| strona główna | kontakt |
 
 
Sobota III tygodnia Wielkiego Postu, Wspomnienie dowolne Św. Turybiusza z Mongrovejo
23 marca 2019r.
 
poprzednie 5 minut:

Jaki Ojciec takie miłosierdzie - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 23 marca 2019
22 marca, 2019
Uci(e)sz się miłosierdziem! - medytacja biblijna na 3. niedzielę Wielkiego Postu – 24 marca 2019
21 marca, 2019
Cud na naszych oczach - wielkopostne pięciominutówki na piątek 22 marca 2019
21 marca, 2019
Nadzieja na ziemi ku życiu wiecznemu - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 21 marca 2019
20 marca, 2019
Wsłuchani w wolę Ojca - wielkopostne pięciominutówki na środę 20 marca 2019
19 marca, 2019
Trzy stopnie miłości - medytacja biblijna na uroczystość św. Józefa Oblubieńca NMP – 19 marca 2019
18 marca, 2019
Taka sama miara - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 18 marca 2019
17 marca, 2019
Jeden z wszystkich - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 16 marca 2019
15 marca, 2019
Wspinaczka na szczyt - medytacja biblijna na 2. niedzielę Wielkiego Postu – 17 marca 2019
14 marca, 2019
Sposób postępowania - wielkopostne pięciominutówki na piątek 15 marca 2019
14 marca, 2019
Jakie podejście takie obejście - wielkopostne pięciominutówki na czwartek 14 marca 2019
13 marca, 2019
Pozwólmy, aby był miłosierny - wielkopostne pięciominutówki na środę 13 marca 2019
12 marca, 2019
Szum modlitwy - wielkopostne pięciominutówki na wtorek 12 marca 2019
11 marca, 2019
Żyć miłosierdziem - wielkopostne pięciominutówki na poniedziałek 11 marca 2019
10 marca, 2019
Być dostrzeżonym i usłyszanym - wielkopostne pięciominutówki na sobotę 9 marca 2019
08 marca, 2019
Z wyboru - medytacja biblijna na 1. niedzielę Wielkiego Postu – 10 marca 2019
07 marca, 2019
W dobrej Bożej obecności - wielkopostne pięciominutówki na piątek po Popielcu – 8 marca 2019
07 marca, 2019
Jezus jest Drogą i Życiem - wielkopostne pięciominutówki na czwartek po Popielcu – 7 marca 2019
06 marca, 2019
Droga i środki - wielkopostne pięciominutówki na Środę Popielcową – 6 marca 2019
05 marca, 2019
Opuszczenie – zawierzenie - Markowe pięciominutówki na wtorek 5 marca 2019
04 marca, 2019
Wierzę czy tylko mówię, że wierzę? - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 9 lipca 2018
08 lipca, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 9,18-26

Gdy Jezus mówił, pewien zwierzchnik /synagogi/ przyszedł do Niego i, oddając pokłon, prosił: Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Jezus obrócił się, i widząc ją, rzekł: Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: Usuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

A żyć będzie...

Jakże niewiele potrzeba! Przyjść do Pana Jezusa, uznać w Nim Boga i złożyć w Jego ręce serce i życie. Ów zwierzchnik synagogi pokazuje taką postawę. Ktoś powie, że jak trwoga to do Boga, a jaka tu „trwoga”? Wszak słyszymy: Panie, moja córka dopiero co skonała... Tak więc to nie choroba, a śmierć zawitała w progi domu. Gdy ta przychodzi to my już odpuszczamy. Już nic nie robimy. Już znikąd ratunku nie mamy! - tak przynajmniej wynika z codziennego doświadczenia.
Tymczasem wierzymy, że śmierć nie ma nad nami władzy, że Syn Boży umierając zwyciężył zło, grzech i szatana, że pokonał śmierć! Czemu to ciągle stajemy się jej niewolnikami? Wszak śmierć nie daje wolności. Ona bierze w niewolę! Chrześcijanin jest wolny wolnością chrystusową.
W tym świetle pięknym jest wyznanie wiary zwierzchnika synagogi, który stwierdzając zgon swego dziecka prosi: … przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie. On wie, że Jezus jest źródłem życia. Wie i wierzy. Wyznaje swoją bezradność i bezsilność i w tym samym czasie jakby powtarzał słowa św. Pawła: moc w słabości się doskonali... ilekroć niedomagam tylekroć jestem silny.

Przy okazji

Pan Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Oto odpowiedź Boga na wołanie człowieka. Nie pyta. Nie zastanawia się. Nie mówi po co, przecież już nie żyje … Idzie na miejsce, które po ludzku jest miejscem śmierci. A biorąc ze sobą uczniów wskazuje nam i nasz kierunek: idźcie i nieście Mnie do takich miejsc! Jam zwyciężył świat i zło! Mówcie o tym, głoście orędzie śmierci i zmartwychwstania, dobrą nowinę o Bogu.
Już samo wyruszenie w drogę za Jezusem (to bardzo ważny szczegół!) sprawia, że ludzie będą doświadczali Bożej miłości. Przecież to w drodze kobieta doznała uzdrowienia. Tutaj możemy wstawić przysłowie, że człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi lub też człowiek pisze po krzywych liniach, a Bóg potrafi to wszystko pięknie ułożyć. Idziemy do jednej misji, a nawet nie zdajemy sobie sprawy, że przy okazji dokonują się inne rzeczy.
Fascynujące jest owo przy okazji, bo istotnie moc Boża czyni tak wiele, choć my widzimy tylko niektóre elementy całości. Uczniowie nawet nie spostrzegli się, że w czasie drogi jakby mimochodem, jak to się dzieje w tłumie, jedno dotknięcie i to płaszcza Jezusa sprawiło, że kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok doznała uzdrowienia. Niekiedy jedno słowo czy gest, prosty i zwyczajny dany, czy wypowiedziany w międzyczasie może dokonać takowych cudów.

Nie bój się! Wierz tylko!

U innego ewangelisty w tym wydarzeniu jest jeszcze jedno zdanie wypowiedziane przez Pana do ojca, a nie do tych, co po ludzku spojrzeli na śmierć dziewczynki. Spójrzmy na fakt, że Jezus każe usunąć tłum zgiełkliwy. Gdy uderzono w serce ojca Pan mówi do niego: Nie bój się! Wierz tylko!
W pójściu za Jezusem i przyjściu do Jezusa nośnikiem jest wiara. Bez postawy serca, które słucha i zawierza Bogu idziemy po omacku i donikąd. Zarówno zwierzchnik synagogi jak i kobieta wyznają swoją wiarę. Każde z nich w różny sposób, a wspólnym mianownikiem jest zanurzenie się w Serce Boże. Wtedy wystarcza jedna prośba, jedno dotknięcie i dokonują się wielkie rzeczy.
Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. Nie bój się! Wierz tylko! Oto pochwała i zachęta Pańska. Usuńmy to, co zagłusza nam słowa Pana, co nie pozwala uwierzyć do końca. Niech Maryja, nasza Matka wyprosi nam łaskę wiary głębokiej i ufnej.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI