| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek XI tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Alojzego Gonzagi
21 czerwca 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

W rękach Boga - medytacja biblijna na uroczystość Narodzenia Jana Chrzciciela – 24 czerwca 2018
21 czerwca, 2018
W świetle Bożym - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 22 czerwca 2018
21 czerwca, 2018
Modlitwy konieczność - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 21 czerwca 2018
20 czerwca, 2018
Uczynki pobożne – z serca - Mateuszowe pięciominutówki na środę 20 czerwca 2018
19 czerwca, 2018
Bliźniaki - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 19 czerwca 2018
18 czerwca, 2018
W jednym worku jesteśmy! - Mateuszowe pięciominutówki na poniedziałek 18 czerwca 2018
17 czerwca, 2018
Przysięga - Mateuszowe pięciominutówki na sobotę 16 czerwca 2018
15 czerwca, 2018
Wszystko w ziarnie - medytacja biblijna na 11. niedzielę zwykłą – 17 czerwca 2018
14 czerwca, 2018
Między przesadą a luzem - Mateuszowe pięciominutówki na piątek 15 czerwca 2018
14 czerwca, 2018
Darując nie tracimy - Mateuszowe pięciominutówki na czwartek 14 czerwca 2018
13 czerwca, 2018
Wierność prawu Bożemu - Mateuszowe pięciominutówki na środę 13 czerwca 2018
12 czerwca, 2018
Kopalnia soli i Źródło światła - Mateuszowe pięciominutówki na wtorek 12 czerwca 2018
11 czerwca, 2018
O chęci - medytacja biblijna na święto Barnaby Apostoła – 11 czerwca 2018
10 czerwca, 2018
Wędrówka serca i w sercu - medytacja biblijna na święto Niepokalanego Serca NMP – 9 czerwca 2018
08 czerwca, 2018
Bez przesady - medytacja biblijna na 10. niedzielę zwykłą – 10 czerwca 2018
07 czerwca, 2018
Przebite i zamieszkałe - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – 8 czerwca 2018
07 czerwca, 2018
Przetrzeć oczy – jest blisko - Markowe pięciominutówki na czwartek 7 czerwca 2018
06 czerwca, 2018
Słowo Boże czy tezy - Markowe pięciominutówki na środę 6 czerwca 2018
05 czerwca, 2018
Mniej czy bardziej widoczny przypis - Markowe pięciominutówki na wtorek 5 czerwca 2018
04 czerwca, 2018
Tabliczka dzielenia - Markowe pięciominutówki na poniedziałek 4 czerwca 2018
03 czerwca, 2018
Sanktuarium „tu i teraz” - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 16 kwietnia 2018
15 kwietnia, 2018

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 maja, 2018
Boże Ciało

Oby Ciebie nie zabrakło... ...


24 maja, 2018
Dzień Matki

Dla naszych kochanych Mam....
30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...

 

 

 

Tekst ewangelii: J 6,22-29

Nazajutrz po rozmnożeniu chlebów lud, stojąc po drugiej stronie jeziora, spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: Rabbi, kiedy tu przybyłeś? W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec. Oni zaś rzekli do Niego: Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże? Jezus odpowiadając rzekł do nich: Na tym polega dzieło /zamierzone przez/ Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał.

Cudowne miejsca przyciągają

Słyszymy, że w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. Czyli ruszyły „wici” o cudzie, którego Jezus dokonał rozmnażając chleby. Rodzi się pytanie egzystencjalne: po co ludzie pielgrzymują do szczególnych miejsc? Czy tam jest inaczej? „Lepiej” niż w moim kościele parafialnym? Nie idzie o „lepiej”.
W pierwszym rzędzie miejmy na uwadze „szczególne dotknięcie”, którym dane miejsce zostało obdarzone. Trochę to jest jak szczególne wydarzenie w życiu osobistym, o którym się pamięta, i które się wspomina mniej czy bardziej uroczyście.
Następnie w podjęciu trudu pielgrzymiego wyraża się ludzkie zdążanie do celu! Myślę, że sanktuaria (miejsca pielgrzymkowe) mogą być kamieniami milowymi na naszej drodze. Miejsca, w których odczuwamy obecność Pana. Owo wybranie się w drogę „odrywa” nas od codzienności, która czasami w swej szarości nie pozwala nam widzieć przechodzącego Boga.
Niekiedy przyciąga nas ciekawość. Nie wiem czy „zwykła”, ponieważ w wielu przypadkach okazywała się ona „niezwykłą”, bo ludzie powracali przemienieni poprzez takie spotkanie. Jechali po „jedną” rzecz, a wracali z całkowicie innymi, nieprzewidzianymi rzeczami. Trochę jak paralityk, który zanim został uzdrowiony fizycznie otrzymał łaskę zdrowia wewnętrznego, czystości serca przez odpuszczenie grzechów.

W drodze

Ważne, by szukać Jezusa, a nie cudów. To też wybrzmiewa w tej ewangelii. Lud obserwuje uważnie i widzi. Umie też kojarzyć fakty. Nie wymyśla. Patrzy i... coś mu się nie zgadza, bo uczniowie odpłynęli sami, a Jezusa nie ma tutaj na miejscu. Ruszają w dalszą drogę! Bo nie da się żyć w sanktuarium. To jest „punkt” drogi i po jego nawiedzeniu trzeba iść dalej.
Wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Czynią to wytrwale. Takie pielgrzymkowe miejsce jest zaczynem. Zaczerpnąwszy ze źródła powracamy do domu, by w codzienności odnajdywać Boga.
Tutaj w wielu wypadkach pojawia się pytanie: kiedy tu przybyłeś? Pan Jezus jest z nami cały czas. Tylko, że niekiedy Go nie widzimy. On nie przybywa. On jest! Jest w naszym domu, w naszym tu i teraz, do którego wracamy i w którym spędzamy większość życia. O tym nigdy nie zapominajmy!

Dlaczego Go szukamy?

Należy weryfikować motywacje. Kiedy i czemu szukam Pana? Jezus odpowiedział tym, którzy znaleźli Go w Kafarnaum: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Nie ma w tym posmaku wyrzutu, oskarżenia czy żalu. To zaproszenie do zastanowienia się! Boga nie potrzebujemy tylko wtedy, gdy trwoga! W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, napisał św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Bez tej świadomości zamiera w nas życie. Czy i dlaczego szukamy Jezusa?
Podaje też nam wskazówkę: Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki. Nie chodzi do końca i przede wszystkim o to, by chleb powszedni był cały czas pod ręką. Nie mamy być zatroskani o chleb do jedzenia tak bardzo, że nie widzimy perspektywy życia wiecznego. On stał się Chlebem życia i każdy, kto spożywa ten Chleb będzie miał życie wieczne, jak sam Syn Boży wielokrotnie zapewniał.
Dzieło Boże, do którego zostaliśmy zaproszeni-wezwani polega na rozwoju wiary: … abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał. To gra słów, ale jest różnica między „wierzyć”, a „uwierzyć” i warto się nad nią zastanowić. Wiara jest dynamiczna, a jej mottem są słowa św. Ignacego Loyoli: szukać i znajdować Boga we wszystkim i wszystko w Panu Bogu.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI