| strona główna | kontakt |
 
 
Poniedziałek XXV tygodnia okresu zwykłego
24 września 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Być pełnym - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 25 września 2018
24 września, 2018
Wydawać się - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 24 września 2018
23 września, 2018
Przeżuwaj uważnie i codziennie - Łukaszowe pięciominutówki na sobotę 22 września 2018
21 września, 2018
Co/kto w mym sercu? - medytacja biblijna na 25. niedzielę zwykłą – 23 września 2018
20 września, 2018
Dar Boży czy ofiara losu - medytacja biblijna na święto Mateusza Apostoła i Ewangelisty – 21 września 2018
20 września, 2018
Miłosierdzie w praktyce - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 20 września 2018
19 września, 2018
Pokolenie mądrości czy głupoty? - Łukaszowe pięciominutówki na środę 19 września 2018
18 września, 2018
Przez Matkę do Syna - medytacja biblijna na święto Stanisława Kostki – 18 września 2018
17 września, 2018
Wszyscy są wybrani - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 17 września 2018
16 września, 2018
Owoc Golgoty w codzienności - medytacja biblijna na Matki Bożej Bolesnej – 15 września 2018
14 września, 2018
Tyle na marne? - medytacja biblijna na 24. niedzielę zwykłą – 16 września 2018
13 września, 2018
Droga dobrze oznakowana - medytacja biblijna na święto Podwyższenia Krzyża – 14 września 2018
13 września, 2018
Wdzięczności moc - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 13 września 2018
12 września, 2018
Spełniający się ów dzień - Łukaszowe pięciominutówki na środę 12 września 2018
11 września, 2018
Pan sam przez nas - Łukaszowe pięciominutówki na wtorek 11 września 2018
10 września, 2018
Uschłe i ożywiane miejsca - Łukaszowe pięciominutówki na poniedziałek 10 września 2018
09 września, 2018
Bez przypadku - medytacja biblijna na święto Narodzenia NMP – 8 września 2018
07 września, 2018
Rozwiązane języki - medytacja biblijna na 23. niedzielę zwykłą – 9 września 2018
06 września, 2018
Równowaga starego i nowego - Łukaszowe pięciominutówki na piątek 7 września 2018
06 września, 2018
Uporządkowane szaleństwo-pasja - Łukaszowe pięciominutówki na czwartek 6 września 2018
05 września, 2018
Apostołowie za darmo - medytacja biblijna na uroczystość Bożego Ciała – 31 maja 2018
30 maja, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Niebo w gebie - kazanie na Boze Cialo Gliwice 2018
plik: 2.39 MB
 
Tekst ewangelii: Mk 14,12-16.22-26

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: Idźcie do miasta, a spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: Bierzcie, to jest Ciało moje. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej.

Wyprzedaż: taniej i przyda się

Kiedy jest wyprzedaż w jakiś wielkich (i nie tylko) sklepach, to ludzie ustawiają się w kolejkach i czynią tak dziwne rzeczy. Nabywają, bo taniej, nabywają tyle, ile się da (nawet jeśli niepotrzebne z gadaniem, że przyda się). Żadnych granic! Byle było tańsze. Dobrze wiemy, że w większości przypadków tanie nie oznacza najlepsze (wystarczy spojrzeć na datę ważności produktów żywnościowych). Kiedy słyszymy obniżki czy promocje to w wielu sytuacjach bez zastanowienia bierzemy!
Pojawia się inny poziom. A co kiedy coś jest za darmo? Reklamy powtarzają ten zwrot z upodobaniem. Myślę, że nie raz już się poparzyliśmy uważając, że jest za darmo, a przychodziły rachunki do płacenia. Od tego świata nie otrzymasz nic za darmo! I warto to sobie wbić do głowy, a jeśli trzeba, to napisać dużą kartkę i wywiesić w widocznym miejscu i czytać ją, szczególnie przed zakupami czy zawieraniem umów.
Gdyby było coś za darmo to byśmy brali! Prawdopodobnie dużo więcej niż nam potrzeba, bo wiadomo przyda się. Przypomina mi się historia ze Starego Testamentu kiedy to lud idzie przez pustynię i narzeka, iż nie ma chleba. Bóg zsyła im mannę! Każdego ranka mogli zbierać mannę. Ci, którzy myśleli w kategoriach na zapas, czyli przyda się następnego dnia znajdowali w skrzyniach zgniliznę i robactwo.

Na tym świecie za darmo

Wyżej powiedzieliśmy, że od tego świata nie ma nic za darmo! Trzeba za wszystko zapłacić! Niekiedy bardzo słono. Tymczasem z całą odpowiedzialności za słowa jestem przekonany, że na tym świecie jest coś całkowicie za darmo i to w naszych warunkach w obfitości, a na dodatek coś, co daje korzyści niewspółmierne do tego, co sobie możemy wyobrazić.
Kto wie może właśnie owo za darmo, całkowite i bezwarunkowe, wzbudza w nas nieufność! Czemu w stosunku do tego nie mamy ufności? Konsekwencją takiego podchodzenia jest reglamentacja. Sami sobie wyznaczamy ile wystarczy. Do czego? Do życia czy do przeżycia?
O czym mówię? Czyżbyśmy przeoczyli jakąś promocję czy obniżkę cen? Mówię o Eucharystii. O Bożym dawaniu się za darmo! Mówię o Chlebie życia, którego nam (jeszcze) nie brakuje, a o którym Pan powiedział, że kto Go spożywa będzie miał życie wieczne. Mówię o Ciele i Krwi Pańskiej danej nam za darmo. Na każdej Eucharystii słyszymy bierzcie i jedzcie... bierzcie i pijcie... a chodzimy zgłodniali i spragnieni.

Apostołowie Eucharystii

Chrześcijanin ze swej natury pragnie upodobnić się do Jezusa Chrystusa. Wcale nie chodzi o tych, którzy chcą się upodobnić do innych ludzi i tracą własną tożsamość. To nie jest małpowanie. Uczymy się Chrystusa przez wsłuchiwanie się w Jego słowo, wpatrywanie się w tajemnice Jego życia (różaniec, adoracja Najśw. Sakramentu) i przez przyjmowanie Jego Ciała i Krwi.
Kto nie spożywa ten nie przeżyje! Jakże się cieszę, że jest kilkadziesiąt osób, które codziennie przychodzą na Eucharystię i przyjmują Ciało Pańskie do swego serca. Za każdym razem, gdy Go przyjmujemy stajemy się „monstrancjami” niosącymi Jezusa do ludzi. Dziś, w czasie procesji Bożego Ciała pójdziemy z Najświętszym Sakramentem „widzialnym”. Codziennie dziesiątki osób idą naszymi uliczkami, schodami z Panem Jezusem w swym sercu.
Chrześcijanin jest apostołem Eucharystii. Żywi się nią, syci i dzieli z innymi. Żyje nią na co dzień, a nie tylko od święta. Całkowicie za darmo! Z reguły bez kolejki. Byle tylko przyjść, znaleźć czas, zatrzymać się na chwilę. Upodobnienie nie jest owocem jednorazowego podejścia. Poznawać Pana Jezusa możemy każdego dnia bardziej, mocniej i pełniej. A owocem tego jest głębsza miłość i lepsze naśladowanie tzn. stawanie się chlebem dla braci i sióstr.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI