| strona główna | kontakt |
 
 
Czwartek VII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Najśw. Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych
24 maja 2018r.
 
poprzednie 5 minut:

Naznaczeni Trójcą - medytacja biblijna na uroczystość Najświętszej Trójcy – 27 maja 2018
24 maja, 2018
Jedność w Bogu - markowe pięciominutówki na piątek 25 maja 2018
24 maja, 2018
Prostota i nieogarnioność - medytacja biblijna na święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – 24 maja 2018
23 maja, 2018
Zabronić czyli dać obronę - markowe pięciominutówki na środę 23 maja 2018
22 maja, 2018
Chcieć być największym - markowe pięciominutówki na wtorek 22 maja 2018
21 maja, 2018
W rozmowie z Matką - medytacja biblijna na święto Matki Kościoła – 21 maja 2018
20 maja, 2018
Pisarze Ducha - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 19 maja 2018
18 maja, 2018
Duch w Kościele i przez Kościół - medytacja biblijna na uroczystość Zesłania Ducha Świętego – 20 maja 2018
17 maja, 2018
Kocham = pójdź za Mną - wielkanocne pięciominutówki na piątek 18 maja 2018
17 maja, 2018
Zespoleni w miłości - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 17 maja 2018
16 maja, 2018
Ku prawdziwej wiecznej jedności - medytacja biblijna na święto Andrzeja Boboli – 16 maja 2018
15 maja, 2018
W świetle życia wiecznego - wielkanocne pięciominutówki na wtorek 15 maja 2018
14 maja, 2018
Wybrani – dokonujący wyborów - medytacja biblijna na święto Macieja Apostoła – 14 maja 2018
13 maja, 2018
Jak orzeł - wielkanocne pięciominutówki na sobotę 12 maja 2018
11 maja, 2018
Ku niebu - medytacja biblijna na uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego – 13 maja 2018
10 maja, 2018
W smutku i radości - wielkanocne pięciominutówki na piątek 11 maja 2018
10 maja, 2018
Boże przemiany - wielkanocne pięciominutówki na czwartek 10 maja 2018
09 maja, 2018
Nieznajomy – Znajomy - wielkanocne pięciominutówki na środę 9 maja 2018
08 maja, 2018
Wierna miłość - medytacja biblijna na uroczystość św. Stanisława Biskupa – 8 maja 2018
07 maja, 2018
Znać – wejść w relację - wielkanocne pięciominutówki na poniedziałek 7 maja 2018
06 maja, 2018
W codzienności i poza nią - adwentowe pięciominutówki na środę 6 grudnia 2017
05 grudnia, 2017

 

z ostatniej chwili
---------------------

30 marca, 2018
Minutka na Wigilię Paschalną

Tyle słowa. Tyle obrazów. Tyle wrażeń. Od codzienności do święta. Od ciemności do światła. O śmierci...


30 marca, 2018
Minutka na Wielką Sobotę

Nigdy cię – nikogo – nie zostawi. W grobie złożony z grobów wyprowadza tych, co wcześniej...
29 marca, 2018
Minutka na Wielki Piątek

Skrzyżowania. Rozpięte ramiona. Przygarniające. Przybite. Wyciągniesz? Rozłożysz szeroko? W tym geście...

 

 

 

Tekst ewangelii: Mt 15,29-37

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze. Na to rzekli Mu uczniowie: Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo? Jezus zapytał ich: Ile macie chlebów? Odpowiedzieli: Siedem i parę rybek. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Na górze

Uzdrowienia dokonują się na górze – trzeba wejść na nią, a więc opuścić pielesze domowe. W jakiś sposób wyeksponować chorobę, wystawić na światło dzienne, a dokładnie na Światłość świata.
Wyjście, rzekłbym ze środowiska naturalnego, by oddać Bogu to, co jest chromością, ułomnością, ślepotą, niemotą. W domu, gdzie już się przyzwyczajono do choroby jej pokazanie nie zmieni wiele. Ważne, by wyjść w jednym celu: aby udać się do Jezusa i spotkać Go, aby przedstawić Mu te bolączki.
Takie spojrzenie z dystansem na siebie, dom i sąsiedztwo jest błogosławieństwem – to zdrowe, Boże stanięcie w prawdzie, a to z kolei prowadzi do uzdrowienia. To nie Bóg potrzebuje zastanowienia się nad codziennością. To my tego potrzebujemy. Jednak w jej wirze nie widzimy, nie słyszymy i kulawi jesteśmy. Stąd przyjście Jezusa, góra, na której siedział i tłumy u nóg Jego.

Przeżyte cuda

I tam, na górze, biblijne miejsce spotykania się z Bogiem, dokonują się cuda: Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. Widziane! Rzekłbym na własnej skórze się dokonujące. To prowadzi do następnej rzeczy, a mianowicie do uwielbienia. Pisze ewangelista Mateusz, że owe tłumy wielbiły Boga Izraela.
Cuda, cudeńka codzienności. Ile to razy drobne gesty sprawiają, że buzia się uśmiecha! Czy nie podobne to do otwarcia ust niemego? Ile to razy dobre słowo stawiało na nogi? To są dobre uczynki, które otwierają oczy, uszy i serca. Uwielbiaj duszo moja Pana, za wielkie i za małe rzeczy, które czyni Bóg w nas i poprzez nas.
Uwielbia, bo widzi! O tę łaskę warto prosić i to nieustannie. Widzieć troskę Pana Boga o każdego z nas. Wsłuchajmy się w słowa Jezusa: Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze.

Na pustkowiu z niczym

Troska Pana została złożona w nasze dłonie, w dłonie Jego uczniów. I choć przeraża skala potrzeb to trzeba pamiętać, że nie musi wszystkiemu zaradzić. Bo tak łatwo oślepnąć czy ogłuchnąć czy też stać się chromym kiedy spogląda się wokół.
Uzdrowienia dokonują się na górze (miejsce odosobnione), na którą trzeba wejść. A nakarmić tłumy mamy na pustkowiu. Oba „miejsca” są do sobie podobne w swej wymowie surowości i „małości” środków dostępnych. Tam, gdzie jest Bóg, tam jest miłość. Bóg sam wystarczy, powtarzała św. Teresa z Avila. Chrześcijanin nie ma nieść siebie, chleba czy ubrania. Na pierwszym miejscu ma nieść Boga.
Nie poniesie Go jeśli nie wie co ma (siedem chlebów i parę rybek) i nie odda tego Jezusowi. To On wszystkim się zajmie. My jesteśmy korytem rzeki, bo wody łask potrzebują „miejsca” przepływu. Pan Jezus każe się zatrzymać (polecenie, by usiąść na ziemi) czyli po raz kolejny mówi o odpowiednim dystansie. Uczy, że należy to wziąć i podziękować Ojcu, a następnie połamać i rozdawać. Tylko dzielone mnoży się. I to jak!Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

o. Robert Więcek SJ

Jeśli chciałbyś otrzymywać "pięciominutówki" bezpośrednio na adres mailowy wystarczy napisać prośbę na adres: robert.wiecek@jezuici.pl

powrót


 

na skróty do...|

    Copyright © 2012 Robert Więcek SI