| strona główna | kontakt |
 
 
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
31 maja 2020r.
 
poprzednie 5 minut:

To twoja Mama - medytacja biblijna na święto NMP Matki Kościoła – 1 czerwca 2020
31 maja, 2020
Weź głęboki oddech - medytacja biblijna na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 31 maja 2020
30 maja, 2020
Zacznij od siebie – zajmij się sobą - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 30 maja 2020
29 maja, 2020
Droga łaski - wielkanocne pięciominutówki na piątek 29 maja 2020
28 maja, 2020
Kontakt wzrokowy - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 28 maja 2020
27 maja, 2020
Niczego się nie boję - wielkanocne pięciominutówki na środę 27 maja 2020
26 maja, 2020
Chodzący w chwale - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 26 maja 2020
25 maja, 2020
Już teraz zwyciężył - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 25 maja 2020
24 maja, 2020
Niebo i ziemia - medytacja biblijna na Wniebowstąpienie Pańskie – 24 maja 2020
23 maja, 2020
W Synu synami - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 23 maja 2020
22 maja, 2020
W cierpliwości ku radości - wielkanocne pięciominutówki na piątek 22 maja 2020
21 maja, 2020
Jeszcze chwila - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 21 maja 2020
20 maja, 2020
Dla każdego coś dobrego - wielkanocne pięciominutówki na środę 20 maja 2020
18 maja, 2020
Pożytek z rozstania - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 19 maja 2020
18 maja, 2020
Uprzedzeni - nieprzygotowani - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 18 maja 2020
17 maja, 2020
Kocham – nigdy dość - medytacja biblijna na VI Niedzielę Wielkanocną – 17 maja 2020
16 maja, 2020
Wybieram Chrystusa - medytacja biblijna na święto Andrzej Boboli – 16 maja 2020
15 maja, 2020
Wszystko wiem i mam - wielkanocne pięciominutówki na piątek 15 maja 2020
14 maja, 2020
Nie los, a wybranie - medytacja biblijna na święto Macieja Apostoła – 14 maja 2020
13 maja, 2020
Czystość i płodność - wielkanocne pięciominutówki na środę 13 maja 2020
12 maja, 2020
Światło czy poświata? - wielkanocne pięciominutówki na środę 15 maja 2019
14 maja, 2019

 

z ostatniej chwili
---------------------

14 maja, 2020
Droga nawiedzenia - wejdźcie na nią - kazanie odpustowe 10.05.2020 Gliwice

Maryja, Matka Dobrej Drogi nawiedza nas wraz z Jezusem, który przychodzi i uczy Drogi do życia wiecznego!...


14 maja, 2020
Nie tylko o krzewie winnym - kazanie na 13 maja 2020 Gliwice

W sanktuarium i nowenna i Matka Boża Fatimska...
A wszystko zasadza się na byciu latoroślą w Krzewie...

08 maja, 2020
Patriotyzm i matka - konferencja 3/2020 Gliwice odpust

Matka uczy Ojczyzny...
Matka uczy patriotyzmu...
Matka prowadzi do Drogi do ojczyzny, która jest...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 12,44-50

Jezus tak wołał: Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział.

Nie pozostawać w ciemności

Pan Jezus nie neguje obecności ciemności w naszym życiu, choć trzeba nam zdać sobie sprawę, że ciemność nie jest obecnością. Ona bardziej prowadzi do doświadczenia nieobecności. Przyjście Syna umotywowane jest pragnieniem Ojca, by wszyscy ludzie żyli w światłości. Syn nie chce, byśmy pozostawali w ciemności.
Nie chce nas wyrywać z ciemności. Sam wchodzi w ciemność, aby ją rozproszyć. Gdyby tak nie było to byśmy uciekali do końca życia przed ciemnością, która by była za naszymi plecami jak cień, a wiadomo, że nie da się oddzielić cienia. Jego przyjście na świat jest zapaleniem Bożego światła pośród ciemności! Wystarczy jeden płomień, a już inaczej postrzegamy.
Poruszamy się w czaso-przestrzeni wiary. Konkret miejsca, w którym się narodziłem. Konkret relacji międzyludzkich, w których się znajduję. Konkret wspólnoty, do której przynależę. Rodzina, parafia, Kościół, a wszystko to w świecie, w którym żyję – oto przestrzeń wzrostu w wierze. Po raz kolejny i to nie raz Jezus woła do mnie/nas: Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.

Źródło Światła w świecie

Wiara pozwala odkrywać Ojca, a dokładnie pozwala mi go widzieć. W Jezusie, Synu widzimy Ojca, który stworzył świat, stworzył nas i nie chce, byśmy żyli w ciemności. Już dawno wyszliśmy z jaskiń. Właśnie dzięki wierze Światłość rozjaśnia ciemności, rozprasza w nas to, co trzyma nasze oczy na uwięzi.
Co też rozjaśnia ciemności? Słowo! Nie latarka, nie ognisko, ale słowo Boże. Ono jest pochodnią dla naszych stóp, woła psalmista. Słowa nie wystarczy tylko posłuchać. Bez wysłuchania tegoż słowa nie będzie źródła światła. Wysłuchać oznacza zachować je, wcielić je w życie. Krótko rzecz ujmując: zapalić światło, by ciemności nie królowały. Syn nie wkurza się na tę sytuację, nie obraża się. Nie przyszedł, aby osądzać, ale aby świat zbawić.
Nie przyjęcie słowa jest gardzeniem Tym, który je przynosi. To mniej czy bardziej zakamuflowany objaw pogardy. I znów, Syn się nie obraża. Mówi proste zdanie: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Czyżby miały zadrżeć nasze serca? Miłujcie nieprzyjaciół. Czyńcie dobrze. Bądźcie miłosierni. Jak to wygląda w mej codzienności?

Wiara i światło

Podejmując Słowo sprawiam, że światło rozbłyskuje w mym sercu i życiu. Nie na hura, ale z mądrością, pokorą i radością żyję tym słowem. Słyszymy świadectwa w Dziejach Apostolskich, nie tylko pojedyncze, ale wielu, którzy żyjąc po Bożemu sprawiają, że Słowo Pańskie rozszerzało się i rosło.
Świecisz tym światłem, które jest w tobie. Poświata nie daje prawdziwego światła. Coś tam oświeci, ale to takie ślizganie się po powierzchni, a nie rozproszenie mroku. Jeśli mam słowo Boże w sercu to świecę! Niekoniecznie musi to być światło porażające, że trzeba mrużyć oczy. Wystarczy światło dzienne, a jak już słońce rozjaśni ziemię to człowiekowi jakoś lżej, radośniej i pewniej po niej się kroczy.
Dzięki wierze me serce, choć na ziemi, wznosi się ku niebu, do Ojca, który posłał Syna i który przez Jezusa objawił mi niebo! Nie uchylił rąbka, ale całe niebo „wylał” na mnie i na świat. Syn wypełnił przykazanie Ojca, a polegało ono właśnie na tym, by objawił miłosierne Oblicze. Przyszedł, powiedział i oznajmił. I wiemy i wierzymy, że słowo Boże jest życiem wiecznym. Tak więc światło słowa Bożego ma jeden cel – poprowadzić do życia wiecznego, mnie i każdego człowieka, a ja mogę być narzędziem w tym dziele.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI