprawiedliwiający nasze odejścia, oziębłość, obojętność czy bylejakość w byciu uczniami. A bo to jeszcze nie ta godzina? A skoro taki jest Kościół to ja nie chcę w nim być? Itp. itd. Kto nie chce podjąć drogi to znajdzie setki argumentów, by nie zrobić żadnego kroku.
Zachwycającym jest obraz sześciu stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń. Nie za duże, nie za małe, w sam raz. Nie umieszczone w samym centrum. Postawione trochę wstydliwie na uboczu. Służyły do oczyszczeń tzn. do tego, aby czystym przystępować do świętowania, do służby, do życia. Tak więc jest świadomość grzeszności i potrzeba oczyszczenia. I to dokonuje się w codzienności.
Nie będzie świętowania – kosztowania wody, która staje się winem – jeśli nie będzie miejsca na sześć stągwi kamiennych. Na dodatek trzeba je napełnić po brzegi. Nie grzechami, ale codziennością. Przecież z reguły człowiek zdrowy na umyśle nie chce popełniać zła. Gdy to się udaje (warto to widzieć w codziennej modlitwie rachunkiem sumienia) wtedy ci, co będę kosztować to wino (oczami, uszami, sercem) doświadczą zdumienia. I to będzie tylko początek znaków jakie Jezus czyni w nas i pośród nas. Gdy objawia się w nas chwała Boża to rośnie wiara i „zaraża” innych.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI